Na styku historii i pięknych plaż – witamy na Krecie

Kreta to nie tylko wyspa słońca i pięknych plaż, ale też przestrzeń pełna historii, mitów i lokalnego charakteru. Przez kilka dni na tej wyspie zobaczymy więcej niż w niejednym muzeum, a i przy okazji wygrzejemy się na plaży, nie patrząc na zegarek. Od archeologicznych skarbów po piaszczyste i kamieniste plaże – każdy dzień na Krecie to nowa przygoda.

Wyspa Spinagola

Historia
Jak dojechać
Pogoda i klimat
Atrakcje turystyczne
Imprezy i festiwale
Ceny
Przydatne informacje
pomysł na weekend historia

Historia

pomysł na weekend historia

Historia

Historia Krety zaczyna się bardzo wcześnie, gdyż właśnie tutaj powstała jedna z pierwszych cywilizacji europejskich: cywilizacja minojska. Jej rozwój datuje się od około 2700 roku p.n.e. i trwał przez ponad tysiąc lat. Minojczycy zostawili po sobie pałace, z których najważniejsze znajdują się w Knossos, Phaistos, Malia i Zakros. Najbardziej znany z nich to oczywiście Knossos – ogromny kompleks z wieloma dziedzińcami, magazynami, kolumnami i freskami. Minojczycy byli sprawnymi kupcami i żeglarzami, a ich kultura obejmowała całe Morze Egejskie. Zaginęli jednak nagle i tajemniczo, co historycy łączą z erupcją wulkanu na Santorini (około 1600 p.n.e.) i późniejszymi najazdami Mykeńczyków.

Po okresie minojskim nastał czas chaosu, po którym wyspa podniosła się w okresie klasycznym i hellenistycznym. Kreta w tym czasie była podzielona na wiele miast-państw, które często ze sobą rywalizowały. W porównaniu do Aten czy Sparty, wyspa nie odgrywała wówczas kluczowej roli, ale pozostawiła po sobie kilka dobrze zachowanych stanowisk archeologicznych, takich jak starożytne Lato czy Gortyna – miasto znane z jednego z najstarszych kodeksów prawnych w Europie.

W I wieku p.n.e. Kretę przejęli Rzymianie. Była częścią prowincji rzymskiej przez kilka wieków, a po podziale imperium weszła w skład Bizancjum. W tym okresie powstało wiele bazylik, klasztorów i kościołów, a życie religijne i administracyjne koncentrowało się wokół Gortyny. W IX wieku wyspa została zdobyta przez Arabów z Północnej Afryki, którzy utworzyli tutaj niezależny emirat ze stolicą w Heraklionie (wówczas znanym jako Chandax). Taki stan rzeczy trwał do 961 roku, kiedy to Bizantyjczycy odbili wyspę z rąk muzułmańskich.

Po kolejnych kilku stuleciach, w wyniku IV wyprawy krzyżowej i podziału terytoriów Cesarstwa Bizantyjskiego, Kreta dostała się pod kontrolę Wenecjan. Wenecja władała wyspą od 1204 roku aż do 1669 roku i zostawiła po sobie trwały ślad w architekturze, gospodarce i kulturze. Miasta takie jak Chania, Rethymno czy Heraklion do dziś mają dobrze zachowane elementy weneckie: loggie, fortece, porty i budynki mieszkalne. W tym czasie rozwijała się też sztuka – z Krety właśnie pochodził Domenikos Theotokopoulos, znany światu jako El Greco.

W 1669 roku po długim i wyniszczającym oblężeniu, Heraklion został zdobyty przez Imperium Osmańskie, kończąc tym samym okres wenecki. Osmanowie rządzili wyspą przez ponad 200 lat. Wprowadzili nową administrację i elementy architektury islamskiej – do dziś w wielu miastach możemy znaleźć dawne meczety, łaźnie czy minarety. Choć życie na wyspie toczyło się dalej, nie obyło się bez napięć. Ludność chrześcijańska wielokrotnie buntowała się przeciwko rządom tureckim, zwłaszcza w XIX wieku, gdy nastroje niepodległościowe w całej Grecji przybierały na sile.

Właśnie XIX wiek był dla Krety okresem nieustannych prób odzyskania wolności. Od połowy tego stulecia wyspa była miejscem licznych powstań, których kulminacją było powstanie z 1866 roku. W jego trakcie miała miejsce dramatyczna historia klasztoru Arkadi, gdzie mieszkańcy i bojownicy woleli zginąć, wysadzając się w powietrze, niż poddać się wojskom tureckim. Działania przyniosły skutek w 1898 roku, kiedy to po długiej presji międzynarodowej, Kreta stała się autonomicznym państwem pod protektoratem mocarstw europejskich. Finalnie, w 1913 roku została oficjalnie przyłączona do Królestwa Grecji.

Wiek XX przyniósł kolejne burzliwe rozdziały. W czasie II wojny światowej Kreta była miejscem jednej z pierwszych dużych bitew między Niemcami a aliantami. Bitwa o Kretę, która miała miejsce w maju 1941 roku, zapisała się w historii jako pierwsza duża operacja z udziałem wojsk powietrznodesantowych. Mimo że Niemcy zdobyli wyspę, napotkali silny opór ze strony ludności cywilnej, co poskutkowało później brutalnymi represjami. Dzisiaj w wielu miejscowościach znajdują się pomniki i tablice pamiątkowe upamiętniające ofiary tych wydarzeń, na przykład w Anogeii czy Kandanos.

Po wojnie Kreta powoli odbudowywała się i rozwijała jako część nowoczesnej Grecji. Z ostatnimi dekadami stała się ważnym kierunkiem turystycznym, zachowując jednocześnie sporo ze swojej tożsamości. Wciąż funkcjonują tradycyjne wioski, lokalne święta religijne i rzemiosło, a w tawernach możemy posłuchać kreteńskiej muzyki. Podróżując po Krecie, trudno nie zauważyć, jak głęboko historia jest tu zakorzeniona. Kreta to wyspa, na której przeszłość nie jest ukryta w muzeach, a za to wciąż żyje, rozrzucona po górach, wioskach i kamiennych murach.

Klasztor Arkadi

pomysl-na-weekend-jak-sie-dostac

Jak się dostać

pomysl-na-weekend-jak-sie-dostac

Jak się dostać

Samolot 

Podróż samolotem to jedyny sensowny sposób na dostanie się na Kretę. Wyspa ma dwa główne lotniska międzynarodowe: Heraklion (HER) i Chania (CHQ). Oba obsługują połączenia z Polski, jednak częściej wybieranym kierunkiem jest Heraklion – to największe lotnisko na wyspie, z największą liczbą rejsów. Chania z kolei bywa wygodniejsza, jeśli planujemy wakacje na zachodzie Krety – w okolicach Balos, Elafonisi, Falassarny czy Rethymno.

Z Polski możemy polecieć na Kretę bezpośrednio z wielu lotnisk. Najwięcej opcji mają oczywiście Warszawa (zarówno Lotnisko Chopina, jak i Modlin), Kraków, Katowice, Gdańsk, Wrocław i Poznań. W niektórych sezonach uruchamiane są też połączenia z Rzeszowa, Bydgoszczy, Lublina czy Łodzi – zależy to jednak od sezonowej siatki połączeń, która co roku może się delikatnie zmieniać.

Wśród linii lotniczych oferujących bezpośrednie loty na Kretę wyróżniają się:

  • Ryanair – tanie linie latające głównie do Chanii. Wyloty możliwe są z Warszawy-Modlina, Krakowa, Wrocławia, Katowic i Gdańska.
  • Wizz Air – obsługuje loty do Heraklionu, również z kilku dużych polskich miast.
  • LOT – w sezonie letnim uruchamia regularne połączenia z Warszawy do Heraklionu.
  • Czartery z biur podróży – Enter Air, Smartwings czy LOT Charter obsługują połączenia czarterowe do Heraklionu i Chanii. Z reguły są to loty organizowane przez biura podróży (TUI, Itaka, Rainbow), ale coraz częściej można wykupić sam lot bez dodatkowych usług, na przykład w ofercie „bilet czarterowy last minute”.

Lot bezpośredni z Polski na Kretę trwa około 3 godzin. Warto jednak pamiętać, że tanie linie (Ryanair i Wizz Air) mają swoje zasady dotyczące bagażu – w najtańszej taryfie zwykle wliczony jest tylko mały plecak lub torba pod siedzenie. Walizka kabinowa lub bagaż rejestrowany wymagają dokupienia dodatkowych opcji.

Przy planowaniu podróży najlepiej sprawdzić dostępne terminy na stronach linii lotniczych lub skorzystać z porównywarek lotów typu Skyscanner czy Google Flights. Ceny mogą się mocno różnić w zależności od sezonu, a nawet dnia tygodnia. Dobrą praktyką jest rezerwowanie biletów z wyprzedzeniem 4-5 miesięcy i decyzja lot w środku tygodnia, a nie w weekend.

W sezonie wakacyjnym na trasach czarterowych pojawiają się też tak zwane „loty puste”, które możemy złapać nawet na kilka dni przed wylotem. Biura podróży starają się wypełniać samoloty i często sprzedają pojedyncze miejsca w niższej cenie. Tego typu bilety możemy wyszukiwać między innymi przez portale biur podróży lub bezpośrednio przez stronę przewoźnika czarterowego.

Warto także zastanowić się, które lotnisko na Krecie będzie bardziej odpowiednie pod kątem miejsca docelowego. Jeśli planujesz wakacje w rejonie Hersonissos, Malia, Agios Nikolaos, Elounda czy Ierapetra – wybierz Heraklion. Jeśli celem są zachodnie plaże i miejscowości, takie jak Chania, Kissamos, Paleochora czy Rethymno – bardziej opłaca się lecieć do Chanii. 

Transfery z lotniska do tych miejscowości są możliwe zarówno autobusami KTEL, jak i taksówkami lub (co bardzo popularne) wypożyczonym samochodem. Autobusy KTEL to najbardziej budżetowa opcja. Obsługują one regularne kursy z obu lotnisk do większości miast i popularnych kurortów. Pojazdy są klimatyzowane, a bilety kupuje się u kierowcy lub w kasach. Wieczorem i poza sezonem kursy są rzadsze, więc jeśli przylot wypada późno, to warto mieć alternatywę.

Na obu lotniskach bez problemu możemy również wziąć taksówkę – postoje znajdują się tuż przy wyjściu z terminalu. Ceny są ustalane orientacyjnie według cennika, ale dobrze upewnić się o koszt jeszcze przed odjazdem. Przykładowe ceny:

  • Heraklion – Hersonissos: około 35-45 €
  • Heraklion – Agios Nikolaos: około 75-90 €
  • Chania – centrum Chanii: około 25 €
  • Chania – Rethymno: około 80 €

Taksówki mogą być dobrą opcją, jeśli lecą 2-3 osoby z dużym bagażem albo jeśli przylot wypada w środku nocy.

Wiele hoteli i biur podróży oferuje też zorganizowane transfery. Możemy je zamówić wcześniej przez internet – jako prywatny transport (kierowca czeka z tabliczką na lotnisku) albo jako miejsce w zbiorczym minibusie (shuttle). Szczególnie warto skorzystać z tego rozwiązania, jeśli nocleg znajduje się poza głównymi miastami, a nie planujemy wynajmować auta.

Apropo właśnie wynajmu auta, Kreta ma ponad 250 km długości, a wiele najciekawszych miejsc leży poza głównymi kurortami i trasami autobusów. Dlatego wynajem samochodu to bardzo popularne i rozsądne rozwiązanie, szczególnie jeśli planujemy zwiedzać więcej niż jedno miasto.

W Heraklionie i Chanii działa kilkanaście wypożyczalni: zarówno międzynarodowe sieci (Avis, Hertz, Sixt), jak i lokalne firmy, które często oferują niższe ceny. Moim skromnym zdaniem, lepiej jednak wynająć samochód online przed wyjazdem i z wyprzedzeniem, szczególnie na sezon wakacyjny (lipiec–sierpień). Dobre porównywarki cen, to: DiscoverCars, Rentalcars, Kayak i EconomyCarRentals.

Koszt wynajmu w sezonie, to około 35-50 € za małe auto lub 60-90 € za SUV-a. Natomiast poza sezonem ceny potrafią spaść nawet do 15-30 € dziennie. Wynajmując na tydzień, możemy oczywiście liczyć na duże rabaty.

Port w Heraklionie

pogoda pomysł na weekend

Pogoda i klimat

pogoda pomysł na weekend

Pogoda i klimat

Wiosna (marzec-maj)

Wiosna to idealny moment, żeby zobaczyć Kretę w zielonej, kwitnącej odsłonie. Marzec bywa jeszcze nieco kapryśny, temperatury sięgają 16-20°C w dzień, noce są chłodne, a deszcz może się jeszcze zdarzyć. Z końcem miesiąca wszystko się zmienia – w kwietniu temperatury regularnie przekraczają 20°C, a opady znacznie maleją. W maju bywa już gorąco – 25-30°C, ale upał nie jest jeszcze uciążliwy.

To świetny czas na aktywne zwiedzanie. Wąwozy (np. Samaria, Imbros), stanowiska archeologiczne (Knossos, Festos, Gortyna) i górskie szlaki są już dostępne, a przy tym nie ma jeszcze tłumów. Morze jest jeszcze chłodne, ale od maja nadaje się już do kąpieli.

Warto zwrócić uwagę na Wielkanoc prawosławną, która zwykle przypada w kwietniu lub na początku maja. To największe święto w Grecji – obchodzone rodzinnie, ale też z dużym rozmachem: wieczorne procesje, ogniska, fajerwerki i lokalne uczty. Nawet w mniejszych wioskach możemy wtedy poczuć, jak ważna jest tradycja i religia w życiu mieszkańców wyspy.

Lato na Krecie (czerwiec-sierpień)

Lato oznacza pełny sezon – wysokie temperatury, dużo słońca, ciepłe morze i w pełni działająca infrastruktura turystyczna. Czerwiec oznacza temperatury w okolicy 30°C, niewielką wilgotność i morze o temperaturze 23–25°C. Ale w lipcu i sierpniu bywa już znacznie cieplej – okolice 35°C, zwłaszcza w głębi wyspy. Upały są suche i przewidywalne, bardzo rzadko pada, a wiatr daje trochę ulgi, choć czasem potrafi być uciążliwy w rejonach otwartych plaż.

Jest to oczywiście idealny czas na typowe wakacje: opalanie, kąpiele w morzu, rejsy statkiem, wypoczynek w hotelach z klimatyzacją. Najpopularniejsze plaże (Balos, Elafonisi, Vai) są wtedy zatłoczone, ale wystarczy wyjechać poza główne szlaki, żeby znaleźć spokojniejsze miejsca. Polecam unikać aktywności w samo południe – wędrówki po górskich szlakach i dłuższe spacery lepiej planować rano lub po 18:00.

Latem odbywa się wiele lokalnych wydarzeń – święta patronów w wioskach, festyny kulinarne, występy taneczne. Warto odwiedzić na przykład Rethymno Wine Festival, lokalne dni muzyki kreteńskiej czy wieczorne imprezy na plażach i w parkach miejskich. 

Jesień (wrzesień-listopad)

Jesień zaczyna się łagodnie – wrzesień przypomina jeszcze lato, ale z mniejszym natężeniem turystyki. Temperatura utrzymuje się w granicach 30°C, morze nadal jest bardzo ciepłe, a słońce świeci codziennie. Jest to więc świetny czas na pogodę plażową bez największego tłoku. W październiku robi się nieco chłodniej – około 22–26°C w dzień, wieczory bywają już rześkie, a deszcze zdarzają się sporadycznie. Woda wciąż jest jednak dość ciepła. Listopad to już miesiąc przejściowy – temperatura spada do 20-22°C, pogoda może się zmieniać, ale wciąż zdarzają się całe tygodnie słoneczne.

Jesień stanowi czas dojrzewania winogron i oliwek. Z tego powodu w wielu miejscowościach odbywają się festiwale raki – lokalnego alkoholu destylowanego z resztek winogron. Szczególnie ciekawym wydarzeniem jest otwarte palenie raki – przy muzyce, jedzeniu i wspólnym świętowaniu. W tym okresie możemy też zobaczyć zbiory oliwek i proces tłoczenia świeżej oliwy, a niektóre gospodarstwa agroturystyczne oferują możliwość uczestnictwa.

Trekking i zwiedzanie jesienią również mają duży sens – brak upału sprawia, że piesze wędrówki (nawet długie, jak wąwóz Samaria) są bardziej komfortowe, a natura wciąż wygląda dobrze po letnim sezonie.

Zima (grudzień-luty)

Zima na Krecie nie przypomina tej z Polski. Choć dni są krótsze, a pogoda bardziej zmienna, temperatury rzadko spadają poniżej 10°C. W dzień możemy się spodziewać 13-17°C, a w najcieplejsze dni nawet 20°C. Północne wybrzeże bywa bardziej deszczowe i wietrzne, ale południe często pozostaje suche i słoneczne.

Zimą wyspa funkcjonuje spokojniej – część hoteli i restauracji jest zamknięta, a większe miasta żyją normalnym rytmem. Nie ma lepszego czasu, by poczuć „codzienną” Kretę – bez turystycznej otoczki. Fajnie jest przespacerować się po opustoszałych plażach, zwiedzić muzea i stanowiska archeologiczne w spokoju albo po prostu zaszyć się w jednej z górskich wiosek.

Wbrew pozorom, w górach Lefka Ori i Psiloritis zdarzają się opady śniegu – działa tam nawet niewielki ośrodek narciarski (choć tylko przy sprzyjającej pogodzie). To ciekawostka, bo tego typu warunki nie kojarzą się z grecką wyspą.

W zimie obchodzone są święta – Boże Narodzenie i Nowy Rok z lokalnym kolorytem i dbałością o tradycję. 6 stycznia, w Święto Objawienia Pańskiego (Epifania), w wielu miejscowościach organizowane jest błogosławienie wody w portach – młodzi mężczyźni skaczą do zimnego morza, by wyłowić krzyż rzucony przez popa. 

Oliwne plantacje w górach Krety

Atrakcje turystyczne - pomysł na weekend

Atrakcje turystyczne

Atrakcje turystyczne - pomysł na weekend

Atrakcje turystyczne

Plaże

Wzdłuż linii brzegowej Krety możemy znaleźć wszystko: piaszczyste plaże, zatoki ukryte w klifach, kameralne zakątki dostępne tylko pieszo, a także miejsca, gdzie słodka woda z rzek spotyka się z morzem. 

Zacznijmy od zachodu wyspy. Elafonissi to jedna z najczęściej fotografowanych plaż na Krecie. Leży na południowo-zachodnim krańcu i słynie z różowego piasku, szczególnie widocznego w świetle poranka albo przy zachodzącym słońcu. Ten kolor nie jest efektem filtrów, ale naturalnym zjawiskiem – drobinki muszli i koralowców, które gromadzą się przy brzegu, nadają piaskowi subtelnie różowy odcień. Sama plaża jest płytka, z łagodnym wejściem do wody, przez co jest bardzo popularna wśród rodzin z dziećmi. Mimo że latem robi się tu tłoczno, wczesne godziny poranne lub późne popołudnia potrafią zaskoczyć spokojem. Woda bywa bardzo ciepła, a miejsce przypomina naturalną lagunę – między brzegiem a wysepką Elafonissi możemy przejść pieszo przez wodę sięgającą kostek.

Niedaleko Elafonissi, choć dostępna inną drogą, znajduje się laguna Balos. Sama plaża to połączenie płytkiej laguny i nieco głębszego morza przy skałach. Piasek miejscami ma jasnoróżowy odcień, a woda mieni się odcieniami turkusu. To miejsce dobre na leniwe plażowanie, ale też na krótki trekking – warto wejść na wzgórze lub odwiedzić pobliską wyspę Gramvousa z ruinami weneckiej twierdzy.

Natomiast na północno-zachodnim krańcu Krety leży Falassarna – plaża o zupełnie innym charakterze. To otwarta przestrzeń, szeroka, z dużą ilością miejsca nawet w środku sezonu. Piasek jest jasny i drobny, wejście do wody łagodne, a wietrzne warunki sprzyjają miłośnikom sportów wodnych. Nie brakuje też dzikich fragmentów, gdzie każdy może rozłożyć ręcznik i wypocząć z dala od zorganizowanej turystyki. Wieczorami działa kilka tawern z dobrym jedzeniem, a zachody słońca oglądane stąd mają wyjątkową oprawę – horyzont jest szeroki, nieprzesłonięty żadnymi przeszkodami.

Na południu Krety, bliżej Plakias, znajduje się plaża Preveli – jedna z bardziej nietypowych. Jej największym wyróżnikiem jest rzeka Megalopotamos, która wpływa tu do morza, tworząc zieloną oazę wśród suchych wzgórz. Wokół delty rośnie dziki gaj palmowy, a wzdłuż koryta rzeki możemy spacerować w cieniu, brodząc w płytkiej wodzie. Sama plaża jest żwirowo-piaszczysta, raczej wąska, ale bardzo malownicza. 

Z kolei na wschodzie wyspy czeka Vai – plaża otoczona największym naturalnym lasem palmowym w Europie. Gaj tworzą palmy daktylowe, które rosną tu od setek lat. Plaża jest zadbana, z udogodnieniami typowymi dla bardziej zorganizowanych miejsc – są leżaki, toalety, bar, a nawet niewielki parking. Woda w tej części Krety jest zazwyczaj spokojna, a sam krajobraz sprawia wrażenie niemal tropikalnego. Vai jest dobrym wyborem dla tych, którzy chcą spędzić cały dzień na plaży bez konieczności rezygnowania z wygody.

Nie sposób pominąć też jednej z ciekawszych, choć niewielkich, plaż w okolicy Chanii – Seitan Limania. Leży na półwyspie Akrotiri i charakteryzuje się bardzo wąską zatoką otoczoną wysokimi skałami. Dojście do niej wymaga zejścia stromym zboczem, ale szlak jest krótki i nie powinien sprawić trudności osobom w dobrej kondycji. Sama plaża to drobny żwirek, woda głęboka i bardzo czysta. Miejsce bywa zatłoczone, więc najlepiej przyjechać tu wcześnie rano lub poza sezonem. Woda ma niesamowicie intensywny kolor, a otoczenie skał daje cień w niektórych godzinach dnia. Nie ma tu żadnej infrastruktury, więc warto zabrać wszystko ze sobą – wodę, jedzenie i parasol.

Oczywiście Kreta to nie tylko plaże z folderów biur podróży. Wiele urokliwych miejsc nie pojawia się w przewodnikach – są to lokalne, często kamieniste zatoki, do których prowadzą szutrowe drogi, a czasem nawet ścieżki znane tylko miejscowym. Stanowią one idealne kierunki dla osób, które lubią eksplorować i nie boją się zjechać z głównej trasy. Często okazuje się, że tuż za zakrętem czeka spokojna zatoczka, gdzie można być samemu, słuchając tylko fal i cykad.

Niezależnie od wybranego kierunku, zawsze warto zabrać ze sobą wodę, coś do jedzenia, krem z filtrem i buty do wody – wiele plaż ma kamieniste wejścia lub jeżowce. 

Klifowe wybrzeże na Krecie

Heraklion i Stare Miasto 

Heraklion to największe miasto Krety i zarazem jej stolica administracyjna, pełna  historii i niepowtarzalnego klimatu. Architektura tego miasta, to przede wszystkim ślady długiej i złożonej historii – od czasów minojskich i greckich, przez panowanie rzymskie, bizantyjskie i weneckie, aż po czasy tureckie i współczesne. 

Tradycyjnie zacznijmy od Starego Miasta, w którym możemy poczuć ducha dawnej Krety. Jego ważnym punktem jest wenecka forteca Koules, strzegąca wejścia do portu oraz gwarantująca fantastyczny widok na morze i panoramę miasta. Niedaleko znajdują się także pozostałości weneckich fortyfikacji i mury miejskie, które przypominają o strategicznym znaczeniu Heraklionu w historii regionu.

Mury Fortecy Koules

Pałac Minojski Knossos 

Położony kilka kilometrów od centrum Heraklionu, pałac w Knossos uważany jest za serce cywilizacji minojskiej – jednej z najstarszych kultur epoki brązu w Europie. Historia tego miejsca sięga około 1900 roku p.n.e., kiedy to rozpoczęto budowę pierwszego pałacu. Przez kilka stuleci obiekt ten był wielokrotnie rozbudowywany, przebudowywany i odbudowywany po częstych trzęsieniach ziemi. Ostatecznie funkcjonował aż do około 1400 roku p.n.e., kiedy to cywilizacja minojska zaczęła chylić się ku upadkowi. Choć dokładna przyczyna jej zniknięcia nie jest znana, historycy wskazują na połączenie czynników – katastrof naturalnych (takich jak wybuch wulkanu na wyspie Thera) oraz najazdów z zewnątrz, prawdopodobnie ze strony Mykeńczyków.

Sam pałac nie przypomina typowego pałacu znanego z późniejszych czasów. Stanowi raczej złożony kompleks mieszkalno-magazynowo-administracyjny o powierzchni około  liczący ponad tysiąc pomieszczeń. W czasach swojej świetności miejsce to pełniło wiele funkcji: od siedziby władzy, przez centrum religijne, aż po centrum gospodarcze. Znaleziono tutaj ogromne magazyny na zboże i oliwę, warsztaty rzemieślnicze, a także przestrzenie ceremonialne.

W trakcie spaceru po ruinach Knossos, naszą uwagę z pewnością przyciągną charakterystyczne czerwone kolumny oraz fragmenty kolorowych fresków. Przedstawiają one między innymi tańce rytualne, sceny z życia codziennego, byki (ważne symbole dla Minojczyków) oraz postacie kobiece o wąskich talii i bogato zdobionych sukniach. 

Te elementy są efektem rekonstrukcji dokonanej przez sir Arthura Evansa, brytyjskiego archeologa, który w 1900 roku rozpoczął tutaj intensywne wykopaliska. Jego prace w ogóle budzą emocje. Z jednej strony przyczyniły się do popularyzacji tego miejsca, z drugiej – wielu badaczy uważa, że Evans dopuścił się zbyt daleko idących ingerencji i odtworzył część pałacu w sposób niezgodny z oryginałem. 

Z Knossem nierozerwalnie związane są również greckie mity. Według nich, to właśnie tutaj miał rezydować król Minos, który według legendy kazał zbudować labirynt dla Minotaura – potwora o ciele człowieka i głowie byka. Choć historycznie nie ma żadnych dowodów na istnienie takiego stworzenia, sama struktura pałacu, z jego skomplikowanym układem pomieszczeń i korytarzy, mogła stać się inspiracją dla tej opowieści. Wędrówka po ruinach rzeczywiście sprawia wrażenie zagubienia w plątaninie ścieżek – być może właśnie ten element przyczynił się do powstania jednej z najbardziej znanych greckich legend.

W trakcie spaceru polecam też zwrócić uwagę na tak zwany Tron Króla Minosa – niewielką kamienną ławę w jednej z sal, która według Evansa miała być miejscem ceremonialnym. Inne interesujące punkty to Wielka Sala, Sala z Podwójnymi Ołtarzami oraz Sala Księżniczki z Liliami, nazwane na podstawie fresków i domniemanych funkcji. W wielu miejscach odnajdziemy motyw rogów – symbolu sakralnego w kulturze minojskiej, który miał reprezentować byka i siły natury.

Polecam zaplanować wizytę w godzinach porannych, ze względu zarówno ze względu na temperaturę, jak i mniejszy tłok. Latem ruiny nagrzewają się bardzo szybko, a cień jest ograniczony. Na miejscu dostępne są przewodnicy, choć możemy też skorzystać z aplikacji mobilnych lub audioprzewodników. 

Na terenie Pałacu

Muzeum Archeologiczne w Heraklionie

Po wizycie w Knossos warto nie kończyć przygody z cywilizacją minojską. Muzeum Archeologiczne w Heraklionie to miejsce, które doskonale uzupełnia zwiedzanie ruin i pozwala lepiej zrozumieć to, co widziało się wcześniej na terenie pałacu. Instytucja mieści się w nowoczesnym, przestronnym budynku przy Placu Wolności (Plateia Eleftherias), w centrum Heraklionu. Zbiory muzealne obejmują bezcenne znaleziska z różnych momentów w historii wyspy, aczkolwiek to właśnie zbiory minojskie stanowią jego największy skarb i sprawiają, że muzeum to uznawane jest za jedno z najważniejszych w całej Grecji.

Ekspozycja została zaaranżowana w sposób chronologiczny, co pozwala nam prześledzić rozwój kultury minojskiej od jej początków aż po upadek. Do najcenniejszych obiektów należą między innymi freski przeniesione z pałacu w Knossos, w tym słynny „Skaczący przez byka” czy „Księżniczka z liliami”. Oprócz nich obejrzymy misterne pieczęcie, ceramikę o zaskakująco nowoczesnych kształtach, złotą biżuterię, broń, a nawet zabawki – przedmioty codziennego użytku, które pokazują, że Minojczycy byli nie tylko utalentowanymi rzemieślnikami, ale też mieli wyraźne poczucie estetyki.

Wyjątkowo zagadkowym eksponatem jest Dysk z Fajstos – gliniana tarcza pokryta spiralnie rozmieszczonymi znakami, których znaczenie do dziś pozostaje nierozszyfrowane. Obok niego znajduje się Tabliczka z pismem linearnym B – kolejne ważne świadectwo pisma na Krecie, już z czasów po upadku cywilizacji minojskiej.

Szczególne wrażenie robią również figurki bogiń z wężami – smukłe kobiety o dumnym wyrazie twarzy, trzymające w rękach węże, ubrane w rozkloszowane spódnice i ozdobne gorsety. Ich wyrazisty wygląd sprawia, że są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych symboli kultury minojskiej. 

Jak wcześniej wspomniałem, muzeum zawiera również sekcję poświęconą innym cywilizacjom, które pozostawiły ślady na Krecie: mykeńskiej, greckiej i rzymskiej. Są tu mozaiki, rzeźby, a nawet rzymskie portrety wykonane w egipskim stylu z czasów, gdy wyspa znajdowała się pod panowaniem Cesarstwa Rzymskiego.

Starożytne rzeźby w muzeum

Miejskie Muzeum Historii Naturalnej 

W Heraklionie znajduje się również wyjątkowe miejsce, które pozwoli nam poznać bogactwo i różnorodność przyrody Krety oraz regionu Morza Śródziemnego. 

Obejrzymy tutaj szeroki wachlarz gatunków roślin i zwierząt, które można spotkać zarówno na lądzie, jak i w wodach otaczających Kretę. Od górskich krajobrazów, przez lasy i doliny, po podwodne środowiska Morza Śródziemnego – każda z tych stref ma swoje charakterystyczne gatunki, które muzeum stara się przybliżyć odwiedzającym. Szczególną uwagę poświęcono gatunkom endemicznym, czyli takim, które występują wyłącznie na Krecie, co podkreśla unikalność przyrodniczą wyspy.

W muzeum można zobaczyć zarówno autentyczne eksponaty, jak i precyzyjne modele zwierząt, które pomagają zrozumieć ich budowę, zwyczaje i środowisko życia. Dzięki temu zwiedzający mają szansę poznać lokalną faunę i florę w sposób szczegółowy i atrakcyjny. Muzeum stawia także na nowoczesne rozwiązania edukacyjne – wiele wystaw jest interaktywnych, co pozwala lepiej zrozumieć procesy zachodzące w przyrodzie, takie jak łańcuchy pokarmowe, cykle życia roślin i zwierząt czy wpływ człowieka na środowisko naturalne. Interaktywność sprawia, że wizyta jest ciekawa nie tylko dla dorosłych, ale również dla najmłodszych, którzy dzięki temu mogą uczyć się przez zabawę.

Oprócz stałych wystaw, Miejskie Muzeum Historii Naturalnej w Heraklionie regularnie organizuje warsztaty, prelekcje oraz specjalne wydarzenia edukacyjne. Ich celem jest podnoszenie świadomości ekologicznej wśród mieszkańców i turystów, a także promowanie postaw proekologicznych i działań na rzecz ochrony środowiska. Muzeum staje się w ten sposób miejscem spotkań i dyskusji o ważnych zagadnieniach związanych z naturą i jej zachowaniem na przyszłość.

.

Matala i jaskinie hipisów 

Matala to niewielka, urokliwa miejscowość położona na południowym wybrzeżu Krety, nad Morzem Libijskim. Poza swoim niewątpliwym naturalnym pięknem i spokojem, przede wszystkim przyciąga niezwykłą historią związaną z ruchem hipisowskim, który rozkwitł tu w latach 60. i 70. XX wieku. Matala zyskała miano symbolu wolności, alternatywnego stylu życia i młodzieńczej rewolty, a jej charakterystycznym elementem są słynne jaskinie wykute w czerwonej skale nad samą plażą.

Jaskinie te pierwotnie pełniły funkcję grobowców w czasach rzymskich i minojskich, więc już same w sobie są interesującą atrakcją archeologiczną. Jednak prawdziwą sławę przyniosły im hipisi, którzy w połowie XX wieku zaczęli przybywać do Matali, szukając miejsca do życia wolnego od miejskiego zgiełku i konwencji społecznych. 

Dla hipisów Matala była azylem, miejscem, gdzie mogli wyrazić swoją niezależność, żyć blisko natury i tworzyć wspólnotę opartą na ideach pokoju, miłości i wolności. Z kolei same jaskinie stały się dla nich czymś w rodzaju domów i miejsc spotkań, gdzie mogli wspólnie spędzać czas i eksperymentować z nowymi formami życia.

Do Matali możemy łatwo dojechać samochodem z Heraklionu – podróż trwa około godzinę lub ewentualnie skorzystać z komunikacji publicznej, która w sezonie kursuje regularnie. Warto zabrać wygodne buty, gdyż zwiedzanie jaskiń wymaga nieco ostrożności ze względu na skaliste podłoże. Wieczory w Matali mają swój niepowtarzalny klimat – plaża i okolice tętnią wtedy muzyką i rozmowami, które przenoszą nieco ducha lat 60. do współczesności.

Matala jest też świetną bazą wypadową do odkrywania południowej Krety – w okolicy znajdują się ruiny starożytnych miast, jak Fajstos, a także imponujące kaniony i piękne plaże. Dla wielu odwiedzających to połączenie historii, przyrody i unikalnej atmosfery stanowi idealne miejsce na wypoczynek.

Volkswagen Transporter T1 „Ogórek” – absolutny symbol hippisów

Aptera

Miasto leży na wzgórzu o wysokości około 200 metrów nad poziomem morza, z którego rozciąga się rozległy widok na Zatokę Soudy – jeden z największych i najbezpieczniejszych naturalnych portów na całym Morzu Śródziemnym. Z jednej strony morze, z drugiej – góry Lefka Ori. Taka lokalizacja dawała nie tylko strategiczną przewagę militarną, ale też dostęp do szlaków handlowych i zasobów naturalnych.

Już samo położenie miasta tłumaczy, dlaczego właśnie tu rozwinęło się centrum władzy i handlu. W czasach starożytnych Aptera kontrolowała ważne drogi wodne i lądowe, łączące zachodnią Kretę z centralną częścią wyspy. Miejsce było wystarczająco blisko morza, by korzystać z jego zalet, ale wystarczająco wysoko, by być bezpiecznym w razie najazdów.

Historia Aptery, to historia władzy, ambicji, zbrojeń i nagłej katastrofy. Pierwsze ślady osadnictwa na tym terenie sięgają epoki minojskiej (około 1500 p.n.e.), ale miasto osiągnęło swoją największą świetność w epoce klasycznej i hellenistycznej (od V do II wieku p.n.e.). Wówczas Aptera była jednym z najważniejszych ośrodków na Krecie – nie tylko militarnie, ale też gospodarczo.

Jednak jak wiele greckich miast-państw, Aptera nie była odporna na zmiany dziejowe. Na początku nowej ery miasto zaczęło tracić na znaczeniu, a w 365 r. n.e. silne trzęsienie ziemi zniszczyło dużą część zabudowy. Z czasem mieszkańcy zaczęli przenosić się w dół, bliżej dzisiejszych wiosek i wybrzeża. Aptera nigdy już nie wróciła do dawnej świetności.

Współczesna Aptera to maleńka osada, a właściwie bardziej zespół kilku domów niż pełnoprawna wieś. Jest to przede wszystkim stanowisko archeologiczne i otwarty teren do eksploracji. Zdumiewa fakt, że mimo ogromnego znaczenia historycznego, miejsce to przez długi czas pozostawało poza głównym nurtem badań. Dopiero w XX wieku zaczęto tu systematyczne wykopaliska, które trwają do dziś.

Jak już wiemy, miasto było silnym graczem w kreteńskiej polityce, a pozostałości, które do dziś przetrwały, pokazują, że mieszkańcy Aptery wiedzieli, jak zbudować miasto, które przetrwa więcej niż jedno pokolenie. Ruiny rozsiane na przestrzeni kilku hektarów nie są ustawione pod turystyczne selfie – tu wszystko jest surowe, autentyczne i nienachalne. 

Zacznijmy od rzymskich cystern, zbudowanych z wielką starannością i zachowanych w zaskakująco dobrym stanie. Trzy podłużne komory są połączone ze sobą i sklepione, tworząc system gromadzenia wody, który kiedyś zasilał całe miasto. Każdy detal miał swoje uzasadnienie: od odpływów, przez kanały wentylacyjne, aż po sposób, w jaki światło wnikało do wnętrza. Widzimy tutaj, jak dobrze starożytni radzili sobie z problemami, które wciąż są aktualne, jak brak wody w gorących miesiącach.

Tuż obok znajduje się teatr, który może nie zachwyca rozmiarem, ale ma swoją osobną wartość. Osadzony na lekkim stoku, z częściowo zachowaną widownią i podstawami sceny, pokazuje, że kultura miała swoje miejsce również w mniejszych miastach. W Apterze nie chodziło tylko o handel i wojsko – teatr był centrum życia społecznego, miejscem wystąpień, debat i przedstawień. 

W dalszej części stanowiska archeologicznego możemy odnaleźć pozostałości murów obronnych – masywnych, dobrze zachowanych, ciągnących się wzdłuż krawędzi wzgórza. Miały one chronić przed zagrożeniem z zewnątrz, jak i również wyznaczać granicę miasta i jego politycznej niezależności. W niektórych miejscach widać jeszcze fragmenty wież, stoją nieco dalej od głównej trasy zwiedzania, ale zdecydowanie warto się tam przejść. 

Ciekawym kontrastem dla monumentalnych struktur militarnych są fragmenty codziennego życia. Podczas spaceru natrafimy na fundamenty domów mieszkalnych, resztki brukowanych uliczek i ślady warsztatów rzemieślniczych. Są też ruiny świątyń, z których jedna pochodząca najprawdopodobniej z okresu hellenistycznego, wciąż posiada czytelny plan. 

Na osobną uwagę zasługuje także klasztor św. Jana Teologa, położony nieco na uboczu, na południowym skraju terenu. Jest to już znacznie późniejsza budowla, bo bizantyjska, z fragmentami murów, dziedzińcem i pozostałościami fresków w niewielkiej kaplicy. Choć klasztor nie pełni dziś żadnej funkcji, a wokół panuje absolutna cisza, jego obecność pokazuje ciągłość osadniczą.

Amfiteatr w Apterze

Jaskinia Sfendoni

Jaskinia Sfendoni to jedna z najbardziej fascynujących atrakcji naturalnych południowej Krety, położona niedaleko urokliwej miejscowości Matala, w miejscowości Kalamafka. To miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić podczas pobytu na wyspie, szczególnie jeśli interesujesz się przyrodą, geologią i nietypowymi krajobrazami. Sfendoni to jaskinia o wyjątkowej urodzie, w której można podziwiać imponujące formacje skalne powstałe przez tysiące lat.

Jaskinia ta powstała na skutek działania wody, która przez wieki rozpuszczała wapienne skały, tworząc sieć podziemnych korytarzy i sal wypełnionych niezwykłymi formacjami. Wnętrze jaskini zachwyca różnorodnością stalaktytów – zwisających z sufitu wapiennych sopli, stalagmitów wyrastających z podłoża oraz kolumn powstałych na skutek połączenia obu tych struktur. Te naturalne rzeźby skalne przybierają przeróżne kształty, od delikatnych, cienkich form po masywne, imponujące bloki skalne, które tworzą wręcz bajkową scenerię.

Zwiedzanie jaskini Sfendoni jest dostępne dla turystów – trasa jest przygotowana i oświetlona, co umożliwia bezpieczne i komfortowe poruszanie się po wnętrzu. Wycieczka trwa około 30-40 minut i prowadzi przez najciekawsze fragmenty jaskini. Warto zabrać ze sobą coś cieplejszego do ubrania, ponieważ temperatura wewnątrz jaskini jest znacznie niższa niż na powierzchni, co może być przyjemnym orzeźwieniem w gorące dni. Dobrze sprawdzą się również wygodne buty, ponieważ podłoże jaskini bywa wilgotne i śliskie.

Poza walorami przyrodniczymi jaskinia Sfendoni kryje również ślady archeologiczne. Znaleziono tam szczątki prehistorycznych zwierząt, co świadczy o jej wielowiekowej historii i znaczeniu w badaniach naukowych. To sprawia, że jaskinia jest interesująca nie tylko dla miłośników przyrody, ale także dla osób zafascynowanych historią i archeologią.

Sfendoni jest położona w malowniczym otoczeniu kreteńskiej przyrody, wśród zielonych wzgórz i skał, co dodatkowo wzbogaca wrażenia z wizyty. To idealne miejsce, aby na chwilę uciec od tłumów i codziennego zgiełku, zanurzyć się w ciszy i tajemniczej atmosferze podziemnego świata. Dla osób zwiedzających Matala i okolicę jaskinia stanowi doskonały sposób na urozmaicenie wakacyjnego programu i poznanie mniej znanego oblicza Krety.

Warto podkreślić, że jaskinia Sfendoni jest jedną z nielicznych udostępnionych do zwiedzania jaskiń na Krecie, co czyni ją wyjątkową atrakcją. Jej bliskość do popularnych miejsc, takich jak Matala, sprawia, że jest łatwo dostępna i często wybierana przez turystów szukających ciekawych i nietypowych doświadczeń.

Jezioro Wulismeni (Voulismeni) 

W samym centrum Agios Nikolaos, jednego z bardziej urokliwych miast we wschodniej części Krety, znajduje się miejsce, które od razu przykuwa uwagę – jezioro Wulismeni (znane też jako Voulismeni). To naturalne zagłębienie wśród miejskiej zabudowy, które z czasem zrosło się z tożsamością miasta, stając się jego symbolem i punktem odniesienia zarówno dla mieszkańców, jak i dla odwiedzających.

Wulismeni nie jest dużym jeziorem – ma zaledwie około 140 metrów średnicy i 64 metry głębokości – ale jego położenie i historia sprawiają, że trudno przejść obok niego obojętnie. Znajduje się tuż przy porcie i otoczone jest ze wszystkich stron stromymi zboczami, z których rozciąga się widok na całą taflę wody. Na brzegach stoją kawiarnie, restauracje i tawerny, 

Choć dziś Wulismeni połączone jest z morzem kanałem wykutym przez człowieka, przez wiele wieków było jeziorem słodkowodnym, które według legend nie miało dna. Tutejsi mieszkańcy powtarzają, że to właśnie tu boginie Atena i Artemida miały zażywać kąpieli, co tylko dodaje miejscu mistycznego charakteru. Dziś jezioro ma spokojną, niemal lustrzaną powierzchnię, na której unoszą się niewielkie łodzie rybackie i mewy, czasem leniwie sunące nad wodą.

Najlepszym sposobem na poznanie jeziora Wulismeni jest spacer wokół niego. Choć trasa nie jest długa, pozwala zobaczyć miejsce z różnych perspektyw – z poziomu wody oraz z punktów widokowych położonych nieco wyżej. Po jednej stronie znajdują się kawiarnie z tarasami dosłownie nad brzegiem, a po drugiej – strome skały, z których można spojrzeć na jezioro z góry. W dzień miejsce tętni życiem, wieczorem przybiera bardziej spokojny, nastrojowy klimat – światła restauracji odbijają się w wodzie, a dźwięki rozmów i muzyki delikatnie unoszą się nad taflą.

Jezioro to nie tylko atrakcja widokowa, ale także centrum lokalnej aktywności kulturalnej. W sezonie letnim odbywają się tu koncerty, pokazy artystyczne, a w niektóre wieczory możemy trafić na lokalne święta z muzyką na żywo i tańcami. Mieszkańcy Agios Nikolaos często siadają tu z rodzinami, spacerują lub po prostu spędzają czas w ulubionej kawiarni, która od lat nie zmieniła właściciela ani karty.

Agios Nikolaos, którego częścią jest Wulismeni, to świetna baza wypadowa do dalszego odkrywania wschodniej Krety. Zaledwie kilkanaście minut drogi dzieli jezioro od plaży Almyros – szerokiej, piaszczystej i otoczonej zielenią – a także od urokliwych górskich wiosek, takich jak Kritsa. Można też wybrać się stąd na rejs po zatoce Mirabello lub odwiedzić wyspę Spinalonga – dawną kolonię trędowatych, dziś jedno z najbardziej poruszających miejsc na wyspie.

Jezioro Wulismeni i miasteczko Agios Nikolaos

Panagia Kera 

Kilka kilometrów od Agios Nikolaos, w górzystej okolicy wioski znanej nam już wioski Kritsa, znajduje się kościół Panagia Kera. Sam kościółek z zewnątrz jest bardzo skromny. Kamienna konstrukcja z charakterystyczną, trójdzielną bryłą nie przyciąga wzroku przepychem. Otoczony jest niskim murkiem i kilkoma drzewami oliwnymi. Przy pierwszym kontakcie można odnieść wrażenie, że to jeden z wielu podobnych obiektów na wyspie. Dopiero po wejściu do środka odkrywa się, co naprawdę wyróżnia Panagia Kera.

Właśnie wewnątrz kościoła kryje się największa wartość tego miejsca – średniowieczne freski, które należą do najstarszych i najlepiej zachowanych na Krecie. Pochodzą głównie z XIII i XIV wieku, a więc z czasów, gdy wyspa była pod panowaniem weneckim, ale silnie działały również wpływy bizantyjskie.

Ściany świątyni pokryte są malowidłami przedstawiającymi cały Nowy Testament – od Zwiastowania, przez Narodzenie i Chrzest Chrystusa, po Ukrzyżowanie, Zmartwychwstanie i Sąd Ostateczny. Freski są niezwykle bogate w detale, a zarazem malowane w surowym, ekspresyjnym stylu typowym dla okresu późnego Bizancjum. W niektórych miejscach farby zdają się blaknąć, a w innych kolory są nadal żywe.

Szczególną uwagę przyciąga wizerunek Matki Bożej “Panagia”, od której pochodzi nazwa świątyni. Przedstawiona z Dzieciątkiem, z surowym, pełnym skupienia wyrazem twarzy, stała się obiektem kultu, a według lokalnych legend jej ikona miała zostać cudownie ocalona w czasach prześladowań religijnych.

Choć Panagia Kera jest dziś bardziej obiektem historycznym niż aktywnym miejscem kultu (choć czasem odbywają się tu msze w ważniejsze święta), wewnątrz panuje wyraźnie odczuwalna atmosfera skupienia. Cisza, półmrok, chłód bijący od grubych murów – to wszystko zachęca do zatrzymania się na chwilę. Niezależnie od tego, czy ktoś przychodzi tu z powodów religijnych, czy z czystej ciekawości, miejsce to potrafi wyciszyć.

Kościół Panagia Kera

Spinalonga 

Na północno-wschodniej części wyspy, zaledwie kilka minut łodzią od brzegu, leży miejsce zupełnie inne – spokojne, surowe i pełne historii. Spinalonga, niewielka wyspa u wejścia do zatoki Mirabello, przez lata pozostawała poza głównym szlakiem turystycznym, ale coraz więcej osób odkrywa jej wyjątkowy charakter. 

Wyspa ma bogatą i skomplikowaną historię. Jej dzieje sięgają czasów weneckich, kiedy to w XVI wieku zbudowano tu potężną fortecę. Wenecjanie, chcąc bronić swoich interesów handlowych i kontrolować dostęp do zatoki, otoczyli wyspę masywnymi murami obronnymi, które przetrwały do dziś. Twierdza ta była jednym z ostatnich miejsc oporu przed Imperium Osmańskim – Turcy przejęli wyspę dopiero w końcu XVII wieku, długo po upadku reszty Krety. Przez kolejne stulecia wyspa traciła na znaczeniu strategicznym, aż w XX wieku zyskała ponurą sławę jako miejsce odosobnienia – kolonia dla osób chorych na trąd.

To właśnie ten etap historii najmocniej zaznaczył się w tożsamości Spinalongi. W 1903 roku władze greckie zdecydowały, że wyspa stanie się miejscem izolacji dla chorych na trąd – chorobę wtedy jeszcze niezrozumiałą, budzącą lęk i stygmatyzację. Przez ponad 50 lat Spinalonga była domem dla setek osób, które trafiły tam nie tylko z Krety, ale i z innych części Grecji. Wbrew wyobrażeniom o kolonii choroby i rozpaczy, życie na wyspie toczyło się w miarę normalnie. Chorzy organizowali się, tworzyli społeczność, prowadzili sklepiki, urządzali domy, brali śluby, obchodzili święta. Był nawet lekarz i prowizoryczny szpital.

Spacerując dziś po ścieżkach wyspy, można wejść do dawnych domów, jest też szkoła, kościół, a nawet niewielki cmentarz ukryty na uboczu. Cała przestrzeń zachowała ślady życia, które (choć w odosobnieniu (próbowało trzymać się codzienności. Wrażenie robi również trasa wzdłuż murów obronnych. Kamienne bastiony, punkty widokowe, brama wejściowa – wszystko to pozostaje świadectwem minionych epok i dramatów.

Dojazd na wyspę jest prosty. Najłatwiej dostać się do miejscowości Plaka, gdzie znajduje się mały port z łodziami turystycznymi. Rejs trwa zaledwie kilka minut. Można też wypłynąć z Eloundy lub Agios Nikolaos, co zajmuje nieco więcej czasu, ale pozwala przy okazji zobaczyć piękne widoki zatoki Mirabello. Na miejscu trzeba kupić bilet wstępu – wyspa jest dziś chronionym zabytkiem archeologicznym. 

Wyspa Spinalonga

Georgioupoli

Jest to niewielka, nadmorska miejscowość położona na północnym wybrzeżu Krety, mniej więcej w połowie drogi między Chanią a Rethymno. Choć nie dorównuje im rozmiarem ani liczbą zabytków, ma coś, co trudno znaleźć w większych kurortach – spokojną atmosferę greckiej prowincji połączoną z dostępem do pięknej plaży, gór i lokalnej kultury. 

Miejscowość rozwinęła się wzdłuż szerokiej zatoki, otoczonej pasmem gór w tle i bujną roślinnością wokół. Jej sercem jest niewielki rynek otoczony eukaliptusami, gdzie mieszkańcy i turyści spotykają się przy filiżance greckiej kawy lub kieliszku ouzo. Tutejsze knajpki serwują świeże ryby, lokalne sery i znakomite potrawy kuchni kreteńskiej, często przygotowywane według rodzinnych receptur.

Niewątpliwie atrakcyjną częścią Georgioupoli jest jej plaża – szeroka, piaszczysta, ciągnąca się kilometrami na wschód. Choć jest dobrze zagospodarowana, nie brakuje na niej miejsc bardziej kameralnych, gdzie można rozłożyć ręcznik z dala od tłumu. Dno morskie opada łagodnie, więc kąpiel w morzu jest bezpieczna nawet dla małych dzieci. Co ciekawe, w pobliżu plaży do morza wpada rzeka Almiros, tworząc lagunę i wprowadzając do wody nieco chłodniejszy nurt, który wielu osobom daje wyjątkowo przyjemne orzeźwienie.

Warto też wspomnieć o charakterystycznej kapliczce św. Mikołaja, usytuowanej na końcu kamiennego molo wysuniętego w głąb morza. To niewielka, biała cerkiewka, która na tle błękitnej wody prezentuje się niezwykle malowniczo. Spacer do niej, zwłaszcza pod koniec dnia, to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy, jakie można zrobić w Georgioupoli. Droga prowadzi przez nierówne kamienie i fale czasem lekko chlapią po nogach, ale nagroda w postaci widoku z końca mola i chwili ciszy przy kapliczce jest tego warta.

Położenie Georgioupoli sprawia, że miejscowość świetnie nadaje się jako baza wypadowa do krótkich wycieczek po zachodniej Krecie. Zaledwie kilka kilometrów dzieli ją od jeziora Kournas – jedynego naturalnego jeziora słodkowodnego na wyspie. Otoczone górami, z krystalicznie czystą wodą i spokojną atmosferą, idealnie nadaje się do wypoczynku z dala od zgiełku – możemy tu popływać, wypożyczyć rower wodny albo po prostu usiąść w jednej z nadbrzeżnych tawern i patrzeć na leniwie przesuwające się łódki. Nieco dalej znajduje się wioska Argyroupoli, słynąca z licznych źródeł, wodospadów oraz niewielkich restauracji ulokowanych wśród drzew i skał. 

To miejsce przypadnie do gustu przede wszystkim tym, którzy szukają odpoczynku bez nadmiaru bodźców. Nie ma tu głośnych klubów, dyskotek czy imprez do rana – jest za to czas na książkę pod parasolem, spokojny spacer po plaży i rozmowę przy winie z widokiem na morze. 

.

Rethymno 

Położone mniej więcej w połowie północnego wybrzeża Krety, Rethymno to trzecie co do wielkości miasto wyspy. Wędrówkę polecam zacząć na terenie Starego Miasta, doskonale zachowanego. Ulice są tu wąskie, kręte, miejscami niemal klaustrofobiczne, a budynki noszą ślady wpływów zarówno zachodnich, jak i wschodnich. Wenecjanie i Turcy zostawili po sobie warstwy, które dziś współistnieją bez większego napięcia.

Dominującym punktem miasta jest natomiast Fortezza – masywna twierdza położona na wzgórzu. Zbudowana w XVI wieku przez Wenecjan, miała chronić miasto przed najazdami piratów i Turków – co, jak pokazała historia, nie do końca się udało. Nie jest to obiekt z kategorii „idealnie odrestaurowane i wypolerowane zabytki”. Wręcz przeciwnie – jej surowość i lekka surowizna są właśnie tym, co przyciąga.

Wejście na teren twierdzy jest płatne, ale ceny są rozsądne, a spacer po jej terenie daje nam szansę spojrzeć na Rethymno z zupełnie innej perspektywy. Mury ciągną się wokół całego wzgórza, a ze szczytu widać zarówno miasto, jak i otwarte morze po drugiej stronie. Na terenie Fortezzy znajduje się kilka budowli, które warto obejrzeć – między innymi dawna prochownia, pozostałości koszar, a także Meczet Sułtana Ibrahima z charakterystyczną kopułą, będący pamiątką po czasach osmańskich.

Rethymno ma też swoją miejską plażę – długą, piaszczystą, rozciągającą się wzdłuż wschodniej części miasta. Im dalej od centrum, tym luźniej – wystarczy odejść kilkaset metrów, by znaleźć spokojniejsze miejsce. 

Widok na Rethymno i fortecę po lewej stronie

Klasztor Arkadi

Wśród wzgórz środkowej Krety, około 25 kilometrów od Rethymno, znajduje się miejsce, które przez wieki pełniło rolę duchowego i symbolicznego centrum wyspy – Klasztor Arkadi. Choć na mapie może wydawać się tylko kolejnym punktem do odwiedzenia w trakcie wycieczki, w rzeczywistości to przestrzeń, w której historia, religia i tożsamość kreteńska spotykają się w jednym, wyraźnie zarysowanym punkcie. Nie trzeba być pasjonatem zabytków ani znawcą historii, by zrozumieć, że to miejsce było świadkiem czegoś więcej niż tylko codziennego życia zakonników.

Klasztor Arkadi, położony na wysokości około 500 metrów n.p.m., otoczony jest surowym, górzystym krajobrazem. Nie ma tu tłumów jak w Heraklionie czy w Knossos, co sprzyja spokojnemu zwiedzaniu. Już przy wejściu uwagę przyciąga masywna fasada głównego kościoła – jest to przykład stylu barokowego z wpływami renesansu, który w XVII wieku pojawił się na Krecie za sprawą kontaktów z Wenecjanami. Budowla robi wrażenie swoją symetrią, detalami architektonicznymi i solidnością – ale prawdziwa siła tego miejsca tkwi w jego historii.

Arkadi to nie tylko klasztor, ale także symbol walki o wolność i niezależność. W czasach panowania osmańskiego klasztor stał się miejscem schronienia i oporu wobec tureckiego okupanta. W listopadzie 1866 roku rozegrała się tu jedna z najtragiczniejszych i zarazem najbardziej znaczących scen greckiego powstania przeciwko Imperium Osmańskiemu. Kilkuset powstańców, mnichów i cywilów – w tym kobiety i dzieci – schroniło się w murach klasztoru przed nadciągającym tureckim wojskiem. Gdy oblężenie osiągnęło punkt krytyczny, a dalsza walka nie miała już szans powodzenia, Grecy zdecydowali się wysadzić magazyn prochu, zabijając siebie oraz wielu atakujących. Był to akt rozpaczy, ale też świadomego wyboru wolności ponad niewolą – i właśnie ten moment sprawił, że Arkadi na zawsze wpisało się w pamięć Greków jako miejsce heroizmu i poświęcenia.

Dziś w klasztorze można zobaczyć pozostałości  tych wydarzeń. W zniszczonym budynku dawnego magazynu prochowego nadal widać ślady eksplozji. Jest też niewielkie muzeum, w którym zgromadzono dokumenty, relikwie, broń, a także ikony i rękodzieło sakralne. Dla osób zainteresowanych historią, to miejsce, gdzie historia nie jest podana w formie suchych dat, lecz mówi poprzez przedmioty, świadectwa i przestrzeń. Dla innych – to miejsce, które po prostu zostaje w głowie.

Na terenie klasztoru panuje cisza, której nie zakłóca nawet obecność zwiedzających. Można wejść do celi mnichów, przejść się po dziedzińcu, spojrzeć przez okna z widokiem na doliny i góry. Atmosfera jest spokojna, niemal intymna – nie ma tu nachalnej komercji, a zwiedzanie odbywa się bez pośpiechu. Warto też zajrzeć do małego kościoła wewnątrz klasztoru – jego wnętrze zdobią stare ikony i drewniany ikonostas, charakterystyczny dla prawosławnej architektury sakralnej.

Kościół i muzeum w klasztorze

Jaskinia Diktejska (Dikteon Andron)

W przeciwieństwie do zatłoczonych atrakcji turystycznych w większych miastach, to miejsce oferuje zupełnie inny rodzaj doświadczenia – połączenie kontaktu z naturą, spaceru w górskim otoczeniu oraz spotkania z jednym z najbardziej symbolicznych miejsc w mitologii greckiej. Jaskinia znajduje się niedaleko wioski Psychro, która często jest punktem wyjścia dla turystów wybierających się w to miejsce. Dojazd z Heraklionu zajmuje około półtorej godziny samochodem, a sama droga prowadzi przez malownicze, górzyste tereny środkowej i wschodniej Krety.

Po dotarciu do Psychro czeka nas jeszcze podejście do samej jaskini. Szlak prowadzący na wysokość około 1 025 m n.p.m., jest dość dobrze przygotowany, ale jednak liczyć się z tym, że droga jest miejscami stroma. Na szlaku pojawiają się również przewoźnicy z osłami, oferujący transport dla osób, które nie chcą lub nie mogą wspinać się pieszo. 

Po około 15-20 minutach marszu dotrzemy się do wejścia do jaskini. Już na pierwszym poziomie widać liczne formacje naciekowe – stalaktyty, stalagmity i kolumny, które przez tysiące lat ukształtowała woda sącząca się z wapiennych skał. Jaskinia ma kilka komór o różnych rozmiarach i wysokościach, a oświetlenie wewnętrzne pomaga w podziwianiu naturalnych form skalnych. 

Jaskinia Diktejska jest silnie zakorzeniona w greckiej mitologii. Według legendy tutaj bogini Rea ukryła nowo narodzonego Zeusa, aby ocalić go przed ojcem, Kronosem, który pożerał swoje dzieci w obawie, że zostanie przez któreś z nich obalony. W jaskini Zeus miał być karmiony przez nimfy oraz przez mityczną kozę Amalteę. Choć trudno dziś wskazać konkretne miejsce w jaskini jako „miejsce narodzin”, świadomość tej legendy nadaje przestrzeni dodatkowego znaczenia.

W rzeczywistości jaskinia była miejscem kultu już w epoce minojskiej. W czasie wykopalisk archeologicznych prowadzonych tu od końca XIX wieku odkryto liczne przedmioty rytualne oraz fragmenty ołtarzy ofiarnych. Ślady palenisk oraz pozostałości składanych ofiar sugerują, że miejsce to było czczone przez setki lat jako święte. Niektóre z tych znalezisk możemy dziś oglądać w Muzeum Archeologicznym w Heraklionie.

Jeśli czas pozwala, warto zostać w okolicy nieco dłużej. Płaskowyż Lasithi słynie z tradycyjnych wiatraków (choć obecnie wiele z nich nie funkcjonuje), upraw rolnych i spokoju, który trudno znaleźć w bardziej uczęszczanych częściach wyspy. Można zatrzymać się na obiad w jednej z lokalnych tawern, spróbować domowych serów, oliwek, a nawet wyrobów z lokalnych ziół i miodów, które są produkowane w niewielkich rodzinnych gospodarstwach.

Korytarz w jaskini

.

pomysł na imprezy i festiwale

Imprezy i festiwale

pomysł na imprezy i festiwale

Imprezy i festiwale

Kornaria w Sitia 

Jest to cykliczny festiwal kulturalny, który od lat stanowi serce lokalnego życia artystycznego i kulturalnej tożsamości Krety. Rozciąga się zwykle na cały lipiec i sierpień, a wydarzenia odbywają się nie tylko w samej Sitii, ale też w otaczających ją wioskach. Impreza swoją nazwę zawdzięcza Vintsentzosowi Kornarosowi – kreteńskiemu poecie z XVII wieku, autorowi słynnego poematu „Erotokritos”. Autor pochodził właśnie z tej części Krety. 

Na pierwszy plan wysuwają się wydarzenia muzyczne – koncerty muzyki tradycyjnej, klasycznej, ale też współczesnej. Nie brakuje występów zespołów grających na tradycyjnych instrumentach, takich jak lutnia, lyra czy buzuki. Często towarzyszą im tancerze w lokalnych strojach, prezentujący regionalne tańce.

Dużą część festiwalu stanowią też wydarzenia teatralne – z wyraźnym naciskiem na inscenizację klasycznych sztuk oraz przedstawienia inspirowane mitologią i lokalnymi legendami. Spektakle odbywają się pod gołym niebem, w scenerii zabytkowej twierdzy Kazarma – jednej z wizytówek miasta. Ten stary wenecki fort z XIV wieku daje wyjątkowe tło wieczornym wydarzeniom.

Kornaria to również wystawy malarstwa, fotografii, rękodzieła i sztuki współczesnej. Często prezentowane są prace lokalnych artystów, ale zdarza się, że zapraszani są też twórcy z innych części Grecji. Wystawy odbywają się w galerii miejskiej, ale też w małych przestrzeniach rozsianych po mieście – bibliotekach, ośrodkach kultury, a czasem nawet w tawernach.

Ważnym elementem Kornarii są także wydarzenia dla dzieci – warsztaty plastyczne, teatrzyki, animacje i aktywności na świeżym powietrzu. Festiwal stawia na integrację i rodzinny charakter, więc często można zobaczyć mieszkańców Sitii i okolic, którzy wspólnie z dziećmi biorą udział w różnych zajęciach. To też dobra okazja, by zobaczyć, jak lokalna społeczność żyje swoim rytmem, bez pośpiechu i sztuczności.

Niektóre wydarzenia odbywają się także poza miastem – w małych wioskach takich jak Palekastro, Ziros, czy Lastros. Wtedy festiwal przybiera bardziej kameralny charakter. Muzyka rozbrzmiewa na placach, wśród stolików tawern, a zapach lokalnych potraw i dźwięk raki nalewanej do szklanek staje się integralną częścią wydarzenia. Zdarzają się też pokazy tradycyjnego gotowania, degustacje oliwy i wina, a nawet prezentacje dawnych rzemiosł.

Jednym z ciekawszych dni festiwalu bywa wieczór poświęcony „Kazanemata” – czyli tradycyjnemu świętowaniu przy destylacji raki. Wspólne gotowanie trunku w miedzianych alembikach staje się pretekstem do wieczoru z muzyką, śpiewem i rozmową. Nikt się nigdzie nie spieszy. 

Uliczka w Matali

lokalne ceny - pomysł na weekend

Ceny

lokalne ceny - pomysł na weekend

Ceny

Hostele 

Choć Kreta kojarzy się wielu z luksusowymi resortami i wakacjami typu all-inclusive, wyspa oferuje także sporo świetnych opcji dla podróżujących budżetowo. Hostele to doskonała alternatywa dla osób, które chcą poznać wyspę bardziej lokalnie, poznać ludzi z całego świata i nie przepłacać za nocleg. 

Cocoon City Hostel w mieście Chania to zdecydowany faworyt wśród budżetowych podróżników odwiedzających zachodnią część wyspy. Hostel położony jest bardzo blisko starego miasta i portu, a także kilka minut spacerem od głównego dworca autobusowego, więc jest idealnym punktem wypadowym do dalszego zwiedzania. Cocoon City Hostel oferuje nowoczesne wnętrza, klimatyzowane pokoje wieloosobowe i prywatne, dostęp do kuchni i bardzo przyjemną przestrzeń wspólną z hamakami na dziedzińcu. Ceny za noc zaczynają się od 20 € za łóżko w pokoju wieloosobowym.

Jeśli plany obejmują zwiedzanie Heraklionu, So Young Hostel będzie świetnym wyborem. Znajduje się w samym centrum miasta, niedaleko portu i w otoczeniu lokalnych kawiarni oraz restauracji. Hostel urządzony jest w stylu industrialnym z nutą boho, co przyciąga nie tylko backpackerów, ale i miłośników dobrego designu. Posiada taras na dachu, dobrze wyposażoną kuchnię, przestronne dormitoria oraz kilka pokoi prywatnych. Nocleg w dormie kosztuje zazwyczaj od 22 €, w zależności od sezonu. 

Rethymno Youth Hostel mieści się w odrestaurowanej, kamiennej kamienicy na Starym Mieście, zaledwie kilka minut spacerem od plaży. Miejsce ma nieco hippisowski klimat – z hamakami, poduchami na dziedzińcu i wspólną kuchnią, w której wieczorami toczy się życie towarzyskie. Ceny za nocleg w dormitorium wahają się od 18 €. Jest to świetna baza wypadowa na jednodniowe wyprawy do klasztoru Arkadi, jaskiń Melidoni czy południowych plaż. W hostelu często organizowane są też wspólne wyjścia do barów i wydarzenia integracyjne.

Południowa Kreta to wciąż dość mało znany teren, szczególnie wśród turystów zagranicznych. Dlatego Ierapetra (najdalej na południe położone miasto Europy) to świetne miejsce na spokojny wypoczynek z dala od tłumów. Miracle Hostel to kameralne miejsce w centrum miasta, prowadzone przez pasjonatów podróży. Oferuje kilka pokoi wieloosobowych i kilka prywatnych, dobrze wyposażoną kuchnię, wspólny salon i darmowe rowery dla gości. W cenie 20 € za nocleg dostajemy naprawdę dobrą jakość i dużą swobodę. 

Kissamos to mniejsze miasteczko na zachodnim wybrzeżu Krety, idealne dla osób planujących wyprawy na plaże Balos, Falasarna czy Elafonisi. Hostel Stylianos to niewielki, rodzinny obiekt, prowadzony przez Stylianosa – lokalnego przewodnika, który z pasją opowiada o historii regionu i chętnie doradza, jak zaplanować wycieczki po okolicy. Ceny zaczynają się od 20 € za łóżko, a w ofercie jest również możliwość wykupienia transportu na Balos (co jest dużym plusem, biorąc pod uwagę brak komunikacji publicznej na niektórych trasach).

Plaża w Matali

Tanie hotele 

Tak samo jak hosteli na wyspie nie brakuje, to oferta tanich hoteli również jest bardzo szeroka. W przeciwieństwie do wielu innych turystycznych miejsc, tanie hotele na Krecie często są prowadzone przez rodziny lub lokalnych właścicieli, co przekłada się na wyjątkową atmosferę. Bardzo często to właśnie właściciele są największym atutem noclegu: podpowiedzą, gdzie dobrze zjeść, co warto zwiedzić i jak poruszać się po wyspie.

Hotel El Greco to niedrogi hotel w samym sercu starego miasta w Chanii, zaledwie kilka kroków od słynnego weneckiego portu. Pokoje są zadbane, z klimatyzacją, łazienką i balkonem, a niektóre posiadają również widok na dachy starego miasta. Ceny za pokój dwuosobowy zaczynają się od około 40 € za noc w pokoju dwuosobowym.

Położony tuż przy nadmorskiej promenadzie w centrum Heraklionu, Kronos Hotel to jeden z najlepszych budżetowych hoteli w stolicy Krety. Lokalizacja jest ogromnym atutem – kilka minut spacerem od Muzeum Archeologicznego, portu, dworca autobusowego i dzielnicy restauracyjnej. Większość pokoi ma balkon z widokiem na morze lub ulice miasta. Hotel oferuje również śniadanie w cenie noclegu (najczęściej w formie prostego bufetu), codzienne sprzątanie, Wi-Fi oraz pomocną recepcję. Ceny są w granicach 45-60 € za pokój dwuosobowy z klimatyzacją.

Z kolei w Rethymno, mieście słynącym z pięknej starówki i szerokiej plaży miejskiej, warto rozważyć nocleg w Hotelu Ideon. Ten rodzinny hotel położony jest w idealnym miejscu – przy spokojnej uliczce tuż przy wejściu do starego miasta, a jednocześnie bardzo blisko morza. W wyposażeniu hotelu znajduje się basen, bar, restauracja i recepcja czynna całą dobę. Pokoje również mają wszystko, co trzeba: klimatyzację, balkon, łazienkę i dobre Wi-Fi, a w cenie często zawarte jest śniadanie w formie bufetu. Za nocleg zapłacimy około 55-65 €, a poza sezonem możemy znaleźć oferty za poniżej 50 €.

Natomiast południowym wybrzeżu Krety, gdzie turystów wciąż jest mniej niż na północy, znajduje się Ierapetra – najdalej na południe położone miasto Europy. Galaxy Hotel to prosty, niedrogi hotel położony w centrum miasta, z którego wszędzie jest blisko – do plaży, na targ, do przystanku autobusowego. Hotel posiada pokoje dwuosobowe z łazienką, balkonem, lodówką i klimatyzacją. Cena za noc to zwykle 35-45 €, a poza sezonem możemy znaleźć jeszcze tańsze oferty.

Jeśli planujesz wyprawy do Balos, Elafonisi i Falasarny, warto rozważyć nocleg w Kissamos – małym, spokojnym miasteczku na zachodnim wybrzeżu Krety. Sunny Bay Hotel to jeden z lepszych budżetowych hoteli w okolicy. Położony jest bezpośrednio przy plaży, a część pokoi oferuje widok na morze. Do dyspozycji gości jest również niewielki basen, bar i restauracja, natomiast pokoje są wyposażone w klimatyzację, lodówkę, balkon i prywatną łazienkę. Ceny zaczynają się od 45 € i w tym często zawarte jest podstawowe śniadanie.

Kozy to niespodziewani, ale popularni mieszkańcy Krety

Średnie hotele 

Jak to często bywa, duża część turystów złotego środka – noclegów, które zapewnią komfort, czystość, dobrą lokalizację i przyjazną obsługę, ale w rozsądnej cenie. Poniżej przedstawiam kilka sprawdzonych hoteli średniej klasy w różnych częściach Krety, które oferują wysoki standard usług w przystępnej cenie.

Hotel Arkadi to bardzo dobrze oceniany hotel 3-gwiazdkowy, położony w nowoczesnej części Chanii, kilka minut spacerem od Starego Portu i zabytkowego centrum. Idealna lokalizacja sprawia, że możemy łatwo dojść do restauracji, sklepów, przystanków autobusowych i głównych atrakcji miasta. Pokoje są nowoczesne, funkcjonalnie urządzone, z balkonami, klimatyzacją, telewizorem, sejfem i łazienką z prysznicem. W cenie noclegu od około 70 € znajduje się śniadanie w formie bufetu, podawane w jasnej sali restauracyjnej.

W stolicy wyspy, Heraklionie, jedną z godnych polecenia opcji w tej kategorii jest Iraklion Hotel. To miejski hotel idealny na kilka nocy dla osób, które chcą być blisko centrum, muzeów i portu. Pokoje są wyposażone w klimatyzację, lodówkę i balkon, a na miejscu działa bar i wspólna sala wypoczynkowa. Ceny zaczynają się od 60 € za pokój dwuosobowy.

Natomiast w Rethymno warto zwrócić uwagę na Jo-An Palace, znajdujący się blisko historycznego centrum, ale poza najbardziej zatłoczonymi ulicami. Goście mają dostęp do basenu na dachu z leżakami i barem.. Do wyboru są opcje samego noclegu ze śniadaniem lub pakietu z obiadokolacją (half board). Ceny w sezonie wynoszą około 75-90 € za pokój dwuosobowy ze śniadaniem, a z kolei pakiet HB kosztuje około 100 €.

Dla tych, którzy planują pobyt we wschodniej części wyspy, idealną opcją może być Coral Hotel w Agios Nikolaos. Hotel położony jest tuż przy nabrzeżu z widokiem na zatokę Mirabello. Choć jego wystrój ma już swoje lata, pokoje są wygodne i funkcjonalne – wszystkie z balkonami, część z widokiem na morze. Na terenie hotelu znajduje się basen, bar na dachu oraz restauracja. Ceny zaczynają się od 65 € za pokój z widokiem na miasto i 75 € za widok na morze.

Z kolei na mniej uczęszczanym południu wyspy znajduje się Porto Plakias – spokojny hotel z przyjazną atmosferą. Plakias to miejscowość znana z szerokiej, piaszczystej plaży i spokojnej atmosfery, idealna dla osób ceniących kontakt z naturą i brak komercji. Do dyspozycji gości jest basen i przestronna sala śniadaniowa, a właśnie śniadania są wliczone w cenę, często z lokalnymi produktami. Ceny za noc dla dwóch osób zaczynają się od 60 €, z możliwością negocjacji przy dłuższym pobycie.

Latarnia morska w Chanii

Apartamenty 

Dla wielu podróżników najlepszym wyborem zakwaterowania są apartamenty, które gwarantują więcej przestrzeni, prywatność i często niższą cenę w porównaniu do hoteli. Zróżnicowany wybór pozwala dopasować nocleg do własnych potrzeb i stylu podróżowania, a niezależnie od budżetu, Kreta ma do zaoferowania wiele interesujących opcji.

Położone na starym mieście Chania, zaledwie kilka minut pieszo od plaży Nea Chora, Constantinos Studios oferuje komfortowo urządzone studia z aneksem kuchennym. Ceny zaczynają się od 34 € za noc dla 2 osób w sezonie niskim i około 55 € latem.

Raise Kornarou City Stay to z kolei nowoczesne apartamenty położone w samym centrum Heraklionu, tuż obok placu Kornarou. Apartamenty wyposażone są w klimatyzację, Wi-Fi i w pełni funkcjonalną kuchnię.

Ceny zaczynają się od 70 € za noc i wzrastają do 90-100 € w wysokim sezonie.

Elounda Garden Suites to kompleks apartamentów zlokalizowany w jednej z bardziej prestiżowych miejscowości Krety, Eloundzie, znanej z luksusowego wypoczynku i bliskości wyspy Spinalonga. Obiekt posiada basen, bar przy basenie, a każdy apartament posiada balkon i kuchnię. Ceny zaczynają się od 140 € za noc w sezonie średnim i 160 € w lipcu i sierpniu.

Jeśli planujesz rodzinny wyjazd lub wakacje z przyjaciółmi i szukasz przestrzeni oraz komfortu, Villa Malo w Pitsidii może być strzałem w dziesiątkę. Dom ma 4 sypialnie, prywatny podgrzewany basen, duży taras i widok na morze. Położony jest w spokojnej okolicy niedaleko plaży Kommos.

Cena wynosi około 350 € za noc przy pełnym obłożeniu. Warto rozważyć przy dłuższym pobycie, ponieważ właściciele często oferują zniżki tygodniowe.

Villa Helios – Livadia to nowoczesna willa położona w południowo-zachodniej części Krety, otoczona gajem oliwnym i z pięknym widokiem na wybrzeże. Do dyspozycji gości jest duży basen, taras, grill, a wnętrza urządzone są w stylu boho. Ceny zaczynają się od 320 € za noc, a obiekt pomieści nawet 8 osób.

W Apterze

Ceny jedzenia

Najtańszą opcją są oczywiście fast foody i street food. Za klasycznego greckiego gyrosa zapłacimy od 3 do 4 € – porcja jest zazwyczaj sycąca, a w zestawie znajdziemy mięso, warzywa, frytki i sos zawinięte w pitę. Tanie i dobre jedzenie znajdziemy też w lokalnych piekarniach – spanakopita (ciasto z fetą i szpinakiem) lub tyropita (z serem), to koszt około 2-3 €. Kawa na wynos, popularna frappe, kosztuje średnio 3-4 €, zależnie od miejsca.

Jeśli planujesz zjeść obiad w tawernie, to ceny są wciąż bardzo przystępne. W rodzinnych, lokalnych tawernach, poza głównym turystycznym szlakiem, spokojnie można zjeść pełny posiłek za 12-15 € na osobę. W bardziej popularnych miejscowościach, takich jak Chania, Rethymno czy centrum Heraklionu, za podobny zestaw zapłacimy raczej 20-25 €. 

Co istotne, w wielu miejscach do rachunku dostaniemy coś „na koszt firmy” – kieliszek raki, deser albo owoce. W niektórych przypadkach może to być nawet więcej niż symboliczny gest – zdarza się, że słodki dodatek spokojnie wystarczy za deser dla dwóch osób.

Zakupy spożywcze 

Jeśli wynajmujesz apartament z kuchnią i planujesz gotować samodzielnie, warto zajrzeć do supermarketów, lokalnych sklepów i na targi. Ceny podstawowych produktów spożywczych są zbliżone do tych w Polsce, a niektóre rzeczy – zwłaszcza lokalne owoce, warzywa i sery – potrafią być tańsze i o wiele smaczniejsze. Orientacyjne ceny:

Bochenek chleba – 1,30-1,80 €, 

Mleko w kartonie (1l) – 1,20 €, 

Dziesięć jajek – 2,80-3,50 €, 

Pomidory (1kg) – 1,50 €,

Świeża feta (1kg) – 6-8 €, 

Oliwa z oliwek (1l) – 5-7 €.

Transport 

Główne linie autobusowe obsługuje KTEL, którego autobusy łączą wszystkie większe miasta i wiele mniejszych miejscowości. Przykładowo, za przejazd z Heraklionu do Rethymno zapłacimy około 8 €, a do Chanii – 15 €. Krótsze odcinki, na przykład z Heraklionu do pałacu w Knossos, kosztują około 2 €. Natomiast w miastach działają autobusy miejskie, których bilety kosztują zazwyczaj od 1,10 do 1,70 € w zależności od strefy. Z kolei taksówki mają opłatę startową w wysokości około 3,50 € i około 1 € za każdy przejechany kilometr.

Jeśli chcemy zwiedzać wyspę samodzielnie, warto również rozważyć auta to dobre rozwiązanie. W sezonie ceny zaczynają się od około 35-50 € za dzień za mały samochód z podstawowym ubezpieczeniem, a poza sezonem możemy trafić na oferty od 25 € dziennie. Paliwo nie należy do najtańszych – litr benzyny kosztuje około 1,90 €.

Polecam wybrać się również na rejs pirackim statkiem

pomysł na weekend ważne informacje

Przydatne informacje

pomysł na weekend ważne informacje

Przydatne informacje

Szukaj restauracji z dala od głównych deptaków, które zawsze oferują lepsze jedzenie za niższą cenę.

Korzystaj z happy hour – niektóre restauracje i bary oferują zniżki na napoje i przekąski po południu lub późnym wieczorem.

Omijaj sklepy typu minimarket w centrum miast, ponieważ mają zawyżone ceny. Szukaj Lidla, Synka, AB, Chalkiadakis.

Patrz na cenę za kilogram lub litr – etykiety bywają mylące, a Grecy często sprzedają produkty w nietypowych gramaturach.

Unikaj zakupów w sklepach przy plażach i promenadach, ponieważ ceny są tam zawyżone nawet dwukrotnie.

Kup bilety w kioskach lub online, ponieważ są tańsze niż te kupowane u kierowcy.

Sprawdź dni darmowego wstępu w muzeach i stanowiskach archeologicznych.

Upewnij się, czy hotel ma parking, jeśli planujesz wynajem samochodu. W miastach bywa z tym problem.

Basen nie jest regułą, ale jeśli hotel go posiada, to stanowi on ogromny plus w upalne dni.

Zwracaj uwagę na lokalizację – na Krecie często „5 minut od plaży” może oznaczać 15 minut spaceru pod górę.

Sprawdź, co zawiera cena, ponieważ nie zawsze wliczone są: klimatyzacja, śniadanie czy ręczniki.

Wiele hosteli oferuje zniżki przy dłuższych pobytach (na przykład 10% zniżki przy 5+ noclegach) oraz specjalne pakiety dla grup.

Polecam wcześniej sprawdzić, czy pokoje są klimatyzowane (latem ma to kluczowe znaczenie).

Plaża Seitan Limania

Jeżeli treści na blogu wprowadzają Cię w dobry nastrój, odpocznij i ciesz się podróżą przy filiżance dobrej kawy. Mnie też możesz postawić kawę. Dziękuję za wsparcie 🙂

buy coffee to - turbacz.eu - blog geograficzny

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top