Słońce, plaża i historia – poznajemy Rodos

Rodos na pierwszy rzut oka wygląda jak klasyczna, wakacyjna wyspa – z turkusową wodą, miękkim piaskiem i pogodą, która zdaje się nie znać słowa „kapryśna”. Ale  tak nie jest. Rodos daje wolność. Możesz spędzać całe dnie na plaży, a gdy tylko najdzie Cię ochota – wsiadasz w auto, skuter albo autobus i ruszasz w stronę Lindos, gdzie na szczycie skały czeka akropol z czasów starożytnych Greków. Niezależnie od tego czy szukasz odpoczynku na plaży, czy też kontaktu z naturą lub historią – Rodos ma to wszystko.

Miasteczko Lindos

Historia
Jak dojechać
Pogoda i klimat
Atrakcje turystyczne
Imprezy i festiwale
Ceny
Przydatne informacje
pomysł na weekend historia

Historia

pomysł na weekend historia

Historia

Antyczne początki 

Historia Rodos sięga czasów prehistorycznych, a pierwsze udokumentowane osady rozwijały się tu już w II tysiącleciu p.n.e. Najpierw zasiedlili wyspę Minojczycy z Krety, potem Mykeńczycy z Grecji kontynentalnej, aż wreszcie pojawili się Dorowie, którzy w XII w. p.n.e. założyli trzy główne miasta: Lindos, Ialyssos i Kamiros. Dziś są to spokojne miejscowości lub stanowiska archeologiczne, ale kiedyś stanowiły rdzeń dorijskiej cywilizacji na Rodos.

W 408 r. p.n.e. miasta te połączyły siły i założyły wspólne miasto – Rodos, na północnym krańcu wyspy. Nowa metropolia szybko stała się liczącym się graczem w świecie śródziemnomorskim. Mówimy o czasie, gdy Ateny, Sparta i Korynt toczyły walki o dominację, a Rodos, z racji swojej lokalizacji, zyskało znaczenie jako centrum handlu i dyplomacji.

Mniej więcej wtedy powstał Kolos Rodyjski – jeden z siedmiu cudów świata starożytnego. Ogromny posąg boga Heliosa, który stał przy wejściu do portu, pilnując miasta. Dziś po nim nie ma śladu (zawalił się w wyniku trzęsienia ziemi około 226 r. p.n.e.), ale sama historia jego istnienia mówi wiele o ambicjach wyspy. Rodos miało być widoczne. Miało być ważne. I przez pewien czas było.

Rzymianie i Bizantyjczycy 

W II wieku p.n.e. Rodos dostało się pod wpływy rzymskie. Nie był to upadek, a bardziej bardziej przekształcenie. Wyspa stała się ważnym portem i ośrodkiem nauki – przez pewien czas funkcjonowała tu słynna szkoła retoryki, do której przyjeżdżali studenci z całego Imperium, w tym Cyceron czy Juliusz Cezar.

Natomiast po upadku Rzymu Zachodniego wyspa przeszła pod panowanie Bizancjum. Przez wiele stuleci stanowiła punkt obronny przeciwko najazdom arabskim. Nie był to okres wielkich osiągnięć architektonicznych czy kulturalnych, ale Rodos zachowało swoje znaczenie militarne i gospodarcze. Życie toczyło się tu raczej spokojnie, choć z przerwami na najazdy piratów i konfliktów między Bizancjum a Arabami.

Panowanie Joannitów

Prawdziwy przełom nastąpił w 1309 roku, kiedy wyspę przejęli Joannici – Zakon Rycerzy św. Jana. Wypędzeni z Akki, osiedlili się właśnie na Rodos i szybko przekształcili wyspę w potężną fortecę. To, co dziś oglądamy w Starym Mieście Rodos – mury i Pałac Wielkich Mistrzów, ulice i bastiony – to właśnie ich dzieło.

Przez ponad dwa wieki Joannici skutecznie odpierali ataki między innymi Egipcjan i Turków. Ich państwo działało sprawnie, a wyspa pełniła funkcję bazy dla floty i systemu szpitali (stąd ich pełna nazwa: Zakon Szpitalników). Jednak w 1522 roku, po długim oblężeniu, Sulejman Wspaniały zmusił ich do kapitulacji. Joannici opuścili Rodos i przenieśli się na Maltę.

Epoka osmańska 

Przez niemal 400 lat Rodos pozostawało pod panowaniem Imperium Osmańskiego. Nie był to okres intensywnej rozbudowy, gdyż Osmanowie skupiali się raczej na utrzymaniu porządku i ściąganiu podatków. Powstały wtedy meczety, łaźnie, szkoły koraniczne i kilka rezydencji. Część chrześcijańskich świątyń została przekształcona w miejsca kultu muzułmańskiego.

Choć Osmanowie nie inwestowali w wyspę tak intensywnie jak Joannici, zostawili po sobie widoczne ślady – zwłaszcza w architekturze miejskiej. W Starym Mieście bez problemu odnajdziemy minarety, fragmenty hammamów czy budynki z charakterystycznymi dziedzińcami.

Włoskie rządy 

Na początku XX wieku nastąpiła długo wyczekiwana zmiana. Wyspa przeszła z rąk osmańskich w ręce włoskich kolonizatorów, najpierw jako zdobycz podczas wojny włosko-tureckiej, a później jako formalna część terytorium włoskiego. Włosi rządzili Rodos od 1912 aż do końca II wojny światowej i pozostawili po sobie sporo śladów – nie tylko architektonicznych.

To właśnie za ich rządów przeprowadzono rekonstrukcję Pałacu Wielkich Mistrzów. Włosi interesowali się „estetyką przeszłości”, dlatego starali się odtworzyć średniowieczny klimat Starego Miasta. Jednocześnie wybudowali nowe dzielnice, urzędy, szkoły, a nawet dzisiejszy port Mandraki w jego obecnym kształcie.

Z mniej chwalebnych faktów – w okresie włoskiego faszyzmu wprowadzono przymusową italianizację, ograniczono prawa miejscowych Greków, a w czasie II wojny światowej Rodos było strategiczną bazą dla wojsk Osi. W 1944 r. z wyspy wywieziono niemal całą społeczność żydowską – do Auschwitz. Większość z nich nie wróciła.

Po wojnie, powrót do Grecji

W 1947 roku wyspa oficjalnie stała się częścią Grecji. Dla mieszkańców oznaczało to powrót do ojczyzny po wiekach panowania obcych sił. Z kolejnymi dekadami Rodos przekształciło się z zapomnianej placówki wojskowej w coraz bardziej popularny kierunek turystyczny.

Mieszkańcy są świadomi dziedzictwa, ale nie traktują go jak pomnika. To jest tutejsza codzienność: targ z warzywami przy dawnym meczecie, kawiarnia w cieniu joannickich murów, spacer po dzielnicy, gdzie kiedyś modlili się Żydzi lub muzułmanie.

Brama św. Jana – wejście do miasta Rodos

pomysl-na-weekend-jak-sie-dostac

Jak się dostać

pomysl-na-weekend-jak-sie-dostac

Jak się dostać

Samolot 

Loty z Polski na Rodos funkcjonują obecnie regularnie, z kilku miast, w różnych konfiguracjach – zarówno dla osób podróżujących samodzielnie, jak i dla tych korzystających z oferty biur podróży. Sama wyspa leży ok. 2 000 km od Polski, więc samochodem i promem byłaby to długa i skomplikowana podróż – dlatego opcja lotnicza jest zdecydowanie najpraktyczniejsza.

Najwygodniejszym i najczęściej wybieranym rozwiązaniem są loty bezpośrednie. W sezonie letnim (czyli mniej więcej od kwietnia do końca października) możemy znaleźć bezpośrednie połączenia z kilku polskich miast: Warszawy (zarówno z Okęcia, jak i z Modlina), Krakowa, Katowic, Wrocławia, Poznania, Gdańska, a także czasem z Łodzi, Lublina i Rzeszowa. Lot trwa średnio około 2 godziny i 50 minut.

Bezpośrednie połączenia oferują zarówno linie rejsowe, jak i tak zwane low-costy. Osobną kategorię stanowią czartery obsługiwane przez biura podróży, takie jak TUI, Itaka, Rainbow czy Coral Travel. W ich przypadku bilety na lot często wliczone są w cenę całego pakietu (hotel + transfer), ale coraz częściej biura umożliwiają zakup samego przelotu czarterowego bez konieczności rezerwowania hotelu.

Ceny biletów poza sezonem potrafią zaczynać się już od 250-400 zł w obie strony, choć w lipcu i sierpniu potrafią skoczyć do 1000 zł, zwłaszcza przy rezerwacjach na ostatnią chwilę. Dlatego polecam rezerwować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Poza sezonem, czyli mniej więcej od listopada do marca, bezpośrednich lotów zwykle nie ma. Wtedy zostaje opcja z przesiadką, najczęściej przez Ateny. Do stolicy Grecji możemy dostać się bezpośrednio z Warszawy, Katowic, Krakowa czy Gdańska, a stamtąd przesiąść się na wewnętrzny lot na Rodos obsługiwany przez Aegean Airlines lub Sky Express. Taka podróż zajmuje więcej czasu – w zależności od przesiadki może trwać od 6 do nawet 10 godzin – ale jest to sprawdzona i regularnie kursująca trasa, dostępna przez cały rok.

Po przylocie na Rodos lądujemy na lotnisku Diagoras (RHO), które znajduje się na zachodnim wybrzeżu wyspy, około 14 km na południowy zachód od miasta Rodos. Lotnisko jest nieduże, ale sprawnie działające. W szczycie sezonu zdarza się, że przy odbiorze bagażu trzeba poczekać dłużej, ale cała organizacja działa logicznie i bez chaosu. Na miejscu od razu po wyjściu z terminalu znajdziemy przystanek autobusowy (autobusy KTEL kursują kilka razy dziennie do miasta Rodos), jak i również postój taksówek oraz punkty wynajmu samochodów.

Dojazd z lotniska do centrum miasta Rodos trwa średnio 25-30 minut. Taksówka kosztuje około 25-30 €, autobus to wydatek rzędu 3 €. W przypadku pobytu organizowanego przez biuro podróży, transfer z lotniska do hotelu jest zwykle zapewniony w cenie wycieczki.

Rezerwując bilety samodzielnie, warto monitorować ceny wcześniej, najtańsze połączenia pojawiają się zazwyczaj na 3-5 miesięcy przed datą wylotu. Wyszukiwarki takie jak Skyscanner, Google Flights, eSky czy Kiwi mogą pomóc w śledzeniu okazji i ustawieniu powiadomień cenowych. 

Droga Rycerska

pogoda pomysł na weekend

Pogoda i klimat

pogoda pomysł na weekend

Pogoda i klimat

Wiosna (marzec-maj)

Jest to idealna pora dla tych, którzy wolą poznawać Grecję poza głównym sezonem – bez tłumów, w łagodnym klimacie i z dostępem do atrakcji bez kolejek.

Marzec to miesiąc przejściowy. Średnie temperatury w ciągu dnia oscylują wokół 20°C, ale wieczorami i nocą nadal bywa chłodno (około 10°C), dlatego warto mieć ze sobą cieplejszą bluzę lub kurtkę. Morze jest jeszcze zimne (woda ma około 16°C), ale zdarzają się entuzjaści, którzy mimo wszystko decydują się na krótką kąpiel. Dni są coraz dłuższe, słońce świeci mocniej, a wyspa pokrywa się zielenią i kwitnącymi dzikimi kwiatami.

Kwiecień przynosi już wyraźnie cieplejszą pogodę. W ciągu dnia temperatury osiągają 20-25°C, a noce stają się przyjemniejsze (12-14°C). Woda w morzu nagrzewa się do około 18°C i dla niektórych to wystarczająco, by spróbować pierwszych kąpieli. Zdecydowanie zmniejsza się liczba opadów, ale trzeba być przygotowanym na zmienną aurę – słońce może w ciągu dnia ustąpić miejsca chmurom i lekkiemu deszczowi. 

Jednym z najważniejszych wydarzeń kwietnia jest Wielkanoc prawosławna – święto ruchome, najczęściej wypadające w drugiej połowie miesiąca. Wieczorne procesje z zapalonymi świecami, zapach pieczonego jagnięcia i symboliczne rozbijanie czerwonych jajek tworzą wyjątkową atmosferę. Możemy doświadczyć lokalnych tradycji i zobaczyć Rodos w nieco innym świetle – bardziej wspólnotowym i duchowym.

Maj to już pełnia wiosny w śródziemnomorskim stylu. Temperatury sięgają 25-27°C w ciągu dnia, a noce są łagodne, idealne na wieczorne spacery i kolacje na zewnątrz (temperatury spadają do około 18°C). Woda w morzu ma już mniej więcej 20-22°C, co zachęca do kąpieli, zwłaszcza w osłoniętych zatoczkach – takich jak Ladiko, Anthony Quinn Bay czy plaża w Tsambika. 

Lato (czerwiec-sierpień)

Letnie miesiące to oczywiście czas pełnej aktywności turystycznej. Wyspa tętni życiem od rana do późnych godzin nocnych, a pogoda pozostaje niemal niezmienna: słoneczna, sucha i gorąca. Dni są długie, bezchmurne, a opady praktycznie nie występują. Jeśli ktoś planuje wypoczynek na plaży, kąpiele w ciepłym morzu i wieczorne wyjścia do tawern, to lato jest najbardziej intensywnym i zarazem najbardziej rozrywkowym okresem na wyspie.

Czerwiec przynosi już stabilnie wysokie temperatury, które w dzień sięgają 30°C, a wieczorami spadają do przyjemnych 20-22°C. Morze jest dobrze nagrzane – 22-24°C, co sprawia, że kąpiele są już w pełni komfortowe. Jest to doskonały miesiąc dla osób, które chcą korzystać ze wszystkich atrakcji wyspy, ale uniknąć największego tłoku i upału. 

Lipiec to szczyt greckiego lata. Temperatury w dzień często przekraczają 32°C, a zdarzają się dni, gdy słupki rtęci pokazują do 40°C. Noce również są bardzo ciepłe – średnio 24-26°C, co sprzyja długim kolacjom na świeżym powietrzu, ale niekoniecznie ułatwia zasypianie bez klimatyzacji. Woda w morzu staje się przyjemnie ciepła – od 25°C wzwyż, a w zatokach takich jak Lindos czy Agathi bywa jeszcze cieplejsza. Na zachodnim wybrzeżu (m.in. w Ialyssos czy Theologos) zaczyna wiać meltemi – suchy, północny wiatr, który sprawia, że ten rejon staje się ulubionym miejscem windsurferów i kitesurferów.

Sierpień pod względem pogody przypomina lipiec – skrajnie sucho, gorąco i słonecznie. To najbardziej popularny miesiąc wśród turystów, szczególnie Greków i Włochów, którzy również mają wtedy wakacje. Temperatura powietrza nie spada poniżej 30°C, a nocą potrafi być duszno – zwłaszcza w centrach miast. Morze osiąga wówczas swoje maksymalne temperatury – do 28°C.

Najciekawszym wydarzeniem jest Festiwal w Dolinie Motyli (Petaloudes). Od końca czerwca do sierpnia możemy obserwować wyjątkowe zjawisko przyrodnicze: tysiące ciem z gatunku Panaxia quadripunctaria gromadzi się w zacienionej dolinie pełnej drzew i wilgoci. To może nie jest festiwal w tradycyjnym rozumieniu, ale coroczne przyrodnicze widowisko, które na długo zostaje w pamięci.

Kolejnym niezwykłym wydarzeniem jest lipcowy Medieval Rose Festival – barwne wydarzenie inspirowane średniowieczem, organizowane w obrębie Starego Miasta. Ulice i place zapełniają się postaciami w historycznych strojach, odbywają się inscenizacje, koncerty muzyki dawnej, występy kuglarzy i lokalnych artystów. Atmosfera jest lekka i rozrywkowa, a tło murów obronnych tylko wzmacnia klimat dawnej Rodos.

Natomiast w sierpniu odbywa się Rodos Wine Festival (sierpień). Stanowi on świetną okazję do poznania lokalnych win oraz tradycyjnej kuchni wyspy. Oprócz degustacji możemy tu pokazy tańców ludowych, a czasem wziąć udział w warsztatach prowadzonych przez lokalnych winiarzy i kucharzy. 

Jesień (wrzesień-listopad)

Jesień na Rodos nie oznacza końca wakacyjnych wrażeń. Wręcz przeciwnie to czas, kiedy wyspa zwalnia tempo, ale nadal oferuje nam pełnię śródziemnomorskiego klimatu. Plaże są mniej zatłoczone, słońce wciąż przyjemnie grzeje, a morze długo utrzymuje temperaturę sprzyjającą kąpielom. Dla wielu podróżnych to najlepszy moment, by odkrywać wyspę w spokojniejszej, dojrzalszej odsłonie.

Wrzesień przypomina przedłużenie lata. W ciągu dnia temperatura regularnie osiąga 30°C, a wieczory są nadal bardzo przyjemne – około 22–24°C. Morze zachowuje ciepło z sierpnia – woda ma zazwyczaj 26°C, co sprzyja długim kąpielom i aktywnościom wodnym bez pośpiechu. Większość hoteli, tawern i atrakcji turystycznych działa pełną parą, ale tłumy powoli się rozpraszają, zwłaszcza po połowie miesiąca. 

Październik przynosi nieco łagodniejsze warunki – w dzień wciąż możemy liczyć na 25°C, a woda w morzu utrzymuje temperaturę 23-24°C, co czyni ten miesiąc idealnym dla tych, którzy preferują aktywne zwiedzanie i kąpiele bez skwaru. Wieczory są już chłodniejsze, ale nadal wystarczy lekki sweter. Przyroda zaczyna powoli zmieniać kolory, a w wioskach śródlądowych czuć pierwsze oznaki jesieni. Pod koniec miesiąca mogą zdarzyć się przelotne opady – raczej odświeżające niż uciążliwe.

Listopad to już miesiąc dla bardziej otwartych na zmienną pogodę podróżnych. Dni są krótsze, temperatury w ciągu dnia spadają do okolic 20°C, a noce mogą być chłodniejsze – około 10-15°C. Morze nadal zachowuje ciepło (mniej więcej 21°C), więc dla wielu osób kąpiel wciąż jest realną opcją. Coraz częściej pojawiają się pochmurne dni, czasem przechodzące w burze – zwłaszcza w drugiej połowie miesiąca. Za to w miastach i wioskach robi się bardziej lokalnie – ulice cichną, a życie skupia się w tawernach, kawiarniach i domach. 

Festiwal Jesieni w Embonas (wrzesień) to jedno z najlepszych lokalnych wydarzeń, odbywające się w winiarskiej wiosce w górach. W jego trakcie możemy spróbować świeżo tłoczonych win, lokalnych potraw z grilla, oliwek, pieczonych kasztanów i serów, a także wziąć udział w pokazach rękodzieła i wiejskich tańcach. Atmosfera jest luźna i rodzinna, z dala od typowo turystycznych dekoracji.

Natomiast 28 października ma miejsce Dzień „Oxi” – jedno z najważniejszych świąt narodowych w Grecji, upamiętniające odrzucenie ultimatum Mussoliniego w 1940 roku. W miastach i wioskach odbywają się parady, patriotyczne występy dzieci, koncerty i oficjalne uroczystości. Na Rodos warto zobaczyć obchody w stolicy wyspy – są pełne koloru, flag i lokalnej dumy.

Zima (grudzień – luty)

Zima na Rodos to pora zupełnie inna niż wszystko, co dzieje się tu wiosną czy latem. Wyspa spowalnia, sezon turystyczny zamiera niemal całkowicie, a Rodyjczycy wracają do swojego codziennego, nienachalnego rytmu. 

Grudzień przynosi chłodniejsze, ale wciąż stosunkowo łagodne temperatury jak na warunki europejskie. W ciągu dnia słupki rtęci sięgają 15-20°C, a wieczorem spadają do około 10°C. Dni są krótkie, często pochmurne, a przelotne deszcze pojawiają się regularnie, choć rzadko trwają długo. Woda w morzu ma około 18°C, co oznacza, że kąpiele są zarezerwowane raczej dla wytrwałych. 

Styczeń to najzimniejszy miesiąc w roku na Rodos. Temperatury dzienne mieszczą się w okolicach 15°C, a nocą bywa już znacznie chłodniej – około 5-10°C. Woda w morzu spada do około 17°C, a aura bywa bardziej kapryśna: deszcze, silniejsze wiatry, czasem nawet burze. Mimo to zimy są łagodne w porównaniu z kontynentalną Europą – śnieg na wyspie to rzadkość, jedynie wysoko w górach. 

Luty przynosi nieznaczną poprawę pogody. Temperatury są zbliżone do styczniowych, ale pojawia się więcej słonecznych dni, a powietrze powoli zaczyna pachnieć wczesną wiosną. Przyroda zaczyna się budzić – gdzieniegdzie zakwitają pierwsze migdałowce i dzikie kwiaty. Dla wielu mieszkańców to znak nadchodzącej zmiany – dni stają się dłuższe, a rytm życia zaczyna się nieco ożywiać.

Karnawał, obchodzony zazwyczaj w lutym lub na początku marca, jest najciekawszym wydarzeniem zimy. Jak w większych miastach Grecji, odbywają się lokalne parady, kolorowe przemarsze dzieci w kostiumach i wieczorne wydarzenia w centrach kultury. To czas radości  z muzyką, tańcem i symbolicznym „pożegnaniem zimy”.

Górzyste centrum wyspy

Atrakcje turystyczne - pomysł na weekend

Atrakcje turystyczne

Atrakcje turystyczne - pomysł na weekend

Atrakcje turystyczne

Stare Miasto Rodos 

Stare Miasto Rodos to doskonały punkt wyjścia do poznawania wyspy – nie tylko ze względu na swoje historyczne znaczenie, ale także dlatego, że od razu wprowadza w rytm miejsca, gdzie historia miesza się z codziennym życiem. 

Po przekroczeniu jednej z bram (najczęściej wybierana jest Brama Wolności – Eleftherias), trafiamy do innego świata. W jego centrum znajduje się Pałac Wielkich Mistrzów – główna siedziba Zakonu Rycerzy św. Jana. Polecam poświęcić na zwiedzanie pałacu więcej czasu, bo to miejsce porządkuje w głowie całą historię wyspy.

Zaraz obok rozciąga się najbardziej znana ulica Starego Miasta – Droga Rycerska. Krótka, kamienna, prosta, prowadząca do Pałacu. Znajdują się przy niej dawne rezydencje „języków” Zakonu Joannitów – czyli grup narodowościowych rycerzy (na przykład hiszpańskiego, francuskiego, angielskiego). Każdy z tych budynków ma inny herb, inne detale, ale całość tworzy wyjątkowo spójną przestrzeń. Tutaj naprawdę można poczuć siłę symboliki i organizacji zakonu, który rządził wyspą przez ponad dwieście lat.

Jednak Stare Miasto Rodos to nie tylko Zakon i średniowiecze. W południowo-wschodniej części znajduje się dawna dzielnica żydowska, w której do dziś działa najstarsza w Grecji synagoga – Kahal Shalom. Obok funkcjonuje małe, ale bardzo ciekawe muzeum, które opowiada historię społeczności żydowskiej na Rodos, od czasów antycznych po tragedię II wojny światowej. 

W innych rejonach natrafimy na osmańskie dziedzictwo – minarety, dawne łaźnie tureckie (niektóre wciąż można zwiedzać), meczety z charakterystycznymi dziedzińcami. Rodos nie wymazuje warstw swojej historii, a raczej je odsłania, jeśli tylko patrzymy uważnie.

Sklepy z pamiątkami są oczywiście obecne na terenie całego Starego Miasta, ale warto poszukać tych mniej oczywistych: warsztatów lokalnych rzemieślników, galerii z rękodziełem, ceramiką czy nawet biżuterią inspirowaną wzorami bizantyjskimi i joannickimi. W tych miejscach nie ma komercji, a ponadto będziemy mogli porozmawiać z ludźmi, którzy tutaj tworzą.

Na koniec – jedzenie. Stare Miasto Rodos jest pełne tawern i restauracji. Niektóre są typowo turystyczne, z rozbudowanymi menu po pięć języków i kelnerami zaczepiającymi przechodniów. Ale polecam wybrać się w miejsca bardziej ukryte, w których kuchnia jest lokalna, składniki sezonowe, a atmosfera przypomina domowy ogród. Możemy tu spróbować rzeczy charakterystycznych dla wyspy – lokalnych serów, marynowanych kaparów, dolmades z dodatkiem mięty, czy ryb w sosie cytrynowo-ziołowym.

Na Starym Mieście Rodos

Pałac Wielkich Mistrzów

Po pierwszym zagłębieniu się w Stare Miasto nie sposób pominąć jednego z jego najbardziej charakterystycznych punktów – Pałacu Wielkich Mistrzów. Nawet jeśli wcześniej widzieliśmy setki zdjęć tej monumentalnej twierdzy, rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej surowa i konkretna niż broszury reklamowe. 

Pałac został zbudowany w XIV wieku przez Zakon Joannitów, który w tym czasie kontrolował wyspę. Była to nie tylko siedziba Wielkiego Mistrza Zakonu, ale też centrum administracyjne i obronne całej wyspy. Strategiczne położenie Rodos – między Europą, Azją i niedaleko Afryki – sprawiało, że zakon nie tylko budował warownie, ale wręcz zorganizował tu państwo. 

To, co dzisiaj widzimy, to efekt odbudowy przeprowadzonej przez Włochów w latach 30. XX wieku. Oryginalny pałac został poważnie uszkodzony w XIX wieku w wyniku eksplozji prochu składowanego w jego wnętrzu, a przez jakiś czas nawet funkcjonował jako więzienie. Włosi rządzący wówczas wyspą postanowili przywrócić mu dawną chwałę i stworzyli coś na kształt rekonstrukcji, czerpiąc z materiałów archiwalnych i własnych wizji architektonicznych. Efekt jest zaskakująco spójny – nie znajdziemy tu jarmarcznych dodatków ani barokowych upiększeń.

Już sam dziedziniec robi wrażenie swoją symetrią i prostotą – otoczony kolumnadami, z figurami i prostymi liniami, które pokazują zamiłowanie do klasycznej geometrii. Natomiast wnętrza pałacu są surowe, kamienne, chłodne. Grube mury i proste sklepienia przypominają, że to nie była rezydencja dla przyjemności, lecz twierdza przygotowana na oblężenie. W środku znajduje się jednak kilka sal, które zaskakują – choćby pokój z mozaikami sprowadzonymi z wyspy Kos. Te dekoracje, choć pochodzą z okresu hellenistycznego i rzymskiego, świetnie komponują się z rycerskim klimatem pałacu. Niektóre przedstawiają mityczne sceny – Perseusza ratującego Andromedę, Meduzę, delfiny. To nie tylko elementy dekoracyjne, ale też świadectwo tego, jak Zakon przejmował i adaptował dziedzictwo kulturowe miejsc, w których się osiedlał.

W pozostałych salach znajdziemy ekspozycje związane z historią wyspy – broń, fragmenty rzeźb i inskrypcje. Jest też kolekcja mebli, zbroi i innych artefaktów, które pomagają zrozumieć rytuały i codzienność zakonników. Niektóre sale są zrekonstruowane w taki sposób, by oddać atmosferę średniowiecznego pałacu – bez efektów specjalnych, ale z wyczuciem.

Pałac Wielkich Mistrzów

Muzeum Archeologiczne

Zaledwie kilka kroków od Pałacu Wielkich Mistrzów znajduje się kolejne miejsce, którego nie powinno się pomijać podczas zwiedzania – Muzeum Archeologiczne Rodos. Jak już wspomniałem, mieści się ono w dawnym szpitalu Zakonu Joannitów, wzniesionym w XV wieku. Bryła jest potężna, solidna, ale niepozbawiona elegancji – szerokie kamienne arkady, dziedziniec z niewielką studnią i schody prowadzące na górne galerie od razu przyciągają uwagę.

Wewnątrz czeka zupełnie inny rodzaj historii niż ten, który zobaczymy w Pałacu Wielkich Mistrzów. To nie opowieść o zakonie i średniowiecznych rycerzach, lecz podróż znacznie głębiej – aż do czasów antycznych, kiedy Rodos było ważnym ośrodkiem handlowym, kulturalnym i politycznym świata greckiego.

Zaczynamy od rzeźb z epoki klasycznej i hellenistycznej – torsy, głowy, płaskorzeźby, często zaskakująco dobrze zachowane. Szczególne wrażenie robi Afrodyta z Rodos, przedstawiona w nietypowej pozie, siedząca i zakrywająca się dłońmi – rzeźba subtelna, ale dynamiczna, z dużą dbałością o detale. 

W kolejnych pomieszczeniach muzeum prezentowane są przedmioty codziennego użytku – ceramika, amfory, naczynia z różnych okresów, ozdoby, a także przedmioty rytualne i grobowe. Pochodzą one zarówno z miasta Rodos, jak i z innych miejscowości wyspy, między innymi z Kameiros, Ialyssos czy Lindos. Wiele z nich odnaleziono w grobowcach, co daje ciekawy wgląd w lokalne obyczaje pogrzebowe i wierzenia.

Ciekawym przystankiem w muzeum jest również sala poświęcona medycynie i leczeniu w czasach antycznych, co ma bezpośredni związek z pierwotnym przeznaczeniem budynku jako szpitala. Znajdują się tam naczynia na maści i eliksiry, zestawy narzędzi lekarskich, a nawet zachowane fragmenty inskrypcji mówiących o kultach zdrowia i opiece nad chorymi.

Najbardziej poruszającym fragmentem wystawy jest bez wątpienia część poświęcona grobom dziecięcym – z zachowanymi maleńkimi urnami, figurkami i przedmiotami wkładanymi do grobów niemowląt. Nie epatuje to dramatyzmem, ale pokazuje uniwersalność ludzkich emocji, które przetrwały wieki zapisane w glinie i marmurze.

Po zwiedzeniu muzeum warto ponownie wyjść na dziedziniec i na spokojnie spojrzeć na całość budynku. W centralnej części dziedzińca stoi marmurowa fontanna, a wokół rozmieszczone są fragmenty rzeźb, stele nagrobne, fragmenty kolumn i inskrypcji. 

Dziedziniec Muzeum Archeologicznego

Dzielnica turecka 

Po odwiedzeniu murów obronnych, ulicy Rycerskiej i Pałacu Wielkich Mistrzów, warto skierować się nieco dalej od głównego szlaku turystycznego, by odkryć mniej znaną, ale niezwykle ciekawą część Rodos – dawną dzielnicę turecką. Znajduje się ona po wschodniej stronie Starego Miasta i przez kilkaset lat stanowiła ona centrum życia muzułmańskiej społeczności Rodos – zarówno pod względem religijnym, jak i codziennym. 

Po zdobyciu wyspy przez Imperium Osmańskie w 1522 roku Turcy przekształcili część miasta, wprowadzając swoje struktury administracyjne, architekturę oraz styl życia. Ich obecność odcisnęła trwałe piętno na wyglądzie tej części miasta, a niektóre z najważniejszych zabytków przypominają o tym do dziś.

Rozpoznawalnym punktem dzielnicy tureckiej jest Meczet Sulejmana Wspaniałego. Został on wzniesiony tuż po podboju Rodos, na miejscu dawnego kościoła. Budowla przez wieki była najważniejszym meczetem muzułmańskiej części wyspy. Choć obecnie nie pełni już funkcji religijnych, nadal przyciąga uwagę szczególnie dużą, czerwonawą kopułą oraz minaretem. Otaczający meczet dziedziniec dawniej pełnił funkcję miejsca spotkań i odpoczynku, a sam meczet był centrum nie tylko duchowego życia społeczności, ale również miejscem nauki i dyskusji. 

Zaledwie kilka kroków dalej znajduje się Biblioteka Hafiza Ahmeda Aghy – niewielki, niepozorny budynek z charakterystyczną kamienną fasadą. Została założona w 1793 roku przez Hafiza Ahmeda Aghę, bogatego i wpływowego urzędnika osmańskiego, który ufundował to miejsce jako dar dla społeczności. W zamyśle miała to być biblioteka publiczna, dostępna dla wszystkich, bez względu na pozycję społeczną. Gromadzono tu przede wszystkim religijne i naukowe księgi w języku osmańskim i arabskim. Część z tych zbiorów zachowała się do dziś, w tym rękopisy i stare druki, ozdobione piękną kaligrafią, które przypominają o czasach, gdy słowo pisane odgrywało kluczową rolę w przekazywaniu wiedzy. 

Innym ważnym elementem osmańskiego dziedzictwa w tej dzielnicy są łaźnie tureckie, tak zwane hammamy. Jedne z najlepiej zachowanych znajdują się nieopodal meczetu, to Yeni Hamam, czyli „Nowa Łaźnia”. Zbudowana w XVI wieku, przez wiele lat była jednym z najważniejszych miejsc codziennego życia mieszkańców muzułmańskiego Rodos. 

W kulturze osmańskiej łaźnie były nie tylko miejscem kąpieli i dbania o higienę, ale także centrum towarzyskiego życia. Na ich terenie toczono rozmowy, prowadzono interesy, a czasem nawet aranżowano małżeństwa. Budynek zachował klasyczny układ pomieszczeń – z salą do rozgrzewania ciała, główną salą z gorącym powietrzem i częścią do chłodzenia. Choć łaźnie dziś już nie działają, ich architektura wciąż robi wrażenie: grube kamienne ściany, sklepienia z otworami przepuszczającymi światło, ślady zdobień i mozaik. 

Spacerując po dzielnicy tureckiej, trudno nie poczuć jej innego rytmu. Drewniane okiennice, zakurzone dziedzińce, stare szyldy i nieco zapomniane podwórza – wszystko to tworzy przestrzeń, która nie została jeszcze w pełni pochłonięta przez przemysł turystyczny. 

Oceanarium 

Po spacerze przez dzielnicę turecką i chłonięciu historii zaklętej w starych murach, polecam na chwilę zmienić klimat i skierować się na północny kraniec miasta Rodos. Tam, tuż przy samym wybrzeżu, znajduje się Oceanarium Rodos, w którym będziemy mogli spojrzeć pod powierzchnię Morza Egejskiego i zrozumieć, jakie życie toczy się tuż pod taflą wody.

Oceanarium zostało zbudowane w latach 30. XX wieku, jeszcze w czasach włoskiego panowania na wyspie. Warto o tym wspomnieć, bo sam budynek jest przykładem modernistycznej architektury okresu międzywojennego. Powstał pierwotnie jako stacja badań morskich, z funkcją edukacyjną i naukową. Dziś pełni rolę zarówno muzeum przyrodniczego, jak i oceanarium dostępnego dla odwiedzających.

Trasa zwiedzania prowadzi przez system niskich korytarzy i sal, w których rozmieszczono zbiorniki wodne prezentujące różne gatunki fauny morskiej – przede wszystkim z rejonu Morza Egejskiego, Kreteńskiego i okolicznych wód śródziemnomorskich. Nie ma tu rekinów ani widowiskowych delfinów, jak w dużych parkach rozrywki, ale to nie znaczy, że miejsce nie robi wrażenia. Wręcz przeciwnie – skala jest kameralna, a nacisk położony na lokalne gatunki, co daje okazję do cichego, niespiesznego przyjrzenia się mieszkańcom tutejszych głębin.

W zbiornikach pływają m.in. różnorodne ryby rafowe, ośmiornice, meduzy, koniki morskie, mureny, a także mniej oczywiste gatunki, jak kraby czy drobne skorupiaki. Ciekawostką są również gatunki chronione, znajdujące się pod opieką naukowców – niektóre osobniki trafiły tu w ramach programów rehabilitacji. W kilku miejscach wyeksponowano także spreparowane okazy większych zwierząt morskich, takich jak żółwie czy ryby głębinowe. 

Warto też wspomnieć, że Oceanarium pełni nadal funkcję stacji badawczej. Prowadzone są tu prace naukowe związane z bioróżnorodnością morską, ochroną gatunków zagrożonych i monitorowaniem zanieczyszczenia wód. Na tablicach informacyjnych możemy przeczytać o bieżących projektach badawczych oraz problemach, z którymi mierzy się dzisiejsza ekologia mórz – temat szczególnie aktualny w kontekście zmian klimatycznych i degradacji środowiska naturalnego.

Rozgwiazda w oceanarium

Akropol Rodos 

Natomiast na wzgórzu Monte Smith, na zachodnim krańcu miasta Rodos, znajduje się rozległy kompleks archeologiczny, który składa się z ruin kilku ważnych budowli z różnych okresów starożytności. Wśród nich w oczy rzucają się pozostałości starożytnego teatru, pełniącego kiedyś funkcję miejsca wystawiania spektakli i organizowania wydarzeń kulturalnych, będących istotnym elementem życia mieszkańców wyspy. 

Kolejnym ważnym obiektem na Akropolu jest świątynia Apollina. Choć do naszych czasów zachowały się jedynie fundamenty, to miejsce to nadal emanuje duchowością i przypomina o roli, jaką religia odgrywała w codziennym życiu starożytnych mieszkańców Rodos. Apollin (Apollo) był jednym z najważniejszych bogów, a świątynia na akropolu świadczy o znaczeniu kultu na wyspie.

Na wzgórzu Monte Smith znajduje się także starożytny stadion, miejsce organizacji zawodów sportowych i igrzysk.  Wzgórze pełniło bowiem funkcje nie tylko religijne, ale także społeczne i rekreacyjne. Akropol znajdował się praktycznie w każdej greckiej miejscowości i zawsze pełnił funkcję centrum życia miasta.

Zwiedzanie akropolu najlepiej zaplanować na godziny poranne lub późne popołudniowe, gdy temperatura jest bardziej przyjazna, a tłumy turystów mniejsze. Teren jest kamienisty i miejscami stromy, dlatego wskazane są wygodne buty i odpowiednie przygotowanie. Na miejscu nie ma rozbudowanej infrastruktury, więc warto mieć ze sobą wodę i coś na osłonę głowy przed słońcem. W sezonie letnim często można skorzystać z usług lokalnych przewodników, którzy w ciekawy sposób opowiadają o historii i znaczeniu poszczególnych zabytków.

Na terenie Akropolu Rodos

Twierdza Agios Nikolaos 

Podczas pobytu w mieście Rodos trudno również nie trafić na port Mandraki – dawne centrum żeglugi, które dziś jest przyjaznym miejscem spacerów, rejsów i pamiątkowych zdjęć. W jego północno-wschodnim narożniku znajduje się jedno z bardziej charakterystycznych miejsc wyspy – twierdza Agios Nikolaos z przylegającą do niej latarnią morską.  

Twierdza św. Mikołaja została wzniesiona w latach 60. XV wieku przez Zakon Joannitów, który wówczas sprawował władzę nad Rodos. Jej strategiczne położenie miało służyć obronie wejścia do portu Mandraki przed atakami od strony morza. Jak na swoje czasy była to konstrukcja wielce przemyślana – z grubymi murami, cylindrycznym donżonem i miejscem na armaty, które odgrywały coraz większą rolę w ówczesnej sztuce wojennej. Twierdzę kilkakrotnie przebudowywano, zwłaszcza po oblężeniu wyspy przez Turków osmańskich w 1480 roku oraz po silnym trzęsieniu ziemi zaledwie rok później.

Na szczycie twierdzy znajduje się latarnia morska, która (choć powstała później, w XIX wieku) harmonijnie wtapia się w sylwetkę zabytku. Zbudowana przez Francuzów w 1863 roku, została zmodernizowana i dziś działa automatycznie, wysyłając dwa białe błyski co 12 sekund, widoczne z ponad 10 mil morskich. 

Okolica Agios Nikolaos to również przestrzeń codzienna – ludzie spacerują tu, fotografują wiatraki, karmią koty i przysiadają na murkach, patrząc na ruch w porcie. Tuż obok znajduje się niewielki deptak prowadzący do trzech średniowiecznych wiatraków. Ich obecność nie jest przypadkowa – stanowią one bowiem pozostałość po czasach, gdy wykorzystywano je do mielenia zboża przywiezionego drogą morską. Dziś są po prostu pięknym elementem krajobrazu, chętnie fotografowanym przez turystów i ozdabiającym pocztówki z Rodos.

Samo Mandraki, do którego przylega Agios Nikolaos, jest jednym z najstarszych portów wyspy, funkcjonującym już w starożytności. Według niektórych legend to właśnie przy jego wejściu miał stać Kolos Rodyjski – olbrzymi posąg Heliosa i jeden z siedmiu cudów świata. Dziś w tym miejscu stoją dwa niewielkie posągi jeleni – Elafos i Elafina – symboliczni strażnicy miasta. Jelenie są też obecne na wielu pamiątkach i stanowią rozpoznawalny motyw Rodos.

Twierdza Agios Nikolaos

Kościół Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny – Evangelismos

Kontynuując spacer wzdłuż portu Mandraki i kierując się nieco w stronę centrum Rodos, nie sposób przeoczyć okazałej budowli z kamienia, której sylwetka dominuje w pejzażu tej części miasta. To kościół Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny – Evangelismos, jeden z ciekawszych obiektów sakralnych na wyspie, zbudowany na początku XX wieku, ale nawiązujący w formie do znacznie wcześniejszych tradycji architektonicznych. 

Kościół powstał w 1925 roku, w czasach, gdy Rodos było pod panowaniem włoskim. Włosi, jako nowi władcy wyspy, prowadzili wtedy intensywną politykę „upiększania” miasta i nadawania mu bardziej europejskiego, monumentalnego charakteru. Evangelismos miał być odpowiednikiem katolickiego kościoła św. Jana, istniejącego na tym terenie w średniowieczu, przed zniszczeniem przez Turków. Architektura budowli łączy elementy gotyckie i romańskie – z masywną dzwonnicą, ostrołukowymi oknami oraz detalami przypominającymi style dominujące w Europie Zachodniej.

Choć obecnie pełni funkcję kościoła prawosławnego, jego charakter jest ekumeniczny – msze odbywają się tu również w obrządku katolickim, szczególnie w czasie świąt. To miejsce jest otwarte dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zatrzymać się w ciszy i spojrzeć na zupełnie inną twarz wyspy – bardziej duchową, mniej turystyczną.

Wnętrze Evangelismos robi wrażenie swoją czystością kompozycji. Kamienne filary, dobrze zachowane freski oraz kolorowe witraże tworzą przestrzeń spokojną, nieprzeładowaną dekoracją, a jednocześnie bogatą w symbolikę. Witraże wykonane przez włoskich artystów przedstawiają sceny biblijne, a szczególnie warto zwrócić uwagę na te nad ołtarzem, gdzie ukazany jest moment Zwiastowania. Choć kościół jest stosunkowo nowy, jego atmosfera i wykonanie sprawiają, że wydaje się mieć znacznie dłuższą historię.

Z zewnątrz Evangelismos wpisuje się idealnie w otoczenie portowe. Dzwonnica widoczna jest z różnych części miasta i pełni rolę jednego z punktów orientacyjnych, zwłaszcza gdy spaceruje się po nadbrzeżu. 

Kościół Evangelismos

Rejsy dookoła Rodos 

Kontynuując odkrywanie Rodos od strony nabrzeża, trudno nie natrafić na dziesiątki ofert rejsów – jedne mniejsze, bardziej lokalne, inne organizowane z większym rozmachem, z miejscami siedzącymi, cateringiem i muzyką na pokładzie. Niezależnie od tego, czy planujemy kilkugodzinną wyprawę, czy może jednak całodzienną wycieczkę, rejs wokół Rodos to jedno z najfajniejszych, jakie oferuje wyspa.

Port Mandraki to główny punkt startowy. Codziennie rano kotwicę podnoszą tu statki zmierzające w różnych kierunkach – od malowniczej Zatoki Anthony’ego Quinna, przez plaże Kalithea, aż po wyspę Symi, która leży nieco dalej na północ. Najkrótsze rejsy trwają około 2-3 godzin i skupiają się na pokazaniu najbliższych zatok i klifów wybrzeża. Z kolei te całodniowe mogą nas zabrać na bardziej rozbudowaną trasę, z postojami na kąpiel, snorkelingiem i lunchem serwowanym na łodzi.

Szczególnie popularne są rejsy na wspomnianą wcześniej Zatokę Anthony’ego Quinna. Miejsce to słynie z krystalicznej wody i skalistych formacji przybrzeżnych, a także z ciekawego faktu historycznego – zatoka została nazwana na cześć aktora, który zakochał się w tym miejscu podczas kręcenia filmu Działa Navarony. Łodzie zwykle cumują tu na około 30-40 minut, dając czas na kąpiel, skoki z pokładu i chwilę odpoczynku.

Nieco dalej w kierunku południowym znajduje się Kalithea, znana z dawnych łaźni termalnych i łagodnych zatok otoczonych sosnami. Rejsy z postojem przy Kalithei to dobra opcja dla tych, którzy chcą połączyć relaks w wodzie z krótkim zejściem na ląd i spacerem po eleganckim kompleksie z lat 30. XX wieku. 

Dla tych, którzy szukają dłuższych wrażeń, polecane są całodniowe rejsy na wyspę Symi – spokojną, kolorową i znaną z produkcji naturalnych gąbek. Rejs trwa około 1,5 godziny w jedną stronę, ale widoki po drodze oraz samo miasteczko Symi z domami w stylu neoklasycystycznym czynią tę wyprawę czymś więcej niż tylko wycieczką na sąsiednią wyspę. Wiele firm oferuje też postój w klasztorze Panormitis, który znajduje się w bardziej odległej, mniej zatłoczonej części Symi.

Na osobną wzmiankę zasługują rejsy tematyczne. W sezonie dostępne są między innymi wyprawy z lunchem rybnym, rejsy typu „pirackiego” (świetne dla rodzin z dziećmi), a także wieczorne mini-rejsy z muzyką i obserwacją zachodu słońca. Te ostatnie są bardzo popularne wśród par i tych, którzy chcą po prostu spędzić wieczór na wodzie z kieliszkiem wina, niekoniecznie zwiedzając, ale raczej odpoczywając i obserwując miasto od strony morza.

Ceny rejsów są zróżnicowane – krótsze wyprawy możemy znaleźć już od 20-25 €, a całodniowe (zwłaszcza na Symi) kosztują najczęściej od 35 do 60 € za osobę, w zależności od sezonu i dodatkowych usług. Polecam również rezerwować rejsy dzień lub dwa wcześniej, zwłaszcza w szczycie sezonu. Punkty rezerwacyjne znajdują się bezpośrednio przy porcie i często mają oferty last minute.

Akropol w Lindos 

Lindos łączy w sobie wszystko: trochę plaży, trochę historii i klimat małej greckiej pocztówki. Ale największym magnesem tej miejscowości jest bez wątpienia Akropol, położony na wzgórzu tuż nad białymi domkami i zatoką. Widać go z daleka, bo góruje nad wszystkim, jakby przypominał: „hej, zanim pójdziesz na plażę, może jednak rzuć okiem na starożytność”.

Do ruin prowadzi spacer pod górę, przez kręte uliczki Lindos, pełne sklepików, kotów i zapachu pieczonego sera. Podejście nie jest bardzo męczące, ale w letnim słońcu warto mieć wodę i czapkę – zwłaszcza jeśli, jak większość, zdecydujesz się odwiedzić to miejsce w środku dnia. Na górę możemy dojść pieszo albo skorzystać z lokalnej „atrakcji”, czyli… osiołków. Sama droga zajmuje kilkanaście minut, a po drodze jest na co patrzeć.

Najbardziej charakterystycznym elementem na szczycie jest świątynia Ateny Lindii, z kolumnami, które częściowo odbudowano, by oddać ich dawną skalę. Mimo że wiele struktur to dziś tylko fundamenty lub fragmenty, całość robi wrażenie autentycznego kontaktu z historią. 

Zobaczymy tutaj również pozostałości teatru greckiego, rzymskich inskrypcji, oraz twierdzy z czasów rycerzy joannitów. Widok z góry zachwyca – pozwala ogarnąć całą zatokę i miasteczko Lindos, no i robi robotę na zdjęciach.

Jeśli chcesz uniknąć tłumów i słońca odbijającego się od kamieni – celuj w poranek albo późne popołudnie. W sezonie (lipiec-sierpień) bywa tutaj naprawdę gorąco, a Akropol jest praktycznie bezcieniowy, więc lepiej nie planować tego jako punkt w środku dnia.  Warto też zabrać ze sobą coś do picia, ponieważ sklepików na górze nie ma.

A tutaj z kolei Akropol w Lindos

Wzgórze i Klasztor Filerimos 

Położone około 10 kilometrów na południowy zachód od miasta Rodos, w pobliżu miejscowości Ialyssos, wzgórze Filerimos oferuje zupełnie inne doświadczenie – spokojne, ciche i w otoczeniu przyrody oraz historii, która sięga czasów starożytnych.

Wzgórze ma wysokość około 270 metrów i od wieków pełniło ważną funkcję – zarówno strategiczną, jak i religijną. Już w czasach starożytnych znajdowało się tutaj jedno z trzech głównych miast wyspy, Ialysos, którego ruiny możemy zobaczyć w pobliżu klasztoru. W późniejszych wiekach wzgórze stało się miejscem kultu chrześcijańskiego. Najpierw pojawiły się tu pierwsze kapliczki i kościoły, a następnie w okresie średniowiecza zbudowano klasztor, który jest dziś główną atrakcją turystyczną tego miejsca.

Klasztor Filerimos, który możemy oglądać obecnie, został odbudowany przez Włochów w okresie ich panowania na wyspie, w pierwszej połowie XX wieku. Styl architektoniczny to mieszanka elementów neogotyckich i franciszkańskich. Całość jest dobrze zachowana i udostępniona do zwiedzania. Budynki klasztorne otaczają niewielki dziedziniec, a wnętrza, choć skromne, mają swój wyciszający charakter. W środku znajdują się proste krużganki, kaplice oraz pozostałości dawnych fresków i rzeźb.

Tuż obok klasztoru znajduje się niewielka cerkiew z czasów bizantyjskich oraz pozostałości starożytnego akropolu miasta Ialysos. Dla osób interesujących się historią i archeologią będzie to dodatkowy punkt do zobaczenia. Na terenie wzgórza zachowało się także kilka kolumn z czasów hellenistycznych oraz fragmenty cystern i świątyń.

Charakterystycznym elementem wzgórza Filerimos jest Droga Krzyżowa – ścieżka, która prowadzi przez sosnowy las w kierunku ogromnego betonowego krzyża. Wzdłuż trasy znajdują się kamienne stacje drogi krzyżowej z płaskorzeźbami. Cała ścieżka ma kilkaset metrów długości i jest łatwa do przejścia. Na jej końcu znajduje się wspomniany krzyż, który góruje nad okolicą i stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów wzgórza.

Na wzgórzu bardzo łatwo możemy też spotkać pawie – ptaki te żyją tu półdziko i często przechadzają się pomiędzy drzewami oraz w pobliżu budynków klasztornych. 

Kościół Klasztoru Filerimos

Dolina Motyli (Petaloudes) 

Dolina Motyli, znana na Rodos pod grecką nazwą Petaloudes, to jedno z tych miejsc, które z pewnością warto odwiedzić podczas pobytu na wyspie. Znajduje się ono na górzystym terenie w centralnej części Rodos.

Co sprawia, że Dolina Motyli jest tak wyjątkowa? Przede wszystkim to naturalne siedlisko motyli z gatunku Panaxia quadripunctaria, które zbierają się tam masowo w okresie od czerwca do września. Te delikatne owady szukają schronienia w cienistych, wilgotnych zakątkach doliny, szczególnie w pobliżu aromatycznych drzew platanowych, które stanowią dla nich idealne środowisko. Spacerując po wytyczonych ścieżkach, możemy obserwować setki motyli, które przysiadają na liściach, gałęziach i nawet na ubraniach odwiedzających.

Dolina jest otoczona bujną roślinnością, która tworzy przyjemny, chłodny mikroklimat, będący idealnym miejscem na ucieczkę od upałów panujących w innych częściach wyspy. Wędrując po drewnianych kładkach i wyznaczonych trasach, mamy okazję poczuć się niemal jak w małym lesie tropikalnym. 

Na terenie Doliny Motyli działa także niewielkie centrum edukacyjne, które dostarczy nam informacji na temat życia tych niezwykłych owadów, ich cyklu rozwojowego oraz ochrony środowiska naturalnego. Dolina Motyli jest przykładem odpowiedzialnej turystyki – obszar ten podlega ścisłej ochronie, aby zachować jego unikalny charakter i chronić zagrożone gatunki. Dlatego warto pamiętać o szacunku do natury w trakcie zwiedzania – nie hałasować, nie płoszyć motyli i nie zbierać roślin ani owadów.

Zamek Kritinia 

Położony na wzgórzu niedaleko wioski o tej samej nazwie, około 50 kilometrów od miasta Rodos, zamek stanowi interesujący punkt historycznego oblicza wyspy. Warownia została zbudowana w XV wieku przez Joannitów – rycerski zakon, który rządził Rodos od 1309 do 1522 roku. Zamek powstał w strategicznym miejscu z myślą o ochronie zachodniego wybrzeża wyspy przed atakami Osmanów i piratów. Położenie na wzgórzu nie było przypadkowe – stąd rozciąga się widoczność na dużą część wybrzeża oraz pobliskie wyspy, w tym Chalki i Alimia. 

Zamek Kritinia (Castello di Kritinia) to typowa średniowieczna budowla obronna z grubymi murami i pozostałościami wież wartowniczych. Choć nie przetrwał w całości, jego mury i fundamenty są dobrze zachowane, a teren jest udostępniony do swobodnego zwiedzania. Spacerując po ruinach, przyjrzymy się konstrukcji murów, lukom strzelniczym, a także zachowanym fragmentom kaplicy św. Pawła – jednego z niewielu śladów religijnych w obrębie twierdzy. Warto też zwrócić uwagę na herby rycerzy zakonu Joannitów, które zachowały się na ścianach i są przykładem średniowiecznej heraldyki wojskowej.

Warto też zatrzymać się w samej wiosce Kritinia – to typowa grecka osada z wąskimi uliczkami, kamiennymi domami i małymi tawernami, w których serwuje się lokalne jedzenie. Miejscowość nie została przekształcona przez masową turystykę, dlatego jest dobrym miejscem na krótką przerwę, czy to na kawę, czy na lunch z lokalnych składników. Szczególnie polecane są potrawy z jagnięciny oraz oliwki i sery od miejscowych producentów.

Zamek Kritinia

Miasto Kamiros 

Kamiros to jedno z trzech starożytnych miast położonych na wyspie Rodos, które zachowało do dziś swoje archeologiczne dziedzictwo i stanowi ciekawy punkt na mapie historii i kultury starożytnej Grecji. Ruiny tego miasta znajdują się na zachodnim wybrzeżu wyspy, na zboczu wzgórza z widokiem na Morze Egejskie.

Miasto było w starożytności jednym z ważniejszych ośrodków na Rodos, słynącym z dynamicznego rozwoju handlu i rolnictwa oraz z dobrze zaprojektowanej struktury urbanistycznej. Było to jedno z trzech głównych miast Rodos, obok Ialyssos i Lindos, które odgrywały kluczową rolę w historii wyspy. Założone prawdopodobnie w XII wieku p.n.e., Kamiros osiągnęło szczyt swojego rozwoju w V i IV wieku p.n.e., kiedy to było centrum gospodarczym i kulturalnym regionu.

W 226 roku p.n.e. miasto zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi i od tego czasu nigdy nie zostało odbudowane, co przyczyniło się do wyjątkowo dobrego zachowania pozostałości archeologicznych. Dzięki temu możemy dziś na własne oczy zobaczyć, jak wyglądało starożytne miasto, które zostało niemal w niezmienionym stanie pozostawione na wiele wieków.

Wędrując po ruinach Kamiros, obejrzymy fragmenty starożytnych ulic, domów, świątyń oraz systemów wodociągowych, które świadczą o zaawansowaniu technologii tamtego okresu. Wiele z domów posiadało tarasy i wewnętrzne dziedzińce, co było charakterystyczne dla ówczesnej architektury. Na terenie wykopalisk znajduje się również agora – centralny plac miasta, będący sercem życia publicznego i handlowego. Szczególną uwagę zwracają też ruiny świątyni Ateny, patronki miasta, które były miejscem ważnych wydarzeń religijnych.

Zwiedzanie Kamiros to stosunkowo łatwa wycieczka, którą można zorganizować samodzielnie lub z przewodnikiem. Ruiny są rozległe, więc warto przeznaczyć na wizytę co najmniej kilka godzin, by dokładnie obejrzeć wszystkie ważne miejsca i zatrzymać się na chwilę, by poczuć atmosferę dawnego miasta. Na terenie wykopalisk działa również niewielkie muzeum, gdzie zgromadzono różne artefakty znalezione podczas badań archeologicznych.

Kamiros to też piękne otoczenie przyrodnicze. Wokół ruin rozciągają się pola oliwne i zielone wzgórza, które tworzą spokojną, niemal idylliczną scenerię. Dla tych, którzy chcą odpocząć od bardziej turystycznych i zatłoczonych miejsc na Rodos, Kamiros oferuje ciszę i możliwość kontaktu z naturą oraz historią w jednym miejscu.

Układ budynków i ulic Kamiros

Siedem Źródeł (Epta Piges) 

Położone w środkowo-wschodniej części wyspy, w okolicach miejscowości Kolymbia, Siedem Źródeł stanowi popularny cel krótkich wycieczek dla osób szukających alternatywy dla plaż i zabytków. Tak jak w przypadku Doliny Motyli, tutaj natura wciąż ma pierwszeństwo, a szum wody i śpiew ptaków tworzą przyjemne tło do spaceru.

Jak sama nazwa wskazuje, Epta Piges to miejsce, w którym znajduje się siedem naturalnych źródeł wody. Ich strumienie łączą się w jeden potok, który zasila niewielkie sztuczne jezioro, utworzone w czasach włoskiej okupacji w XX wieku. Jezioro to do dziś pełni funkcję rezerwuaru wody dla pobliskich terenów, a całość obszaru objęta jest ochroną przyrodniczą. Ze względu na zacienienie, obecność drzew piniowych i dębów oraz wilgotny mikroklimat, teren Epta Piges stanowi schronienie dla wielu gatunków ptaków, owadów i drobnych zwierząt.

Na miejscu znajduje się wytyczona ścieżka spacerowa, która prowadzi wzdłuż potoku i przez las. Jedną z głównych atrakcji jest tunel wodny – wąski, około 150-metrowy kanał, przez który można przejść pieszo. Jest ciemno, woda sięga do kostek, a przestrzeń jest ograniczona, więc to rozrywka raczej dla osób, które nie mają klaustrofobii i lubią małe przygody. Na szczęście istnieje także tradycyjna ścieżka, którą można obejść tunel i dojść do jeziora bez kontaktu z wodą.

Na miejscu działa również niewielka tawerna, gdzie można odpocząć przy lokalnych daniach i napić się kawy w cieniu drzew. W sezonie letnim bywa tu dość tłoczno, ale wcześnie rano lub poza szczytem turystycznym Epta Piges oferuje spokojną atmosferę, sprzyjającą niespiesznemu zwiedzaniu i odpoczynkowi. 

Siedem Źródeł to miejsce, które z powodzeniem można odwiedzić w ramach krótkiej, półdniowej wycieczki. Świetnie sprawdza się jako przerywnik od plażowania i sposób na poznanie nieco innego oblicza Rodos – tego zielonego, cichego i mniej zurbanizowanego. 

Plaże na całej wyspie 

Po zwiedzaniu wyspy, przychodzi moment, kiedy nogi dają znać, że przydałoby się trochę odpoczynku. A jeśli jest coś, co Rodos oferuje w naprawdę dużej ilości, to są to plaże. Wyspa ma do zaoferowania kilometry wybrzeża – od dzikich zatoczek po w pełni zagospodarowane kąpieliska z leżakami, barami i sportami wodnymi. Każda część wyspy ma swój własny charakter, więc warto poświęcić chwilę na zaplanowanie plażowania nie tylko według mapy, ale też nastroju i potrzeb.

Większość popularnych plaż znajduje się po wschodniej stronie wyspy – tam wody są spokojniejsze, piasek drobniejszy, a warunki bardziej sprzyjające relaksowi. Najbardziej znana w tej części jest plaża Faliraki, położona około 15 km na południe od miasta Rodos. To miejsce typowo wakacyjne – długa linia brzegowa, pełna infrastruktura (leżaki, parasole, przebieralnie, prysznice) i mnóstwo atrakcji: skutery wodne, banany, paragliding. W sezonie bywa tłoczno, ale dla wielu to właśnie kwintesencja letniego wypoczynku.

Nieco dalej na południe znajduje się plaża Tsambika – szeroka, piaszczysta, z łagodnym zejściem do wody. Co istotne, nie ma tu jeszcze tak gęstej zabudowy jak w Faliraki, a tło tworzą niskie wzgórza, co daje wrażenie przestrzeni. Mimo popularności, nie traci klimatu bardziej naturalnego. To dobre miejsce na całodzienny pobyt – są bary, toalety, można wypożyczyć sprzęt wodny, a jednocześnie nie trzeba przeciskać się przez tłumy.

Kolejnym miejscem wartych uwagi jest plaża Stegna, mniejsza, bardziej kameralna, zlokalizowana przy niewielkiej miejscowości o tej samej nazwie. Znajdziemy tu kilka rodzinnych tawern, spokojną wodę i niewielkie kamyczki zamiast piasku. To świetna opcja dla tych, którzy szukają mniej „resortowego” klimatu i chcą połączyć plażowanie z dobrym, lokalnym jedzeniem.

Plaża w Rodos

Jeśli celem jest ucieczka od tłumów i komercji, południowa część Rodos będzie trafnym wyborem. Szczególnie polecana jest plaża Prasonisi, położona na samym południowym krańcu wyspy. To miejsce o wyjątkowej geografii – wąski przesmyk piasku oddziela Morze Egejskie od Morza Śródziemnego, tworząc ciekawy kontrast: z jednej strony fale i surferzy, z drugiej – spokojna zatoka. Plaża przyciąga głównie miłośników sportów wodnych, ale warto tu przyjechać dla samego klimatu – otwarta przestrzeń, szum fal, szeroki horyzont.

W pobliżu znajdują się też mniejsze, mniej uczęszczane plaże jak Glystra czy Agios Pavlos w Lindos – urokliwe, niewielkie zatoczki z krystalicznie czystą wodą i naturalnym cieniem drzew lub skał. To dobre miejsca na spokojne popołudnie z książką lub maską do snorkelingu.

Plaże po zachodniej stronie wyspy są inne – bardziej dzikie, często kamieniste, z większą ilością fal i mniejszą infrastrukturą. Wiele z nich znajduje się pod klifami, co daje zupełnie inny charakter niż plaże wschodnie. Jedną z ciekawszych opcji jest plaża Fourni, zlokalizowana niedaleko Monolithos – z dużymi głazami, silniejszym wiatrem i zdecydowanie mniejszą liczbą ludzi. To miejsce dla tych, którzy szukają odrobiny przygody i nie przeszkadza im brak udogodnień.

Warto też wspomnieć o plaży Ixia, położonej tuż obok miasta Rodos. Choć bardziej miejska i kamienista, jest popularna wśród miłośników windsurfingu i kitesurfingu. Wiatr, który regularnie wieje od strony Turcji, sprawia, że warunki do pływania na desce są tu bardzo dobre.

Jeśli nie chcesz opuszczać miasta, a mimo to marzy Ci się szybka kąpiel w morzu, plaże Elli i Akti Miaouli położone tuż przy centrum Rodos są świetnym rozwiązaniem. Elli to plaża z pełną infrastrukturą – leżaki, kawiarnie, prysznice, a nawet wypożyczalnie sprzętu wodnego. Woda jest tu czysta, zejście do morza szybkie, a z racji położenia można łatwo wyskoczyć na kąpiel i wrócić na zwiedzanie lub kolację.

Zatoka Agios Pavlos

pomysł na imprezy i festiwale

Imprezy i festiwale

pomysł na imprezy i festiwale

Imprezy i festiwale

Medieval Rose Festival 

Jest to unikalne wydarzenie kulturalne na wyspie – nieturystyczne w charakterze, głęboko zakorzenione w lokalnej tożsamości i tworzone z ogromnym zaangażowaniem przez mieszkańców. Ten festiwal traktuje historię serio, ale nie sztywno, z dużą dawką edukacji, ale i też zabawy. Wszystko to dzieje się w przestrzeni, która nie wymaga żadnej scenografii: stare miasto Rodos z kamiennymi murami, gotyckimi krużgankami i brukowanymi uliczkami jest gotowe do takiej roli od zawsze.

Festiwal odbywa się zazwyczaj w dwa pierwsze weekendy czerwca, choć warto wcześniej sprawdzić daty, ponieważ mogą się nieznacznie przesuwać z roku na rok. Całość organizowana jest przez Medieval Rose Association – lokalną organizację non-profit, która postawiła sobie za cel promocję dziedzictwa wyspy i ożywienie pamięci o czasach panowania Zakonu Joannitów. W organizację i występy zaangażowanych jest wielu mieszkańców Rodos, którzy w tym czasie zamieniają się w rycerzy, aptekarzy, kuglarzy, medyków i zakonników – z pasji do historii.

Głównym centrum wydarzeń jest oczywiście starówka Rodos, szczególnie okolice Pałacu Wielkich Mistrzów, ale wiele aktywności rozsypanych jest po różnych zakamarkach starego miasta. Nie ma jednej głównej sceny czy też programu wyświetlanego na ogromnych ekranach. Wszystko toczy się na poziomie ulicznym – spektakle uliczne, parady, warsztaty i pokazy odbywają się między kawiarenkami, krużgankami, pod murami i bramami. 

W programie znajdują się między innymi parady z pochodniami, które po zmroku tworzą niesamowity klimat i sprawiają, że starówka ożywa zupełnie inaczej niż za dnia. Są też pokazy rycerskie – potyczki z użyciem broni odwzorowanej na podstawie źródeł historycznych, inscenizacje walk i bitew, sceny z życia obozowego. Oprócz tego zobaczymy teatr uliczny, często inspirowany lokalnymi legendami i historiami z epoki, jak na przykład opowieści o oblężeniu miasta przez wojska osmańskie, lokalnych czarownicach czy zakonnych tajemnicach.

Wielką atrakcją są również targi rzemiosła i warsztaty, na których będziemy mogli spróbować swoich sił w kaligrafii, dawnym tkactwie, garncarstwie czy zielarstwie. Często prowadzone są one przez ludzi, którzy zajmują się tym na co dzień – nie tylko na potrzeby festiwalu. Jest to najlepsze miejsce na zakup unikatowych pamiątek: ręcznie wykonanych amuletów, naturalnych kosmetyków na bazie ziół, a nawet kopii dawnych instrumentów czy ksiąg.

Festiwal ma też silny akcent muzyczny – muzyka dawna grana jest przy użyciu historycznych instrumentów: lutni, dud, bębnów obręczowych, fletów prostych. Od czasu do czasu można też natknąć się na pokazy dawnych tańców, w które zapraszani są widzowie. Rytmy są proste, kroki nie wymagają prób generalnych – wystarczy chęć do zabawy i trochę luzu.

Koncert jazzowy na terenie murów miasta

Giortes tis Marinas

Festiwal odbywa się zwykle w sierpniu, kiedy to portowe życie nabiera największego tempa. W tym czasie mieszkańcy wsi, marynarze, rybacy, ich rodziny i sąsiedzi spotykają się, by wspólnie uczcić morze – jako źródło życia, pracy, ryzyka, ale i wspólnoty. „Giortes tis Marinas” oznacza dosłownie „święta marynarskie” i właśnie taką atmosferę się tu czuje: trochę religijną, trochę rytualną, bardzo wspólnotową i całkowicie pozbawioną komercyjnego blichtru.

Całe wydarzenie toczy się wokół portu i placu przy tawernach. Świętowanie zaczyna się zazwyczaj wieczorem i trwa do późnej nocy. Najpierw jednak rybacy przygotowują łodzie, ozdabiają je girlandami z liści i tkanin, czasem ustawiają figurki patronów morskich lub świętych. Wieczorem rozpoczyna się uroczysta procesja, często z ikoną lub lokalnym księdzem, który błogosławi kutry i wszystkich, którzy z morzem mają codzienny kontakt.

Rytuały tego typu są wciąż żywe w kulturze greckiej, a na Rodos mają jeszcze dodatkowy wymiar, ponieważ jest to wyspa, gdzie wyjątkowo wiele rodzin od pokoleń z połowu ryb i żeglugi. Morze bywało łaskawe, ale i zdradliwe. Dlatego szacunek wobec niego nie jest tu czysto religijnym gestem, ale czymś bardzo głęboko zakorzenionym.

Po części rytualnej przychodzi pora na część właściwie świąteczną – czyli wielką wspólną kolację, tańce i muzykę. W portowych tawernach i na prowizorycznych stołach rozstawionych na nabrzeżu zaczyna się biesiada. Na stołach królują oczywiście ryby – smażone sardynki, ośmiornice w winie, kalmary, świeże sałatki, lokalne sery, chleb i ouzo. Wszystko przygotowywane zbiorowo i często rozdawane gościom za darmo lub za symboliczną opłatą, która idzie na lokalne cele.

Nieodłączną częścią święta jest też muzyka – najczęściej tradycyjna, grana na buzuki, lutni, skrzypcach i bębnach. Greckie tańce rozkręcają się naturalnie – najpierw zaczynają mieszkańcy, potem dołączają sąsiedzi, a na końcu turyści, których nikt nie traktuje jak intruzów. Przeciwnie – goście są mile widziani, a przede wszystkim liczy się gest, obecność i wspólna zabawa.

Na koniec warto wiedzieć, że choć Kamiros Skala to najbardziej znana lokalizacja tego święta, to podobne imprezy odbywają się też w innych miejscowościach na Rodos. Zawsze organizowane są przez lokalną społeczność, najczęściej przy parafiach lub stowarzyszeniach rybackich. 

lokalne ceny - pomysł na weekend

Ceny

lokalne ceny - pomysł na weekend

Ceny

Hostele 

Choć Rodos często kojarzy się z ekskluzywnymi kurortami i ofertą all inclusive, to spokojnie da się tu zorganizować budżetowy, elastyczny i bardzo satysfakcjonujący pobyt. W przeciwieństwie do wielu wysp greckich, na Rodos baza hostelowa jest całkiem rozwinięta i zróżnicowana.

Jednym z najwyżej ocenianych i najczęściej polecanych hosteli jest Stay Hostel & Apartments. Mieści się tuż przy Starym Mieście, co daje szybki dostęp do historycznych uliczek i lokalnych tawern. Hostel oferuje zarówno klasyczne dormitoria, jak i prywatne pokoje z łazienkami. Ceny za miejsce w dormitorium zaczynają się od około 25 € za noc, natomiast prywatny pokój to koszt od 55 €. Stay Hostel wyróżnia się także bardzo dobrą atmosferą – organizowane są tu wspólne kolacje, warsztaty gotowania, wieczory filmowe czy joga.

Drugą, nie mniej ciekawą propozycją, jest Rhodes Backpackers Boutique Hostel – położony nieco dalej od zgiełku centrum, ale nadal w zasięgu krótkiego spaceru. To świetna opcja dla tych, którzy szukają miejsca bardziej kameralnego, z dbałością o detale i estetykę wnętrz. Hostel przyciąga nieco starszych podróżników (ograniczenie wiekowe – tylko dorośli), którzy cenią sobie spokój i komfort. Cena za łóżko w dormitorium to około 30 €, a za pokój prywatny – od 70 € wzwyż. Obiekt posiada wspólną kuchnię, ogród i przestrzeń do relaksu. Całość utrzymana jest w stylu boutique z nutką greckiego minimalizmu.

Jeśli komuś zależy na bliskości zabytków i chce nocować w samym sercu średniowiecznego Starego Miasta, warto rozważyć Mango Rooms – to bardziej guesthouse niż klasyczny hostel, ale nadal przystępny cenowo. Nie oferuje miejsc w dormitoriach, ale dwuosobowe pokoje z łazienkami kosztują od 60 € za noc, co nadal mieści się w granicach budżetowego zakwaterowania. Pokoje są czyste i klimatyzowane, a dodatkowym atutem jest bar na dachu z widokiem na zabytkowe mury. 

Amfiteatr na terenie Akropolu w Rodos

Tanie hotele 

Choć hostele mają swój urok i cenę, wiele osób ceniących sobie większą prywatność, szuka noclegów, które oferują więcej niż wspólne dormitoria, ale wciąż nie przekraczają budżetu wakacyjnego. Większość tańszych hoteli znajduje się w Rodos Mieście, Faliraki oraz Ialyssos – miejscowościach dobrze skomunikowanych, z dostępem do plaż i restauracji. 

Jednym z najczęściej wybieranych tanich hoteli na Rodos jest Hotel Parthenon Rodos City. Oferuje czyste pokoje z balkonem i klimatyzacją. Jest też niewielki basen, który może być miłym dodatkiem po dniu pełnym zwiedzania. Ceny za pokój dwuosobowy zaczynają się od około 50 € za noc.

Drugim godnym polecenia miejscem jest Hotel Anastasia, znajdujący się w willowej części Rodos Miasta. Ten uroczy, rodzinny hotel mieści się w neoklasycznym budynku z ogrodem. To miejsce ma wyjątkowy klimat, daleki od bezosobowych obiektów sieciowych. Pokoje są przestronne, z wysokimi sufitami, a w cenie często znajduje się również lekkie śniadanie. Nocleg w pokoju dwuosobowym to koszt rzędu 60-70 €.

Jeśli zależy Ci na pobycie blisko plaży i wieczornego życia, a jednocześnie chcesz uniknąć tłumów typowych dla kurortów, warto rozważyć pobyt w miejscowości Ialyssos, położonej około 10 km od Miasta Rodos. Tutaj mieści się Alea Hotel Apartments – nieduży, nowoczesny obiekt z pokojami typu studio, idealny dla par lub małych rodzin. Do plaży jest zaledwie kilka minut spacerem, a okolica oferuje liczne sklepy, tawerny i przystanki autobusowe. Ceny noclegów zaczynają się od około 55 € za noc za apartament dwuosobowy z aneksem kuchennym.

Ciekawą opcją jest też Hotel Telhinis w Faliraki – idealny wybór dla osób młodych lub planujących bardziej imprezowy pobyt. Hotel posiada wygodne pokoje z klimatyzacją i balkonami, a dodatkowo duży basen i bar. Ceny zaczynają się od 45 € za pokój dwuosobowy.

Termy Kallithea

Hotele średniej klasy 

Jeśli nie chcesz spać w hostelu, ale też nie zależy Ci na marmurach i prywatnym basenie, to właśnie hotele średniej klasy będą dla Ciebie najlepszym wyborem. Rodos jest pełna obiektów oferujących pełne udogodnienia, dobrą lokalizację, basen, restaurację i często dodatkowe atrakcje – a wszystko to w cenie przyjaznej dla budżetu.

Jednym z najczęściej wybieranych hoteli tej klasy w stolicy wyspy jest Hotel Mediterranean, położony tuż obok kasyna i nowego portu Mandraki. To 4-gwiazdkowy hotel z eleganckimi wnętrzami, dużymi pokojami i dostępem do odkrytego basenu. Śniadanie w formie bufetu jest często wliczone w cenę. Nocleg w pokoju dwuosobowym kosztuje około 100-120 € za noc w sezonie, choć przy wcześniejszej rezerwacji lub poza sezonem można zejść nawet do 85 €. 

Dla tych, którzy szukają spokojniejszego otoczenia, dobrym wyborem będzie Lydia Hotel – także w Mieście Rodos, ale położony w bardziej cichej, zielonej okolicy. W hotelu działa niewielki bar oraz restauracja z tarasem. Pokoje dwuosobowe kosztują od 75 €, a jeśli zdecydujesz się na pokój typu deluxe z balkonem, cena rośnie do około 100 €.

Warto też wspomnieć o regionie Ixia, popularnym wśród turystów szukających dobrej bazy nadmorskiej, blisko Rodos, ale z dala od miejskiego zgiełku. Tutaj znajduje się Hotel Oceanis Park, bardzo dobrze oceniany obiekt 4-gwiazdkowy z opcją half board (HB), czyli ze śniadaniem i kolacją. Duży basen, ogród palmowy i bliskość plaży czynią z niego popularny wybór wśród rodzin i par. Cena za pokój dwuosobowy z wyżywieniem to około 110-130 €.

Jeśli zależy Ci na klimatycznym wypoczynku w południowej części wyspy, doskonałą propozycją będzie Lindos View Hotel – położony na wzgórzu z widokiem na zabytkowe Lindos i morze. To kompleks w stylu butikowym, z przestronnymi pokojami i basenem typu infinity. Wnętrza są nowoczesne, a restauracja hotelowa serwuje dobre dania kuchni greckiej i śródziemnomorskiej. Ceny pokoi dwuosobowych w sezonie wahają się od 110 do 140 €, w zależności od widoku i standardu pokoju.

W Kolymbii z kolei warto rozważyć Hotel Kolymbia Bay Art, hotel tylko dla dorosłych. Obiekt jest utrzymany w designerskim stylu, z nowoczesnymi pokojami, basenem i strefą wellness. W sezonie ceny zaczynają się od 90 €.

Główny plac Starego Miasta Rodos

Luksusowe hotele i resorty 

Rodos potrafi zadowolić każdego także tych, którzy cenią sobie luksusowy wypoczynek. W kategorii hoteli wysokiej klasy znajdziemy tu zarówno eleganckie resorty z prywatnymi plażami i spa, jak i nowoczesne boutique hotele z wyjątkowym designem i obsługą na najwyższym poziomie. 

Jednym z flagowych luksusowych obiektów na wyspie jest Elysium Resort & Spa, położony tuż przy plaży w Kalithea, zaledwie kilka kilometrów od miasta Rodos. To 5-gwiazdkowy hotel z własnym spa sygnowanym marką Serenity, eleganckimi restauracjami (w tym jedną z kuchnią śródziemnomorską nagrodzoną przez przewodniki kulinarne), basenem typu lagoon i strefą dla dorosłych. Pokoje mają widok na morze i wannę z hydromasażem. Ceny zaczynają się od około 200 € za pokój dwuosobowy, ale apartamenty i suity z tarasami mogą kosztować nawet 350-400 € za noc w sezonie.

Drugą niezwykle popularną i prestiżową lokalizacją jest Lindos Blu Luxury Hotel & Suites – hotel tylko dla dorosłych, położony na wzgórzu z panoramicznym widokiem na zatokę Vlicha, niedaleko historycznego Lindos. Ten pięciogwiazdkowy obiekt łączy luksus z architekturą wpisaną w krajobraz. Pokoje, suity i wille z prywatnymi basenami, a także doskonała restauracja i obsługa concierge – wszystko działa tu jak w zegarku. Ceny zaczynają się od około 300 € za noc, a za prywatną willę z basenem można zapłacić nawet 450-500 €.

Na zachodnim wybrzeżu Rodos, w spokojnej okolicy Ixia, znajduje się kolejny obiekt z wysokiej półki – Elite Suites by Rhodes Bay. To część większego kompleksu hotelowego, ale oddzielona jako strefa dla najbardziej wymagających gości. Oferuje tylko ekskluzywne suity, z których wiele ma własne jacuzzi, taras i prywatny basen. Wnętrza są nowoczesne, a strefa wellness robi ogromne wrażenie. Hotel kładzie duży nacisk na prywatność i indywidualne podejście do gości. Ceny zaczynają się od 250 € za noc w suite typu junior, do ponad 500 € za suite z prywatnym basenem i widokiem na zachód słońca.

W kategorii resortów all-inclusive warto wyróżnić Atrium Prestige Thalasso Spa Resort & Villas, położony na południu wyspy, w rejonie Lachania. Kompleks jest oddalony od zgiełku, posiada pełen pakiet wypoczynkowy – od rozbudowanej strefy spa z thalassoterapią, przez kilka restauracji tematycznych, aż po wille z prywatnymi ogrodami i basenami. Resort zapewnia wysoką jakość usług, a ceny zaczynają się od około 220 € za standardowy pokój dwuosobowy, przy czym prywatne wille z basenem kosztują od 350 € za noc.

Warto również zwrócić uwagę na Casa Cook Rhodes – hotel w stylu boho-luksusu, zlokalizowany w Kolymbii. To obiekt tylko dla dorosłych, bardzo nowoczesny i zorientowany na design. Pokoje i suity mają bezpośredni dostęp do wspólnego lub prywatnego basenu, a restauracja serwuje nowoczesną kuchnię śródziemnomorską. Ceny zaczynają się od 230 € za noc.

Plaża i Hotel Alfa

Apartamenty 

Jest to opcja szczególnie popularna wśród rodzin z dziećmi, par planujących dłuższy pobyt, a także osób, które wolą gotować samodzielnie lub po prostu mieć więcej przestrzeni niż w typowym pokoju hotelowym. Na Rodos jest świetnie rozwinięta baza apartamentów i studiów do wynajęcia – zarówno tych obsługiwanych przez profesjonalne firmy, jak i prywatnych mieszkań czy domków wynajmowanych przez lokalnych gospodarzy. 

Dla tych, którzy chcą być blisko zabytków i miejskiej infrastruktury, idealnym wyborem będą apartamenty w stolicy wyspy. Popularnym obiektem jest Niochori Elite Suites, położony w dzielnicy z eleganckimi willami neoklasycystycznymi. Posiada przestronne apartamenty z sypialnią, salonem i w pełni wyposażoną kuchnią. Ceny za noc zaczynają się od 90 €.

Ciekawą opcją, szczególnie dla par lub osób podróżujących solo, jest Saint Michel Boutique Hotel – choć formalnie to mały hotel, pokoje funkcjonują jak studia z aneksem kuchennym. Położony w obrębie Starego Miasta, pozwala zanurzyć się w jego atmosferze bez rezygnowania z nowoczesnych udogodnień. Ceny zaczynają się od 70 € za noc.

Jeśli zależy Ci na łatwym dostępie do plaży i rozrywkowej części wyspy, warto rozejrzeć się za apartamentami w Faliraki. Evita Studios & Apartments to świetna propozycja dla osób młodszych i bardziej towarzyskich. Obiekt oferuje studia z balkonem i wspólnym basenem, a ceny w sezonie wynoszą około 60-75 € za noc.

Z kolei Stamos Hotel Apartments to dobry wybór dla rodzin – apartamenty są przestronne, z aneksem kuchennym i jadalnią. Ceny zaczynają od 65 € za noc.

Wschodnie wybrzeże wyspy, a zwłaszcza miejscowości Kolymbia i Afandou, to dobre miejsce na bardziej spokojny wypoczynek. W Kolymbii znajdziesz Lutania Beach Apartments, położone zaledwie kilka kroków od morza. Obiekt oferuje apartamenty rodzinne z balkonami i widokiem na morze lub ogród. Ceny zaczynają się od 90 € za noc.

Natomiast w Afandou warto sprawdzić Argiro Village, które oferuje nie tylko apartamenty, ale też małe domki w ogrodzie oliwnym, z kuchnią, werandą i dostępem do basenu. Ceny za 2-osobowy apartament zaczynają się od 70 €, a za rodzinny domek zapłacimy od 100 €.

Lindos również oferuje szereg apartamentów do wynajęcia. Większość z nich znajduje się w bielonych domach z dachowymi tarasami. Jednym z najlepiej ocenianych obiektów jest Lindian Polis Suites – eleganckie, nowoczesne apartamenty z widokiem na Akropol i zatokę. Ceny zaczynają się od 120 € za noc.

W trakcie spaceru wzdłuż murów Rodos

Jedzenie na mieście 

W barach szybkiej obsługi zapłacimy za klasycznego gyrosa w picie od 3,50 do 4,50 €. Dlatego jest to idealna propozycja na tani i sycący posiłek. Sałatka grecka kosztuje zazwyczaj 6-9 €, souvlaki z dodatkami od 9 do 13 €, a porcja mousaki – od 8 do 12 €. Ryby i owoce morza to większy wydatek, przykładowo danie z grillowaną doradą lub kalmarami to koszt mniej więcej 15-22 €. Popularne są też pizze (8-12 €) i makarony (na przykład z owocami morza za około 13-18 €).

Kawa freddo, czyli popularna grecka mrożona kawa, kosztuje od 2,50 do 4 €, a piwo Mythos (0,5 l) w tawernie – od 3 do 4,50 €. Jeśli mamy ochotę na kieliszek domowego wina, zapłacimy około 4-5 € za 250 ml lub 15-25 € za butelkę.

Wiele lokali oferuje również tak zwane „tourist menu” – zestaw obiadowy składający się z przystawki, dania głównego i napoju – w cenie 12-18 €. To dobra opcja, choć jakość potrafi być bardzo różna.

Zakupy spożywcze 

Na Rodos działają liczne sieci marketów, takie jak Lidl, AB Vassilopoulos, Sklavenitis czy Carrefour Express. Osobiście polecam Lidla. Ceny są umiarkowane, choć warto wiedzieć że w małych sklepach i kioskach jest drożej o 10-20%. Przykładowe ceny:

Woda mineralna (1,5 l) kosztuje 0,40-0,60 €,

Chleb kosztuje 1,20-1,60 €,

Ser feta w opakowaniu 400 g to koszt około 3-5 €, 

Jogurt grecki (1 kg) kosztuje od 3 do 4,50 €,

Oliwki (250 g) kosztują 2-4 €, 

Świeże owoce i warzywa kosztują od 1,50 do 2 € za kg,

Mleko kosztuje 1,20-1,50 € za litr, 

Piwo butelkowane w sklepie kosztuje od 1 do 1,50 €,

Butelka taniego wina stołowego w markecie kosztuje od 4 do 6 €. 

Transport 

Rodos ma dobrze rozwiniętą sieć autobusową, zwłaszcza na trasie północ–południe. Bilety jednorazowe na trasach miejskich kosztują 1,50-2 €, natomiast z lotniska do miasta Rodos przejedziemy za 3-3,50 €. Autobusy są tanie, ale latem często zatłoczone i mogą mieć opóźnienia.

Warto również rozważyć wypożyczenie samochodu. Mały samochód (na przykład Toyota Aygo) możemy wynająć już od 35 € euro dziennie, choć w szczycie sezonu ceny dochodzą do 60 €. Skuter 125 cm³ to koszt od 20 € dziennie, quad – od 30 €. Benzyna kosztuje około 2-2,20 € za litr.

Taksówki często mają z góry ustalone ceny między popularnymi punktami: z lotniska do miasta Rodos zapłacimy około 25-30 €, do Faliraki – 20-25 €, a do Lindos – nawet 60 €.

W nocy Rodos szczególnie ożywa

pomysł na weekend ważne informacje

Przydatne informacje

pomysł na weekend ważne informacje

Przydatne informacje

Upewnij się, że w cenie jest klimatyzacja. W tanich hotelach bywa, że klimatyzacja jest płatna osobno (5-10 € dziennie).

Zbadaj dokładnie, co oznacza „pokój z widokiem”. czasem to tylko „widok na mur sąsiada”, a nie na morze.

Dopytaj, czy cena zawiera śniadanie i co ono obejmuje – „śniadanie kontynentalne” może oznaczać tylko sucharki i dżem.

Hotele z balkonem lub tarasem – to ogromna zaleta na Rodos, zwłaszcza wieczorem, gdy można usiąść z winem i podziwiać zachód słońca.

Jeśli planujesz pobyt dłuższy niż tydzień, warto negocjować cenę lub poprosić o upgrade, szczególnie w hotelach niezależnych i apartamentach.

Zorientuj się, czy hotel oferuje transfer z lotniska. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie.

Upewnij się, że apartament ma dobrze wyposażony aneks kuchenny.

Zadbaj o klimatyzację – lato na Rodos potrafi być bardzo gorące (35°C i więcej), więc działająca klima to podstawa komfortu.

Warto rezerwować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, szczególnie jeśli liczysz na konkretny obiekt. Dodatkowo możemy wówczas liczyć na atrakcyjne zniżki.

Omijaj restauracje znajdujące się przy głównych deptakach i portach – zazwyczaj mają wyższe ceny, a jedzenie bywa przeciętne. Dwie ulice dalej będzie taniej i smaczniej.

Szukaj tawern, w których jadają Grecy – jeśli przed lokalem widzisz stoliki pełne miejscowych, to dobry znak.

Nie zamawiaj wody w butelce, jeśli siedzisz w lokalu – często przynoszą dużą (1 l) automatycznie i doliczają 2-3 €. Lepiej jasno powiedzieć: „No water, thank you.”

Planuj zwiedzanie w pierwsze niedziele miesiąca, gdyż wtedy wiele muzeów i stanowisk archeologicznych jest darmowych.

Unikaj agencji sprzedających wycieczki na ulicy bez cennika, ponieważ ich ceny bywają zawyżone.

Kupuj w dużych sieciach (Lidl, AB, Sklavenitis), które mają niższe ceny niż minimarkety czy kioski w centrach miast.

Rób zakupy rano lub wieczorem – unikniesz kolejek, upału i często trafisz na przeceny produktów z kończącą się datą.

Wypożyczaj pojazdy z lokalnych firm, nie z międzynarodowych sieciówek. Często oferują one niższe ceny i bardziej elastyczne warunki.

Zawsze pytaj o „full price” przed zamówieniem lub wynajmem. Ukryte opłaty potrafią się pojawić w ostatniej chwili.

Niektóre restauracje mają zniżki na happy hour, a muzea oferują darmowe wejścia w określone dni tygodnia.

Nie bój się negocjować ceny przy dłuższym pobycie – właściciele apartamentów i lokalnych wypożyczalni są otwarci na rabaty.

Na Rodos jest pełno kotów!

Jeżeli treści na blogu wprowadzają Cię w dobry nastrój, odpocznij i ciesz się podróżą przy filiżance dobrej kawy. Mnie też możesz postawić kawę. Dziękuję za wsparcie 🙂

buy coffee to - turbacz.eu - blog geograficzny

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top