Trondheim – dawna stolica Norwegii
Położone nad brzegiem fiordu, w otoczeniu majestatycznych gór i lasów, Trondheim stanowi doskonałą bazę wypadową do odkrywania norweskiej przyrody, a zarazem zachwyca unikalnym klimatem miejskim. Jako dawna stolica Norwegii i centrum średniowiecznej władzy, Trondheim wciąż zachowuje w sobie ślady dawnych czasów, ale jest także miastem młodym duchem, pełnym innowacyjnych przedsięwzięć i tętniących życiem ulic.

Katedra Nidaros
Początki Trondheim – miasto wikingów
Historia miasta zaczyna się w 997 roku, kiedy to król Norwegii, Olaf Tryggvason, postanowił założyć osadę nad rzeką Nidelv. Choć król zginął w 1000 roku, jego dziedzictwo wciąż miało wpływ na rozwój miasta, a już w szczególnie po kanonizacji w 1030 roku. Wtedy Trondheim zyskało dodatkowe znaczenie jako miejsce pielgrzymkowe. Warto też wspomnieć, że Olaf Tryggvason, był odpowiedzialny za szerzenie chrześcijaństwa w Norwegii, co miało ogromny wpływ na dalszy rozwój Trondheim.
Na tym nie koniec, ponieważ Nidaros, jak pierwotnie nazywano Trondheim, stało się stolicą Norwegii. Wzniesiona w XI wieku Katedra Nidaros stała się centrum religijnym, w którym koronowano i chowano norweskich monarchów.
Trondheim w okresie średniowiecza i po przeniesieniu stolicy
Trondheim miało także kluczowe znaczenie w okresie średniowiecza jako ośrodek kulturalny i administracyjny. Jednakże, w XIII wieku, po przeniesieniu stolicy do Oslo, miasto zaczęło stopniowo tracić na znaczeniu politycznym.
Mimo zmniejszenia roli politycznej, Trondheim nadal rozwijało się jako ważne miasto handlowe. Jego położenie nad fiordami, w bezpośrednim sąsiedztwie morza, sprzyjało rozwojowi handlu rybami, w tym wędzonym łososiem, który stał się jednym z kluczowych towarów eksportowych. W XVI wieku, gdy Norwegia znalazła się pod panowaniem Danii, Trondheim, podobnie jak reszta kraju, musiało zmagać się z wpływami obcego państwa, ale wciąż pozostawało ważnym portem i ośrodkiem produkcji.
Trondheim w okresie nowożytnym
XVII wiek był zarówno okresem rozwoju, jak i zniszczeń. Po pożarze w 1719 roku, który unicestwił znaczną część Trondheim, miasto zaczęło się odbudowywać, a w XVIII wieku ponownie stało się jednym z najważniejszych miast handlowych Norwegii. Miasto zyskało również na znaczeniu w zakresie edukacji, ponieważ w 1760 roku powstała pierwsza wyższa uczelnia w Trondheim, która później przekształciła się w Uniwersytet NTNU, obecnie jedno z najważniejszych centrów akademickich w Norwegii.
Natomiast pod wpływem rewolucji przemysłowej w XIX wieku, Trondheim rozwinęło swoje zaplecze infrastrukturalne, w tym budowę linii kolejowych i portu. W 1882 roku miasto zyskało połączenie kolejowe z południem Norwegii, co było ważnym impulsem rozwojowym.
Przełom XIX i XX wieku to także moment, w którym zaczęły działać pierwsze szkoły techniczne i instytuty badawcze, dając początek temu, co dziś jest najbardziej rozpoznawalnym znakiem miasta – środowisku akademickiemu. W 1910 roku powstał Norweski Instytut Technologii (NTH), który odegrał kluczową rolę w rozwoju miasta i całego kraju.
Natomiast w czasie II wojny światowej miasto, podobnie jak cała Norwegia, znalazło się pod niemiecką okupacją. Trondheim nie ucierpiało tak bardzo jak inne miasta, choć Niemcy planowali zbudowanie tutaj ogromnej bazy morskiej, tzw. „Nordstern”, co miało całkowicie przekształcić miasto w nazistowską metropolię. Plany te nigdy nie zostały zrealizowane, a po wojnie Trondheim wróciło do swojej wcześniejszej, spokojnej formy.
Po wojnie miasto zaczęło rozwijać się jeszcze dynamiczniej. Lata 50. i 60. to okres silnej urbanizacji, wybudowano nowe dzielnice mieszkalne, port zyskał nowoczesne nabrzeża, a wokół uczelni zaczęła powstawać nowa tkanka miejska – akademiki, laboratoria i biblioteki. W 1968 roku Norweski Instytut Technologii stał się częścią nowo utworzonego NTNU, co tylko umocniło pozycję Trondheim jako centrum edukacji i badań.
W latach 80. i 90. Trondheim zaczęło inwestować w nowe technologie. Pojawiły się firmy z branży IT, elektrotechniki, energetyki odnawialnej i inżynierii biomedycznej. Współpraca uczelni z przemysłem stała się jednym z filarów lokalnej gospodarki i badań w zakresie inteligentnych miast, transportu elektrycznego czy zielonej energii.
Dziś Trondheim to trzecie co do wielkości miasto Norwegii, zarówno nowoczesne, jak i zakorzenione w historii. Władze miasta starannie dbają o balans między rozwojem a zachowaniem dziedzictwa.

Hotel Phoenix – zdjęcie z 1948 roku
Samolot
Do Trondheim możemy dolecieć zarówno bezpośrednio, jak i z przesiadkami. Na dzień dzisiejszy jedyną stałą i regularną opcję bezpośrednią zapewnia Wizz Air, z Gdańska na lotnisko Trondheim Værnes (TRD). Lot trwa około dwóch godzin i piętnastu minut, a odbywa się kilka razy w tygodniu. W przypadku tego połączenia (w sumie zawsze polecam tak robić) warto polować na bilety z wyprzedzeniem, ponieważ potrafią być naprawdę tanie – przy dobrej okazji możemy upolować lot w obydwie strony nawet za mniej niż 200 zł.
Ryanair również bywał aktywny na tej trasie, oferując sezonowe połączenia z takich miast jak Kraków czy Warszawa-Modlin, jednak te połączenia pojawiają się raczej w okresach zwiększonego ruchu turystycznego. Warto więc sprawdzać ich siatkę połączeń co jakiś czas, zwłaszcza przed sezonem wakacyjnym. Niezależnie jednak od linii, najczęściej to właśnie tanie loty dają największą oszczędność, jeśli chodzi o czas i pieniądze, ale są też pewnym kompromisem – trzeba być elastycznym co do dni wylotu (najtaniej jest na tygodniu), a komfort podróży bywa podstawowy.
Jeśli termin lotu nam nie odpowiada, to wtedy z pomocą przychodzą połączenia z przesiadkami. I tu mamy już całkiem szeroki wachlarz możliwości. Trondheim obsługuje kilku dużych przewoźników europejskich, w tym SAS (Scandinavian Airlines), Norwegian czy Widerøe. W praktyce oznacza to, że z niemal każdego większego miasta w Polsce możemy dostać się do Trondheim z jedną przesiadką, najczęściej w Oslo, Kopenhadze, Sztokholmie lub Amsterdamie.
Typowa trasa wygląda na przykład tak: lot z Warszawy do Kopenhagi linią LOT lub SAS, a następnie krótki, godzinny lot do Trondheim. Cała podróż trwa zazwyczaj od 4 do 7 godzin – w zależności od przesiadki. Czasami zdarzają się nawet bardzo sprawne kombinacje, gdzie całość podróży zamyka się w około 4 godzinach, co przy braku bezpośredniego połączenia z danego miasta i tak jest świetnym wynikiem.
Ceny biletów na trasach z przesiadką są bardziej zróżnicowane. W zależności od sezonu i przewoźników, bilety w dwie strony mogą kosztować od 600 do nawet 1200 zł. Tutaj również planując podróż do Trondheim polecam polować na bilety z dużym wyprzedzeniem – najlepiej minimum 2-3 miesiące przed wyjazdem. Warto też rozważyć loty w środku tygodnia, wtorki i środy często wypadają najtaniej, podczas gdy weekendy są najdroższe.
Po wylądowaniu na lotnisku Trondheim Værnes, które położone jest około 30 kilometrów na wschód od centrum miasta, mamy kilka opcji dojazdu. Najwygodniejsza to pociąg – zarówno Flytoget (szybka kolej lotniskowa), jak i zwykłe pociągi regionalne SJ Nord jeżdżą do centrum Trondheim kilkanaście razy dziennie, a podróż trwa około 35 minut.
Alternatywą są autobusy lotniskowe Flybussen, które kursują często i zatrzymują się w wielu punktach miasta. Ceny przejazdu są nieco wyższe niż w Polsce, ale transport publiczny w Norwegii działa sprawnie i punktualnie. Ostatnią opcją są taksówki, ale trzeba się liczyć z wysokimi cenami, ponieważ Norwegia do tanich krajów nie należy, a przejazd do centrum potrafi kosztować kilkaset koron.

Plac Główny – Torvet
Zima (listopad – marzec)
Zimowa pogoda bywa kapryśna – śnieg miesza się z deszczem, temperatury oscylują wokół zera, a niebo najczęściej pozostaje szare. Zdarzają się piękne, mroźne dni ze skrzącym się śniegiem i spokojem nad fiordem, ale równie dobrze możemy trafić na cały tydzień wilgotnej szarówki. Choć dni są krótkie (w grudniu słońce wschodzi po 10:00 i zachodzi już około 14:30), to miasto jest pełne życia i festiwali.
Jednym z najważniejszych zimowych wydarzeń jest Julemarked, czyli jarmark bożonarodzeniowy rozstawiany na centralnym placu Torvet. Nie jest ogromny, ale za to bardzo lokalny – rękodzieło z regionu, wełniane swetry, tradycyjne potrawy, grzane wino i gulasz z renifera. W lutym z kolei odbywa się Kulturnatt, czyli noc kultury, podczas której galerie i muzea są otwarte do późna, a wstęp jest darmowy. Natomiast marzec to czas Kosmoramy, międzynarodowego festiwalu filmowego, który zapełnia sale kinowe w całym mieście i wciąga w świat ambitnego, często nordyckiego kina.
Wiosna (kwiecień – maj)
Wiosna w Trondheim nie ma jednej daty startowej. Czasem wygląda jak nieudana zima, czasem jak przedłużone przedwiośnie. W kwietniu możliwe są opady śniegu, ale dzień wydłuża się zauważalnie i to daje nadzieję. W maju robi się zielono, kwitną drzewa, a słońce potrafi świecić przez kilkanaście godzin. To dobry moment na długie spacery wzdłuż rzeki Nidelva, piknik na wyspie Munkholmen (choć wiatr potrafi jeszcze przewiać do szpiku kości), czy pierwsze rowerowe wypady poza miasto.
Największym wydarzeniem wiosny jest mające miejsce 17 maja czyli Święto Konstytucji – coś w rodzaju połączenia święta narodowego i festiwalu rodzinnego. W Trondheim to dzień pełen barw, flag, ludowych strojów i dźwięków orkiestr dętych. Parady, przemowy i wspólne świętowanie, które absolutnie nie przypomina sztucznego patriotyzmu, a raczej radość z bycia razem. To także czas, kiedy na dobre startują lokalne targi, kiermasze i wydarzenia plenerowe, w tym Barnas Verdensdager, czyli dziecięce dni świata, gdzie w multikulturowej atmosferze można posmakować różnych kultur i języków.
Lato (czerwiec – sierpień)
To najbardziej energetyczny czas w Trondheim. Temperatury rosną do 17-22°C, dzień wydłuża się tak bardzo, że noc praktycznie nie zapada, zwłaszcza w czerwcu. Białe noce sprawiają, że ludzie wychodzą z domów i kawiarnie pękają w szwach. Choć pogoda bywa nadal nieprzewidywalna (kurtka przeciwdeszczowa zawsze w plecaku), to jest to czas, gdy Trondheim żyje w pełni.
Sercem letniego kalendarza jest Olavsfest – tygodniowy festiwal łączący muzykę, sztukę, duchowość i historię. Główne koncerty odbywają się w monumentalnej katedrze Nidaros i na dziedzińcach miejskich. Możemy zobaczyć wystawy, wziąć udział w wykładach, a nawet nauczyć się średniowiecznych tańców – wszystko w klimacie otwartości i wspólnoty. W sierpniu z kolei odbywa się Pstereo Festival – wydarzenie muzyczne, które ściąga fanów indie, alternatywy i elektroniki z całego regionu. Scena nad rzeką, światła, dźwięki i słońce zachodzące dopiero w trakcie ostatnich koncertów, to trzeba przeżyć. I jeszcze jedno: Trøndelag Food Festival – trzy dni w centrum miasta wypełnione lokalnymi smakami: serami, piwem, mięsem, chlebem i dziczyzną. Trondheim kocha swoje jedzenie i pokazuje to na każdym kroku.
Jesień (wrzesień – październik)
Jesień w Trondheim jest krótka, intensywna i wilgotna. Wrzesień potrafi być jeszcze piękny – kolorowy, z temperaturami powyżej 12°C, z długimi wieczorami i ciepłym światłem. Ale już w październiku wszystko zaczyna się zmieniać: dzień szybko się skraca, deszcz staje się codziennością, a powietrze nabiera zapachu zbliżającej się zimy.
To jednak nie znaczy, że nic się nie dzieje. Wrzesień to czas Transform Festival – święta nowoczesnej, eksperymentalnej sztuki. Performanse, instalacje, sztuka uliczna, idealne dla tych, którzy lubią, kiedy kultura wymyka się standardom. Jesienią odbywa się też festiwal UKA – największy studencki festiwal w Skandynawii (organizowany co dwa lata), który na cztery tygodnie zmienia Trondheim w wielką imprezę pełną koncertów, spektakli, warsztatów i wydarzeń towarzyskich. A jeśli chcemy po prostu zrelaksować się w spokojniejszym klimacie – jest też Bierfest Trondheim, czyli norweska wersja festiwalu piwa.
Podsumowanie
Pogoda w Trondheim nie ułatwia życia, ale też nie przeszkadza w nim żyć – a już na pewno nie przeszkadza podróżować. Wymaga tylko elastyczności i lekkiego zrozumienia, że planowanie tutaj to zawsze plan A z opcją B i C w zanadrzu. Kurtka przeciwdeszczowa to bardziej narzędzie niż dodatek. Ale niezależnie od tego, czy trafisz na wiosenną mżawkę, letnie słońce, jesienną wichurę czy zimowy śnieg – w Trondheim zawsze coś się dzieje.

Wieczór nad rzeką Nidelva
Katedra Nidaros
To nie tylko świątynia, ale także żywy symbol norweskiej tożsamości, często nazywany najważniejszym zabytkiem w kraju. Katedra została wzniesiona w XI wieku, w miejscu pochówku św. Olafa, króla, po śmierci w bitwie pod Stiklestad ogłoszonego świętym. Olaf II stał się nie tylko postacią historyczną, ale również duchowym patronem Norwegii. Jego grób szybko zaczął przyciągać pielgrzymów z całej Skandynawii, co dało początek temu wyjątkowemu miejscu.
Przez wieki Katedra pełniła funkcję religijnego centrum kraju, a także miejsca koronacji norweskich monarchów.
Już z oddali budowla robi ogromne wrażenie. Jej zachodnia fasada to kunsztowny gotyk w najlepszym wydaniu – setki rzeźb przedstawiających postacie biblijne, świętych, królów, anioły i sceny z Pisma Świętego tworzą monumentalny fronton, który sam w sobie stanowi osobną historię. Wpatrując się w detale, możemy dostrzec, że każda figura ma swój własny wyraz twarzy. Jedne są zamyślone, inne groźne, jeszcze inne łagodne i serdeczne.
Nie sposób pominąć wejścia na wieżę. Prowadzi do niej wąska, kamienna klatka schodowa, która z każdym kolejnym krokiem odsłania coraz szerszy widok na Trondheim. Po dotarciu na górę ukazuje się panorama, w której dominują czerwone dachy, zieleń parków i błękit fiordu. To miejsce pozwala spojrzeć na miasto z góry i zatrzymać się na chwilę, nie tylko fizycznie, ale też wewnętrznie.

Piękne organy i witraż w Katedrze Nidaros
Muzeum Reformacji w Domkirkegården
Tuż obok katedry znajduje się muzeum, które oferuje nam fascynującą mieszankę historii religijnej, politycznej i kulturalnej Norwegii. Chociaż sama reformacja w Norwegii przebiegła stosunkowo spokojnie w porównaniu z niektórymi innymi krajami Europy, jej wpływ na tożsamość narodową, strukturę kościoła i codzienne życie mieszkańców był ogromny.
Domkirkegården, czyli „cmentarz katedralny”, to nie tylko muzeum w tradycyjnym rozumieniu – to rozległy kompleks historyczny, na który składają się zarówno stałe ekspozycje wewnętrzne, jak i przestrzenie plenerowe. Sam budynek muzeum mieści się w dawnym pałacu arcybiskupim, który przez wieki był jednym z najważniejszych centrów władzy kościelnej w Norwegii. Po wprowadzeniu reformacji w 1537 roku i przejściu kraju na luteranizm, funkcja tego miejsca uległa zasadniczej zmianie – z katolickiego ośrodka duchowego stało się ono symbolem nowego porządku religijnego.
Wystawy stałe koncentrują się wokół procesu reformacji i jego konsekwencji. Obejrzymy tutaj dokumenty królewskie, oryginalne księgi liturgiczne, które przeszły transformację z łacińskich mszałów na teksty w języku norweskim, a także liczne artefakty z czasów przełomu XVI i XVII wieku. Wrażenie robią również ekspozycje w temacie roli Kościoła w kształtowaniu świadomości narodowej oraz życiu codziennemu mieszkańców Norwegii w epoce przemian. Całość uzupełniają multimedia, które w przystępny sposób prezentują proces sekularyzacji majątków kościelnych, zmiany w liturgii, oraz nową rolę duchownych w społeczności.
Interesującym punktem programu jest też część archeologiczna – muzeum prezentuje efekty wykopalisk prowadzonych wokół katedry Nidaros, gdzie natrafiono na groby z różnych okresów historycznych, w tym także te pochodzące z czasów przedreformacyjnych. Przechodząc przez tę część muzeum, łatwo możemy dostrzec, jak bardzo historia religii w Norwegii jest spleciona z historią samego Trondheim – miasta, które przez wieki było duchową stolicą kraju.

Katedra Nidaros
Pałac Arcybiskupi (Erkebispegården)
Poświęćmy więcej uwagi pałacowi, w którym mieści się muzeum. Choć jego nazwa może sugerować wyłącznie religijne konotacje, to w rzeczywistości ten rozległy kompleks budynków opowiada znacznie szerszą historię – o władzy, wpływach, konfliktach i zmianach, które przez stulecia kształtowały Norwegię.
Pierwsze wzmianki o kompleksie pojawiają się już w połowie XII wieku, co czyni go jednym z najstarszych zachowanych budynków w całej Skandynawii. Oryginalnie, tutaj mieściła się rezydencja arcybiskupów Nidaros – duchowych i często także politycznych liderów średniowiecznej Norwegii. Jednakże, rola pałacu nie ograniczała się jedynie do spraw religijnych. Arcybiskupi posiadali znaczną władzę administracyjną i wpływy, a ich siedziba była czymś na kształt lokalnego centrum dowodzenia. Wnętrza pałacu służyły do spotkań, planowania, negocjacji, a także do przechowywania ważnych dokumentów i kosztowności.
Wraz z nadejściem reformacji i upadkiem katolickiej władzy duchownej w XVI wieku, Erkebispegården przeszedł w ręce duńskiej administracji królewskiej. Budynek nie został zniszczony, ale przekształcony – jego przestrzenie zaczęły pełnić funkcję garnizonu, rezydencji gubernatorskiej, a także magazynu.
Z kolei dziś Pałac Arcybiskupi pełni funkcję centrum muzealnego i edukacyjnego. W tzw. Muzeum Pałacowym obejrzymy liczne artefakty odkryte podczas prac archeologicznych, między innymi ozdoby liturgiczne, przedmioty codziennego użytku i elementy architektoniczne.
Kolejną częścią kompleksu jest Zbrojownia, w której znajduje się pokaźna kolekcja broni – od toporów i mieczy, przez broń palną, aż po pełne zbroje. Eksponaty te nie tylko fascynują jako obiekty techniczne czy artystyczne, ale też pokazują, jak bardzo zmieniało się podejście do konfliktów i obrony na przestrzeni wieków. Szczególnie interesujące są przykłady lokalnych norweskich rozwiązań wojskowych, które nieco różnią się od tych znanych z Europy kontynentalnej.
Szczególne miejsce w pałacu zajmuje także ekspozycja związana z norweską monarchią. Trondheim było przez stulecia miejscem koronacji norweskich królów, a katedra Nidaros uznawana jest za duchowe serce narodu. Erkebispegården, położony tuż obok, odgrywał istotną rolę w tych uroczystościach – tutaj przygotowywano koronacyjne insygnia, przyjmowano gości oraz odbywały się procesje. W specjalnej sali możemy obejrzeć repliki insygniów królewskich.

Wystawa w Pałacu Arcybiskupim
Muzeum Sztuki w Trondheim (Trøndelag Kunstmuseum)
Kilka kroków od katedry Nidaros znajduje się bardzo ciekawe muzeum sztuki – refleksyjne, uporządkowane i głęboko zakorzenione w tożsamości regionu Trøndelag.
Stała kolekcja Trøndelag Kunstmuseum to imponujący przegląd norweskiej sztuki, szczególnie tej związanej z regionem środkowej Norwegii. Znajdziemy tu prace zarówno XIX-wiecznych klasyków, jak i współczesnych artystów eksperymentujących z formą i materiałem. Wśród eksponowanych twórców wyróżniają się takie nazwiska jak Harald Sohlberg, znany z symbolicznych i niemal medytacyjnych krajobrazów, czy Håkon Bleken, jeden z najwybitniejszych norweskich malarzy XX wieku, którego twórczość emanuje intelektualnym napięciem i emocjonalną głębią.
W muzeum obecne są też prace lokalnych artystów, którzy poprzez swoje dzieła opowiadają o codziennym życiu, pamięci oraz przemijaniu, niekiedy czerpiąc z tradycji ludowej, innym razem inspirując się sztuką konceptualną i abstrakcją.
Trøndelag Kunstmuseum nie ogranicza się jednak tylko do pokazywania dorobku artystów norweskich. Regularnie organizowane wystawy czasowe prezentują także sztukę międzynarodową – często zaangażowaną społecznie, dotykającą tematów takich jak ekologia, tożsamość płciowa, migracja czy relacje między człowiekiem a technologią. Tego typu ekspozycje są kuratorowane z dużą starannością, nie tylko pod względem doboru prac, ale i narracji, jaka towarzyszy całemu doświadczeniu zwiedzania.

Budynek Muzeum Sztuki
Fort Kristiansten
Historia fortu zaczyna się pod koniec XVII wieku, w cieniu wielkiego pożaru, który niemal doszczętnie zniszczył Trondheim w 1681 roku. Władze duńsko-norweskie, zamiast tylko odbudować miasto, postanowiły zadbać też o jego bezpieczeństwo. Wcześniej Trondheim praktycznie nie posiadało umocnień, które mogłyby skutecznie chronić je od wschodu – kierunku, z którego mogły nadciągać wrogie siły. Aby zapobiec powtórce z historii, rozpoczęto budowę fortu na naturalnie dogodnym, dominującym wzgórzu po drugiej stronie rzeki Nidelva.
Za projekt odpowiedzialny był Johan Caspar von Cicignon, który najpierw przebudował miasto, wprowadzając nowy, siatkowy układ ulic i szerokie alejki przeciwogniowe. Fort miał być kontynuacją – militarnym zabezpieczeniem nowego Trondheim. Efektem był prosty i skuteczny system obronny: kamienne mury, bastiony, fosa, wieża dowodzenia i budynki mieszkalne dla żołnierzy.
Pierwszy poważny test przyszedł w 1718 roku, gdy Norwegia znalazła się w konflikcie ze Szwecją. Wojska Karola XII próbowały podejść do Trondheim, ale Kristiansten skutecznie zablokował ich manewry od wschodu. Miasto nie zostało zdobyte. Właściwie była to jedyna większa próba militarnego wykorzystania fortu, a z czasem stał się bardziej punktem organizacyjnym i miejscem ćwiczeń niż rzeczywistą linią obrony.
Jednak to, co wydarzyło się na Kristianstenie podczas II wojny światowej, zostawiło ślady, które są odczuwalne do dziś. W czasie niemieckiej okupacji Norwegii, fort został zajęty przez Wehrmacht i zamieniony w miejsce internowania oraz egzekucji. Norwegowie podejrzani o działalność opozycyjną, partyzanci, a także niemieccy dezerterzy – wielu z nich zostało tu rozstrzelanych. Po wojnie, w ramach rozliczeń, również tu wykonywano wyroki śmierci na kolaborantach i niemieckich zbrodniarzach wojennych. Łącznie, w tym miejscu stracono ponad 40 osób. Tablice pamiątkowe oraz prosty pomnik, postawiony nieopodal muru, przypominają o tym rozdziale.
Dziś Kristiansten to przede wszystkim przestrzeń publiczna, dostępna dla wszystkich. Fort nie jest odgrodzony płotem, nie obowiązują tam bilety wstępu, a jego dziedziniec tętni spokojnym rytmem miasta. Mieszkańcy przychodzą tu na spacery, biegacze traktują okoliczne ścieżki jako część swojej trasy treningowej, a studenci często wybierają ten teren jako miejsce spotkań lub krótkiej przerwy między zajęciami. Fort żyje – nie spektakularnie, ale naturalnie, w rytmie codzienności.
We wnętrzu głównej wieży znajduje się niewielkie muzeum z planszami, starymi mapami, wystawą uzbrojenia i fotografiami. Dużo miejsca poświęcono też II wojnie światowej, a w jednej z izb zrekonstruowano warunki, w jakich przetrzymywano więźniów.
Warto wspomnieć, że Kristiansten to również miejsce, z którego Trondheim można po prostu dobrze zobaczyć. Rozciąga się stąd widok na całą starą część miasta, port, rzekę Nidelva, katedrę Nidaros i okoliczne wzgórza.

Widok na Trondheim z Fortu Kristiansten
Muzeum Muzyki Ringve (Ringve Musikkmuseum)
Muzeum mieści się w zabytkowym pałacu Ringve, położonym w jednym z najpiękniejszych zakątków Trondheim, na wzgórzu z widokiem na fiord. Wokół niego znajduje się przestronny park, który stanowi doskonałe miejsce na spacer i odpoczynek.
Kolekcja jest niezwykle bogata i obejmuje szeroką gamę instrumentów z różnych kultur, epok i zakątków świata. Głównym punktem muzeum jest dział poświęcony instrumentom norweskim i skandynawskim. Tutaj polecam zwrócić uwagę na hardangerfiddle, czyli norweską odmianę skrzypiec, której brzmienie jest głęboko zakorzenione w tradycji muzycznej Norwegii.
Ale to nie tylko instrumenty skandynawskie są sercem tego muzeum. Kolekcja obejmuje również szeroki wachlarz instrumentów z innych kultur. Znajdziemy tu egzotyczne instrumenty z Indii, takie jak sitar czy tabla, a także japońskie shamiseny, peruwiańskie charango, czy afrykańskie djembe. W tym muzeum możemy poczuć, jak różnorodne są tradycje muzyczne na świecie, i jak różne instrumenty kształtują dźwięki różnych kultur.
Muzeum Muzyki Ringve mocno stawia na interaktywność. Możemy samodzielnie spróbować swoich sił w grze na niektórych instrumentach, jak i również posłuchać ich brzmienia. Muzeum organizuje także koncerty muzyki tradycyjnej, warsztaty z muzykami ludowymi czy dni tematyczne poświęcone konkretnej kulturze i związanym z nią instrumentom.

Ringve Museum
Muzeum Rocka
Jest to obowiązkowy punkt na mapie dla każdego, kto pasjonuje się historią muzyki, rockiem i kulturą alternatywną. Już na wejściu wita nas atmosfera pełna dźwięków, plakatów, starych instrumentów i pamiątek związanych z najbardziej ikonicznymi zespołami i artystami. Chociaż muzeum jest stosunkowo kameralne, to z każdą minutą spędzoną w tym miejscu odkrywamy coraz więcej – zarówno o historii muzyki, jak i o wpływie, jaki miała ona na Trondheim i całą Norwegię.
Eksponaty w muzeum są doskonale dobrane, by opowiedzieć o ewolucji rocka w Norwegii, od pionierów, takich jak Motorpsycho, aż po współczesnych artystów, którzy zachowali ducha niezależności, jaki towarzyszył pierwszym norweskim grupom rockowym. Dowiadujemy się, jak wielką rolę w rozwoju sceny muzycznej odegrały lokalne festiwale, w tym Trondheim Rocks, które stały się platformą dla artystów z całego kraju.
Na wystawach obejrzymy również stare gitary, sprzęt, plakaty koncertowe i karty biletowe, które przypominają o niezapomnianych wydarzeniach w historii muzyki. Szczególną atrakcją są osobiste pamiątki artystów, które często opowiadają emocjonalne historie o drodze do sukcesu i wyzwań, przed którymi stawali.
Na wystawach nie brakuje także informacji o artystach i zespołach, które w latach 80. i 90. wywarły ogromny wpływ na norweską scenę rockową. Z pewnością można tu spotkać takie ikony, jak Satyricon, Dimmu Borgir czy Turbonegro, które wpisały się na stałe w historię muzyki metalowej, mając swoje korzenie w Trondheim.
Muzeum Rocka w Trondheim to jednak nie tylko przeszłość. Obecnie jest także miejscem, które na bieżąco śledzi rozwój współczesnej sceny muzycznej. Regularnie odbywają się tu wystawy poświęcone współczesnym artystom, a także wydarzenia, które wciąż przyciągają fanów muzyki. Muzeum pełni rolę nie tylko edukacyjną, ale także integrującą młodsze pokolenia z kulturą rocka.
Muzeum organizuje również warsztaty muzyczne i spotkania z artystami, które pozwalają zwiedzającym na chwilę poczuć się częścią norweskiego świata muzyki. To także miejsce, które wspiera młodych artystów, dając im platformę do zaprezentowania swoich utworów.

Muzeum Rocka
Stiftsgården
Mimo że pałac nie należy do najbardziej znanych atrakcji turystycznych w Norwegii, to z pewnością wyróżnia się swymi pięknymi wnętrzami oraz wyglądem w kulturę i tradycje Norwegii.
Stiftsgården to największy drewniany pałac w Norwegii. Został zbudowany w latach 1774-1778 na zlecenie gubernatora Trondheim, hrabiego Jacobsa von der Osten-Sackena. Z racji swojej funkcji pełnił rolę rezydencji gubernatora, a w 1900 roku stał się nawet oficjalną rezydencją królewską. Od tego czasu budynek służy jako miejsce pobytu rodziny królewskiej podczas ich wizyt w tym mieście.
Pałac wyróżnia się na tle innych budynków Trondheim swoją elegancką, klasycystyczną architekturą w stylu empire. Budowla ma prostą, ale bardzo harmonijną bryłę, z wysokimi oknami, dużymi drzwiami i charakterystycznymi detalami, które podkreślają jej majestatyczność.
Jednak to, co naprawdę zachwyca, to wnętrza Stiftsgården. Choć pałac nie jest gigantycznym kompleksem jak inne europejskie rezydencje, jego wnętrza zachwycają elegancją i wytwornością. Przechadzając się po poszczególnych pomieszczeniach, poczujemy się jak goście królewscy, którzy przybyli do Trondheim na audiencję. Oryginalne meble z XVIII i XIX wieku oraz zdobienia ścian, żyrandole, rzeźby i obrazy nawiązują do klasycystycznych wzorców, tworząc spójną i pełną elegancji przestrzeń.
Niezwykle ciekawym elementem wnętrza jest duża klatka schodowa, która stanowi centralny punkt pałacu. Wykonana z drewna, ozdobiona finezyjnymi balustradami i sztukateriami, jest jednym z najbardziej imponujących elementów architektonicznych budynku. Warto również zwrócić uwagę na różne sale, które były używane do spotkań i przyjęć.
Stiftsgården to jednak nie tylko wnętrza i architektura, ale także jego piękne otoczenie. Wokół budynku rozciąga się zadbany ogród, który stanowi doskonałe miejsce na krótki odpoczynek. Drzewa, kwiaty i rośliny charakterystyczne dla norweskiego klimatu nadają temu miejscu wyjątkowy, spokojny charakter.

Budynek muzeum
Most Gamle Bybro (Stary Most)
Jest to to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Trondheim. Choć most sam w sobie jest stosunkowo niewielki, to stanowi doskonały przykład norweskiej inżynierii oraz pięknych widoków.
Pierwsza wersja mostu została zbudowana w 1681 roku, a jej celem było połączenie zachodniej części Trondheim z wschodnią. Wówczas most był drewniany i stanowił niezwykle ważny element infrastruktury, umożliwiając mieszkańcom łatwiejszy dostęp do centrum miasta. Z kolei dzisiejsza wersja Mostu Gamle Bybro, której budowa rozpoczęła się w 1861 roku, opiera się na charakterystycznych, drewnianych elementach, które nadają mu niepowtarzalny wygląd. Dodatkowo, most jest ozdobiony piękną, czerwono-białą bramą, która stanowi jeden z jego najważniejszych elementów wizualnych.
Spacerując przez most, możemy podziwiać zarówno jego architekturę, jak i wspaniałe widoki na miasto, rzekę Nidelv oraz okoliczne zabudowania. Widok na kolorowe domy wzdłuż rzeki, zwłaszcza w godzinach popołudniowych, kiedy słońce oświetla budynki, jest jednym z najbardziej najładniejszych obrazów w Trondheim.
Z jednej strony rozciąga się widok na malowniczą dzielnicę Bakklandet, gdzie wąskie uliczki i kolorowe domki tworzą niemal baśniowy klimat. A z drugiej strony most prowadzi do głównych części Trondheim, z charakterystycznymi budynkami, takimi jak katedra Nidaros, które wznoszą się nad miastem. Rzeka Nidelv, która przepływa pod mostem, dodaje temu widokowi jeszcze większego uroku. Woda w rzece, odbijająca światło, sprawia, że cała sceneria staje się jeszcze bardziej malownicza, zwłaszcza o wschodzie i zachodzie słońca.

Na Starym Moście
Wieża Tyholttårnet
Wieża Tyholttårnet została wybudowana w 1985 roku i od początku miała pełnić rolę wieży telewizyjnej i radiowej. Jej wysokość wynosi 124 metry, a lokalizacja na wzgórzu Tyholt dodatkowo potęguje wrażenie dominacji nad panoramą miasta. Początkowo wieża była jedynie elementem infrastruktury technicznej, obsługując komunikację radiowo-telewizyjną, ale z czasem zyskała nową funkcję – stała się atrakcją turystyczną, szczególnie dzięki restauracji obrotowej, która znajduje się na wysokości 74 metrów.
To, co najbardziej wyróżnia Tyholttårnet spośród innych wież widokowych w Norwegii, to wspomniana restauracja Egon, która nie tylko serwuje dania kuchni norweskiej, ale również powoli się obraca. Pełen obrót zajmuje około godziny, więc podczas jednego obiadu lub kolacji możemy zobaczyć całe Trondheim – od centrum miasta z katedrą Nidaros, przez rzekę Nidelv, aż po fiord i okoliczne wzgórza.
Wnętrze restauracji utrzymane jest w stylu typowym dla sieci Egon – przytulne, z elementami rustykalnymi i dużym naciskiem na wygodę gości. Menu oferuje szeroki wybór dań, w tym opcje dla wegetarian i osób szukających czegoś lżejszego. Wieża bywa też miejscem różnych wydarzeń, na przykład wieczorów tematycznych czy świątecznych kolacji.
Muzeum Żydów (Jødisk Museum)
Z dala od głównych szlaków turystycznych, kryje się miejsce, które choć nie jest popularne, to zdecydowanie zasługuje na uwagę każdego, kto interesuje się historią, tożsamością i pamięcią zbiorową. Mowa o Synagodze w Trondheim oraz mieszczącym się w jej wnętrzu Jødisk Museum Trondheim. O ile wiele europejskich miast może się pochwalić bogatym dziedzictwem żydowskim, o tyle w Norwegii, gdzie populacja żydowska zawsze była stosunkowo niewielka, takie miejsca mają szczególną wartość – są głosem historii, który mógłby łatwo zamilknąć, gdyby nie świadoma troska i kuratorska praca wielu ludzi.
Budynek synagogi powstał w 1864 roku jako… pierwsza stacja kolejowa w Trondheim. Dopiero w latach 20. XX wieku został nabyty przez lokalną społeczność żydowską, która wówczas liczyła zaledwie kilkadziesiąt osób. Po adaptacji do potrzeb religijnych, w 1925 roku odbyła się oficjalna ceremonia wyświęcenia. Dziś pełni nadal funkcję modlitewną, choć nabożeństwa odbywają się jedynie podczas większych świąt lub z okazji specjalnych wydarzeń.
Natomiast w zwykłe dni przestrzeń ta działa jako muzeum. Najważniejszym elementem muzeum jest wystawa stała pod tytułem „Home. Gone. Holocaust i Trondheim”, która została otwarta w 2019 roku, w ramach obchodów 75. rocznicy deportacji Żydów z Norwegii. Wystawa nie opowiada historii Holokaustu w sposób ogólny, ani nie przytłacza suchymi datami. Zamiast tego skupia się na mikrohistorii – prezentuje losy szesnastu konkretnych osób pochodzących z Trondheim i północnych regionów Norwegii, które padły ofiarą nazistowskiego terroru. Ta wystawa nie przemawia przez gabloty i eksponaty, lecz przez opowieści – intymne, szczegółowe, uzupełnione zdjęciami z rodzinnych albumów, cytatami z listów i relacjami ocalałych.
Ciekawym rozszerzeniem wystawy jest aplikacja mobilna o tej samej nazwie („Home. Gone.”), dostępna na smartfony. Dzięki niej możemy wyruszyć w spacer po Trondheim i odwiedzać miejsca związane z przedstawionymi osobami: ich domy, sklepy, szkoły, a także miejsca, w których ich zatrzymano czy upamiętniono. To świetne narzędzie łączące muzealną narrację z przestrzenią miasta – pokazuje, że historia nie jest zamknięta w murach muzeum, lecz wpisana w ulice, fasady budynków i miejską codzienność.
Ale Jødisk Museum Trondheim to nie tylko Holokaust. Inna ważna wystawa, zatytułowana „From Shtetl to Stiftstad”, pokazuje szerszy kontekst – opowiada o emigracji Żydów z Europy Wschodniej do Norwegii w XIX wieku, ich próbach zaadaptowania się do nowego otoczenia, tworzeniu społeczności, integracji i napięciach. Dowiemy się tutaj, jak wyglądało codzienne życie żydowskich rodzin w Trondheim, gdzie mieszkali, czym się zajmowali, jak obchodzili święta, z jakimi stereotypami musieli się zmagać.
W sezonie letnim muzeum organizuje także spacery z przewodnikiem po dzielnicy żydowskiej Trondheim, zwanej „Nerbyen”. Można podczas nich odwiedzić między innymi pomnik Cissi Klein – dziewczynki deportowanej w 1942 roku do Auschwitz, która stała się jednym z symboli norweskiego dzieciństwa przerwanego przez Holokaust.

Synagoga i Muzeum Żydów
Muzeum Nauki (Vitensenteret)
Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się typową atrakcją dla rodzin z najmłodszymi, w rzeczywistości to znacznie więcej niż interaktywne centrum nauki. Działa tu zasada: „nie tylko patrz – dotknij, uruchom, sprawdź”. Jest to idealne miejsce, aby się oderwać od klasycznego zwiedzania i na chwilę wrócić do dziecięcej ciekawości świata.
Vitensenteret jest podzielone na kilka stref tematycznych, które dotyczą różnych dziedzin nauki: fizyki, biologii, chemii, matematyki, technologii, inżynierii i astronomii. W każdej z nich możemy nie tylko przeczytać informacje na temat konkretnych zjawisk, ale też samodzielnie przeprowadzić eksperyment, uruchomić model czy przetestować teorię w praktyce.
Dla przykładu – w sekcji poświęconej optyce możemy samodzielnie ustawić soczewki i lustra, tworząc złudzenia optyczne. W innej części możemy sprawdzić, jak działa siła odśrodkowa, zbudować most z klocków konstrukcyjnych albo uruchomić symulację zderzeń cząstek. Dużą atrakcją jest także planetarium, w którym regularnie odbywają się pokazy filmowe i prezentacje o kosmosie po angielsku.
Co istotne, Vitensenteret nie ogranicza się do bycia miejscem ekspozycyjnym. Bardzo często organizowane są tutaj warsztaty, pokazy naukowe i wydarzenia tematyczne. Często są one związane z konkretnymi zjawiskami (np. energia odnawialna, robotyka, kodowanie) i prowadzone są w sposób angażujący, czyli nie jako wykłady, ale jako praktyczne sesje, których uczestnicy mają okazję „zrobić coś sami”.
Muzeum Morskie
Trondheim to miasto o bogatej historii i silnych związkach z morzem, a właśnie tutaj najlepiej zrozumiemy lokalną tożsamość i historię przez pryzmat morskiego dziedzictwa. Muzeum znajduje się w nadbrzeżnej części miasta, stanowiącej idealne tło do znajdujących się w środku wystaw.
Wśród eksponatów uwagę zwracają na siebie modele statków, które chronologicznie odzwierciedlają zmiany technologiczne oraz ewolucję designu jednostek pływających. Dodatkowo, na wystawach znajdują się rozmaite elementy wyposażenia statków, które ilustrują techniczne aspekty żeglugi. Całość opatrzona jest obszernymi opisami, które pomagają nam zrozumieć, jak skomplikowanym i wymagającym zajęciem była (i nadal jest) praca na morzu.
Kolejnym ciekawym elementem muzeum są archiwalne fotografie i dokumenty, które pokazują życie mieszkańców Trondheim oraz całej Norwegii z morskiej perspektywy. Opowieści o wyprawach, połowach, sztormach i codziennych zmaganiach z naturą nadają ekspozycji autentyczny i ludzki wymiar.
Muzeum przygotowało również specjalne strefy, gdzie młodsi goście mogą poznać podstawy nawigacji, dowiedzieć się, jak działały dawniej statki, a nawet spróbować swoich sił w budowie modeli łodzi.

Wejście do muzeum
Muzeum Przyrodnicze (NTNU Vitenskapsmuseet)
Jest to najstarsze muzeum przyrodnicze w Norwegii, funkcjonujące od 1760 roku, będące częścią Norweskiego Uniwersytetu Naukowo-Technicznego (NTNU).
Wnętrze muzeum podzielone jest na kilka części tematycznych. Zacznijmy od fauny Norwegii, gdzie znajdują się wystawy przedstawiające zwierzęta zamieszkujące lasy, góry, wybrzeża i wody fiordów. Niektóre okazy prezentowane są w kontekście ekosystemów, dzięki czemu łatwo zrozumiemy zależności między gatunkami i środowiskiem.
Ciekawą część muzeum stanowi również dział poświęcony geologii i paleontologii. Tutaj obejrzymy skamieniałości, minerały i modele pokazujące, jak kształtował się krajobraz Norwegii przez miliony lat. Są też eksponaty dotyczące trzęsień ziemi, lodowców i powstawania fiordów – wszystko wyjaśnione bez nadmiaru technicznego żargonu i mnóstwem ciekawych faktów.
Muzeum nie pomija także człowieka jako elementu przyrody. Jedna z wystaw opowiada o relacji między ludźmi a środowiskiem w Norwegii – zarówno dawniej, jak i dziś. Między innymi zobaczymy, jak zmieniały się metody zbieractwa, łowiectwa, a także podejście do ochrony przyrody i zrównoważonego rozwoju.
Zaraz za muzeum rozciąga się ogródek botaniczny należący do NTNU – niewielki, ale bardzo różnorodny. Zastaniemy tu kolekcję roślin z różnych stref klimatycznych Norwegii, a także dział z roślinami użytkowymi i leczniczymi. Spacer po ogrodzie to przyjemny dodatek do zwiedzania, szczególnie wiosną i latem, gdy wszystko kwitnie i tętni życiem. Wstęp do ogrodu jest bezpłatny.
.
Muzeum Społeczeństwa w Trondheim (Sverresborg Trøndelag Folkemuseum)
Ta instytucja daje nam możliwość dowiedzenia się, czym właściwie jest „Trondheim”. Zwiedzanie rozpoczynamy od skansenu, w którym odtworzono tradycyjne budynki, gospodarstwa i warsztaty. Spacerując po terenie muzeum, poczujemy się jak w podróży do przeszłości. Stare, drewniane domy, które są typowe dla regionu Trøndelag, stanowią doskonały przykład lokalnej architektury. Budynki są starannie odtworzone, a po wejściu do ich wnętrz, zobaczymy, jak wyglądało życie codzienne dawnych mieszkańców, jakie narzędzia i sprzęty wykorzystywali, oraz jak urządzali swoje domy.
Do szczególnie interesujących elementów skansenu należy możliwość zapoznania się z tradycyjnymi norweskimi technikami budowlanymi. Między innymi dowiemy się, jak w przeszłości wznoszono budynki przy użyciu drewnianych bali i kamienia, a także poznamy techniki używane w rolnictwie, pasterstwie czy hodowli zwierząt. Warto zwrócić uwagę na to, jak dobrze zintegrowano życie ludzi z naturą, co jest charakterystyczne dla większości tradycyjnych społeczności w Norwegii.
Muzeum Społeczeństwa posiada również szereg interaktywnych wystaw poświęconych codziennym czynnościom, które dawniej wykonywano w domach, takim jak gotowanie, tkactwo, czy szycie. Muzeum organizuje także warsztaty rzemieślnicze, podczas których będziemy mogli spróbować swoich sił w tradycyjnych technikach, takich jak robienie koralików, tkanie na krosnach, czy wyplatanie koszy.
Nie powinniśmy też pominąć ekspozycji poświęconych norweskiemu rzemiosłu i sztuce ludowej. W jednej z wystaw obejrzymy bogatą kolekcję tradycyjnych norweskich strojów, które były noszone przez mieszkańców Trøndelag. Dzięki temu zwiedzający mogą poznać różnice w strojach w zależności od regionu, a także dowiedzieć się, jakie znaczenie miały różne elementy ubioru w kontekście tożsamości społecznej i kulturowej. W muzeum znajdują się również eksponaty związane z rzemiosłem, takie jak wyroby z drewna, ceramiki, a także przedmioty codziennego użytku wykonane w dawnych warsztatach.
Nowoczesne wystawy multimedialne to kolejny atut muzeum. Przy wykorzystaniu technologii, takich jak projekcje filmowe, fotografie, interaktywne panele i rekonstrukcje, możemy odkrywać historie ożywione przez dźwięki, obrazy i opowieści. Dzięki tym wystawom możemy lepiej zrozumieć nie tylko codzienne życie dawnych mieszkańców Trondheim i Trøndelag, ale również istotne wydarzenia historyczne, które miały miejsce na tych ziemiach.
Całość pięknie uzupełniają tradycyjne norweskie festiwale, podczas których dane nam będzie uczestniczyć w obrzędach, tańcach, a także pokazach rzemiosła, tradycyjnej kuchni i sztuki ludowej.

Na terenie skansenu
Munkholmen
Ta mała wyspa, położona zaledwie kilkaset metrów od wybrzeża, jest najlepszym miejscem na chwilę oddechu. Na wyspę możemy dostać się promem, który odpływa regularnie z nabrzeża Ravnkloa w centrum Trondheim. Jest to świetna okazja, by zobaczyć Trondheim z innej perspektywy – z tafli fiordu.
Munkholmen, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy „Wyspa Mnicha”, na przestrzeni wieków pełniła wiele funkcji. Już w IX wieku istniało tu opactwo Benedyktynów (stąd też nazwa). Następnie, w XVII wieku, Duńczycy zbudowali tutaj twierdzę mającą za zadanie chronić Trondheim przed atakami od strony morza. Mniej chlubnie, twierdza była również używana jako więzienie, w którym przetrzymywano między innymi politycznych przeciwników duńskiego królestwa.
W sezonie letnim możemy wziąć udział w wycieczkach z przewodnikiem, które obejmują zwiedzanie starej fortecy. Przewodnicy opowiadają o codziennym życiu mnichów, o oblężeniach, jak i również o losach więźniów, którzy spędzali tu lata w izolacji od świata.
Munkholmen ma bardzo specyficzny klimat – trochę jak mała, prywatna wyspa, która nie została jeszcze w pełni pochłonięta przez komercję. Mimo że jest popularna, szczególnie latem, nie traci swojego lokalnego charakteru. Warto zabrać ze sobą coś do picia – chociaż jest tu kawiarnia, nie zawsze jest otwarta poza sezonem.

Wyspa Munkholmen
Muzeum Nauki Vitensenteret
Choć słowo „muzeum” może kojarzyć się z gablotami i eksponatami za szkłem, tutaj podejście jest zupełnie inne – odwiedzający nie tylko mogą, ale wręcz powinni dotykać, kręcić, przesuwać, badać i testować. To miejsce, które nie narzuca dystansu, ale zachęca do interakcji.
Już od progu wita nas przestrzeń otwarta, kolorowa, przyjazna i przede wszystkim przemyślana pod kątem użytkownika. Ekspozycje muzealne podzielone są tematycznie. Odwiedzający mogą zgłębiać różne dziedziny nauki: fizykę, chemię, biologię, matematykę, astronomię, informatykę czy ekologię. Każda sala ma swój klimat i zestaw aktywności. Przykładowo możemy zbudować i przetestować most z gąbczastych klocków, by sprawdzić, czy wytrzyma nacisk, zagrać na instrumentach tworzonych z codziennych przedmiotów, albo stanąć w roli inżyniera próbującego zoptymalizować działanie turbiny wodnej. Niektóre instalacje wymagają współpracy, więc świetna okazja, by zwiedzać w parze lub w grupie i razem dochodzić do rozwiązań.
Dużą część muzeum zajmują też symulatory i stanowiska wykorzystujące wirtualną rzeczywistość. Możemy „odlecieć” w kosmos, odbyć wirtualny spacer po wnętrzu ludzkiego organizmu, albo wejść w skórę operatora maszyny przemysłowej. Te doświadczenia są nie tylko widowiskowe, ale też zaprojektowane tak, by przekazywać konkretne informacje w przystępny sposób. Wrażenie robi również przestrzeń poświęcona energii – możemy zrozumieć, jak działa elektrownia wodna czy w jaki sposób człowiek może wytwarzać prąd, kręcąc specjalnym rowerem.
Warto zaznaczyć, że Vitensenteret nie ogranicza się do ekspozycji stałej. Regularnie odbywają się tu pokazy naukowe, warsztaty, prelekcje i wydarzenia specjalne. Często organizowane są tematyczne dni poświęcone na przykład robotyce, ekologii, ciału człowieka czy nauce o kosmosie.
.
Fjord Trondheim
Podczas pobytu w Trondheim trudno nie zauważyć, jak bardzo miasto jest związane z fiordem. Polecam wybrać się na spacer wzdłuż Ladestien, jest to ścieżka piesza i rowerowa prowadząca z centrum wzdłuż linii brzegowej. W trakcie przemierzania trasy będziemy mijać małe plaże, skały i punkty widokowe oraz tablice informacyjne o lokalnej przyrodzie i historii.
Również dla osób lubiących aktywności na wodzie, Trondheim Fjord daje kilka opcji. Wypożyczalnie kajaków i paddleboardów pojawiają się w sezonie, szczególnie w okolicach mariny Skansen. Woda w fiordzie może być chłodna, ale przy spokojnej pogodzie i dobrym ubraniu to bardzo relaksująca forma zwiedzania – szczególnie że z perspektywy wody pięknie widać inne fragmenty miasta: stocznię, port, stary most kolejowy.
No i nie zapominajmy o rejsach, które odbywają się regularnie, zwłaszcza w cieplejszych miesiącach. Większość wycieczek po Trondheim Fjord nie ogranicza się tylko do podziwiania widoków – są to także rejsy edukacyjne. Niektóre z nich koncentrują się na opowieściach o wikingach, historii regionu, czy wpływie fiordu na rozwój gospodarczy Trondheim. W ich trakcie posłuchamy ciekawych anegdot związanych z dawną żeglugą, a także poznać miejscową faunę i florę.
Jeśli szukamy bardziej intymnej atmosfery, zawsze możemy rozważyć wynajem prywatnej łodzi lub czarter rejsu na fiordzie. W Trondheim jest kilka firm, które oferują możliwość wynajmu jachtu lub małej łodzi, co pozwala na pełną swobodę w planowaniu trasy i czasu rejsu.

Miasto i Fjord Trondheim
Trøndelag Food Festival
Jeśli kochasz eksperymentować z jedzeniem i szukasz autentycznych smaków, to jest to festiwal, który musisz odwiedzić. Festiwal ma na celu promocję skandynawskich smaków i kultury kulinarnej, jednocześnie pozwalając uczestnikom na spróbowanie tradycyjnych, regionalnych potraw przygotowanych przez najlepszych kucharzy.
Festiwal jest doskonałą okazją, aby poznać najnowsze trendy kulinarne regionu, jak również skosztować potraw, które są mocno zakorzenione w tradycji. Warto zaznaczyć, że Skandynawowie słyną z wysokiej jakości składników, które są ekologiczne, lokalne i sezonowe, a na festiwalu często pojawiają się dania inspirowane zdrowym stylem życia, takie jak opcje wegańskie i roślinne alternatywy dla mięsa.
W programie festiwalu znajdują się zarówno klasyki kuchni skandynawskiej, jak i bardziej nowoczesne interpretacje znanych smaków. Najbardziej kultowe są:
-Smørrebrød, kultowe danie z Danii, które jest niczym innym jak otwartą kanapką. Najczęściej podawana jest z wędzonym łososiem, śledziem, wędliną lub jajkiem, a do tego cebula, majonez i inne dodatki.
-Gravad Lax, tradycyjny, szwedzki sposób przygotowania łososia. Łosoś jest marynowany w mieszance soli, cukru i kopru przez kilka dni, a potem podawany z chlebem żytnim i musztardą.
-Köttbullar, szwedzkie klopsiki, które od lat są symbolem skandynawskiej kuchni. Podawane z ziemniakami, sosem pieczeniowym i jagodami, stanowią jedną z ulubionych potraw na całym świecie.
Pølse med lompe, norweski hot-dog, który różni się nieco od tradycyjnego amerykańskiego hot-doga. Zamiast klasycznej bułki, pølse podaje się w miękkiej tortilli (lompe), do której dodaje się musztardę, ketchup oraz różnorodne dodatki, takie jak cebula czy surówki.
Lefse, tradycyjny norweski chlebek, przygotowywany się na bazie ziemniaków. Może być podawany na słodko, np. z cynamonem i cukrem, lub w wersji wytrawnej z wędlinami i serami.
-Mięso z renifera, które jest szczególnie popularne w Norwegii i Szwecji. Na festiwalu możemy je znaleźć w postaci wędlin lub w bardziej zaawansowanych form, np. duszone w sosie.
Co ważne, festiwal nie zapomina również o tych, którzy preferują opcje wegetariańskie i wegańskie. Na stoiskach znajdziemy na przykład roślinne burgery, sałatki czy potrawy na bazie strączków.
Festiwal odbywa się zazwyczaj latem, kiedy pogoda sprzyja takim wydarzeniom na świeżym powietrzu. Największe wydarzenia odbywają się na centralnych placach lub w parkach Trondheim, gdzie uczestnicy mogą spacerować po różnych stoiskach, spróbować potraw z całego świata, a jednocześnie cieszyć się atmosferą miasta.
Jest to wyjątkowa okazja, aby poznać Skandynawię od strony kulinarnej i skosztować produktów lokalnych, które w codziennym życiu mogą być trudno dostępne. Ponadto, w trakcie festiwalu organizowane są różne warsztaty kulinarne, pokazy gotowania, degustacje oraz inne wydarzenia towarzyszące, które sprawiają, że uczestnictwo w festiwalu staje się prawdziwą przygodą.
Kulturnatt
Jest to jedno z tych wydarzeń, które potrafią całkowicie odmienić sposób, w jaki postrzega się miasto. Na co dzień spokojne, uporządkowane Trondheim w jedną wrześniową noc ożywa w zupełnie nowy sposób. Ulice wypełniają się ludźmi, a miejsca kultury, które zazwyczaj zamykają się o określonych godzinach, pozostają otwarte do późnych godzin nocnych. Co jednak najważniejsze – wszystko, co dzieje się podczas Kulturnatt, dostępne jest za darmo.
Wydarzenie odbywa się zazwyczaj w drugiej połowie września, ale konkretny termin zmienia się co roku. Organizatorzy za każdym razem przygotowują nowy, bardzo bogaty program – kilkadziesiąt, a czasem nawet ponad sto różnych wydarzeń rozlokowanych w całym mieście. Kulturnatt to nie tylko muzea i galerie – to także biblioteki, domy kultury, uczelnie, kawiarnie, sale koncertowe, a nawet lodowiska. Co ważne, wydarzenia są przygotowywane z myślą o wszystkich grupach wiekowych – od dzieci i młodzieży, po dorosłych i seniorów. Noc kultury w Trondheim to prawdziwe święto miejskiej kreatywności.
Wystarczy zajrzeć do jednego z miejskich muzeów, aby przekonać się, jak bardzo Kulturnatt różni się od typowego dnia zwiedzania. Przykładowo, w Trøndelag Kunstmuseum możemy uczestniczyć w nocnych warsztatach artystycznych malowania masek fluorescencyjną farbą, a w bibliotekach odbywają się spotkania z autorami i prezentacje kultury imigrantów. Natomiast planetarium i Vitensenteret organizują specjalne eksperymenty, pokazy i zabawy naukowe.
Dużą popularnością cieszą się również nietypowe pokazy, na przykład: silent disco na rynku, pokazy laserowe na fasadach budynków, czy projekcje filmowe na ścianach kamienic. To wszystko sprawia, że nawet dobrze znane ulice i budynki nabierają zupełnie nowego charakteru.
Kulturnatt to także doskonała okazja do odwiedzenia miejsc, do których na co dzień nie tak łatwo się dostać. W poprzednich edycjach można było wejść za kulisy teatru, zwiedzić zabytkowe budynki uniwersytetu, posłuchać wykładu w starej sali wykładowej NTNU albo wziąć udział w warsztatach kaligrafii w zamkniętym zazwyczaj klasztorze.
.
Olavsfest
Festiwal ma swoje korzenie w tradycji obchodów dnia św. Olafa, patrona Norwegii, który zginął w bitwie pod Stiklestad w 1030 roku. Olavsfest odbywa się zwykle w dniach od 28 lipca do 3 sierpnia, a jego głównym punktem jest Katedra Nidaros.
Program festiwalu jest zróżnicowany, obejmując koncerty, przedstawienia teatralne, warsztaty, wykłady, procesje religijne oraz wydarzenia plenerowe.W 2025 roku tematem przewodnim będzie „Flukt” (Ucieczka), koncentrujący się na kwestiach migracji, uchodźstwa oraz globalnych kryzysów. Taki temat wpisuje się w aktualne wyzwania współczesnego świata, dając uczestnikom festiwalu możliwość refleksji na temat przemian społecznych, politycznych i kulturowych. W ramach tego tematu, w Trondheim odbędą się projekty artystyczne, które będą poruszać problematykę migracji, uchodźstwa oraz zmian klimatycznych, z naciskiem na solidarność i zrozumienie między różnymi narodami.
Ważnym punktem programu festiwalu są również koncerty i występy artystów ulicznych, którzy tworzą niezapomnianą atmosferę w centrum miasta. Na scenach Trondheim odbywają się przedstawienia teatralne, spektakle improwizowane oraz kabarety. Wielu artystów wykorzystuje różne przestrzenie, aby zaprezentować swoje dzieła w nietypowy sposób. Dodatkowo organizowane są warsztaty artystyczne, które pozwolą nam na twórcze wyrażenie siebie.
Jednym z wyróżniających się aspektów festiwalu Olavsfest jest także jego otwartość na tematykę społeczną i międzynarodową. Festiwal stał się platformą do rozmów na temat współczesnych wyzwań społecznych, takich jak prawa człowieka, migracja, zmiany klimatyczne czy kryzysy humanitarne. Organizowane są panele dyskusyjne, wykłady i prezentacje, które pozwalają uczestnikom festiwalu na refleksję nad aktualnymi problemami, zarówno w kontekście globalnym, jak i lokalnym.
Również miasto Trondheim, z jego urokliwymi uliczkami i zabytkowymi budynkami staje się integralną częścią festiwalu. Wiele restauracji i kawiarni w centrum miasta oferuje specjalne menu inspirowane norweską tradycją kulinarną, co stanowi doskonałą okazję do spróbowania regionalnych smaków, takich jak tradycyjny brunost (norweski ser brązowy) czy świeże owoce morza.

Główna parada
Hostele
Trondheim, choć nie jest najtańszym miastem w Norwegii, oferuje kilka świetnych hosteli, które łączą wygodę z przystępnymi cenami. Niezależnie od tego, czy szukasz miejsca w samym centrum, czy bardziej spokojnej okolicy, łatwo znajdziesz opcję, która odpowiada Twoim potrzebom. Oto polecane hostele:
Trondheim Vandrerhjem – St. Olav Hotel. Jest to jeden z najbardziej popularnych hosteli w Trondheim i doskonały wybór dla turystów szukających prostego, ale komfortowego zakwaterowania w centrum miasta. Hostel posiada zarówno jednoosobowe pokoje od 300 NOK, jak i wieloosobowe od 600 NOK.
Położony w samym sercu miasta, City Living Hostel posiada dobrze wyposażone pokoje, a także przestronną kuchnię, gdzie możemy przygotowywać posiłki. Warto dodać, że City Living Hostel znajduje się blisko głównych przystanków komunikacji miejskiej, co czyni go świetnym wyborem do poruszania się po Trondheim. Łóżko w pokoju wieloosobowym kosztuje od 350 NOK za noc, a pokój dwuosobowy od 700 NOK za noc
Jeśli chcesz poczuć się jak prawdziwy pielgrzym, grimsherberge – Nidaros Pilegrimsgård z pewnością Cię zainteresuje. Znajduje się tuż obok katedry Nidaros i stanowi popularne miejsce zatrzymania dla podróżujących wzdłuż norweskiego szlaku pielgrzymkowego. Łóżko w pokoju wieloosobowym kosztuje od 300 za noc, a pokój dwuosobowy od 600 NOK za noc.
Z kolei Smart Hostel Trondheim znajduje się nieco dalej od centrum, ale wciąż w dogodnej lokalizacji w pobliżu wielu sklepów, kawiarni i restauracji oraz jest dobrze skomunikowany. Hostel posiada bezpłatne Wi-Fi oraz dostęp do kuchni. Łóżko w pokoju wieloosobowym kosztuje od 350 NOK za noc, a pokój dwuosobowy od 700NOK za noc

Rzeka Nidelva
Tanie hotele
Jeśli planujesz wizytę w Trondheim i nie chcesz przepłacać, te hotele zapewnią Ci wygodne warunki w rozsądnej cenie. Poniżej lista najbardziej polecanych tanich hoteli z dobrymi opiniami i rozsądnymi cenami:
City Living Schøller Hotel to jeden z popularniejszych niedrogich hoteli w Trondheim, znajdujący się tuż przy głównym placu – Torvet. W hotelu znajduje się także wspólna kuchnia, dzięki której możemy samodzielnie przygotować posiłki. Ceny zaczynają się od 700 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
P-Hotels Trondheim. Ten hotel znajduje się kilka minut spacerem od głównego dworca kolejowego i autobusowego. Pokoje są niewielkie, ale czyste, z prywatnymi łazienkami i Wi-Fi. Ceny zaczynają się od 650 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
City Living Hotel Lipp to siostrzany obiekt wspomnianego wcześniej Schøller Hotel, również położony bardzo blisko ścisłego centrum – przy głównej ulicy handlowej Nordre gate. Styl hotelu jest nowoczesny, minimalistyczny, pokoje mają Wi-Fi, a obsługa działa na zasadzie bezkontaktowego check-inu. Ceny zaczynają się od 600 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
Elgeseter Hotel jest natomiast położony kilkanaście minut spacerem od katedry Nidaros, w spokojniejszej części miasta. Hotel oferuje wygodne pokoje z prywatną łazienką, śniadaniem w cenie i dostępem do Wi-Fi. Ceny zaczynają się od od 850 NOK za noc w pokoju dwuosobowym (ze śniadaniem).
Średniej klasy hotele
Jest to świetny balans pomiędzy jakością, a ceną. Komfortowe łóżko, dobra lokalizacja i często bardzo smaczne śniadanie – oto co czeka w tych obiektach. Polecane hotele, które zbierają świetne opinie i oferują dobrą relację jakości do ceny:
Radisson Blu Royal Garden Hotel to o jeden z najczęściej polecanych hoteli w Trondheim, idealny dla osób, które chcą być blisko centrum, ale w spokojnej okolicy. Położony jest nad rzeką Nidelva, kilka minut spacerem od głównych atrakcji – katedry Nidaros, mostu Gamle Bybro i dzielnicy Bakklandet. Hotel posiada restaurację z panoramicznym widokiem, lobby bar i centrum fitness. Śniadania serwowane w formie bufetu są bardzo wysoko oceniane przez gości. Ceny zaczynają się od 1 200 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
Scandic Nidelven. Ten hotel znany jest z najlepszych hotelowych śniadań w Norwegii – wielokrotnie nagradzanych przez lokalne media i gości. Znajduje się tuż przy rzece, około 10 minut spacerem od centrum i dworca kolejowego. Na miejscu dostępna jest siłownia, restauracja, bar i przestrzenie do pracy. Dla osób podróżujących służbowo to świetna opcja. Ceny zaczynają się od 1 400 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
Clarion Hotel Trondheim, położony ołożony przy nabrzeżu, blisko Muzeum Nauki i Technologii oraz centrum koncertowego Rockheim. To nowoczesny, duży hotel z ponad 400 pokojami, restauracją i barem na dachu, z którego rozciąga się widok na fiord. Clarion ma wszystko, co potrzebne do komfortowego pobytu – od dobrego Wi-Fi, przez smaczne śniadania, aż po duże i ciche pokoje. Dla rodzin będzie to trafiony wybór. Ceny zaczynają się od 1 300 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
Quality Hotel Prinsen. Mieści się on w zabytkowym budynku w samym sercu Trondheim, przy ruchliwym placu z restauracjami i kawiarniami. Goście chwalą zarówno styl wnętrza, jak i jakość śniadań. W hotelu znajduje się też popularna kawiarnia oraz przestrzeń do pracy, co czyni go atrakcyjnym również dla osób podróżujących służbowo. Ceny zaczynają się od 1 200 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
Comfort Hotel Trondheim. Jeśli szukamy bardziej budżetowej opcji w kategorii średnich hoteli, Comfort Hotel to bardzo rozsądny wybór. Znajduje się w centrum miasta i oferuje dostęp do siłowni, sali śniadaniowej i przestrzeni coworkingowej. Hotel jest bardziej „casualowy” niż inne w tej kategorii, ale dla osób podróżujących na lekko (np. z plecakiem lub tylko z bagażem podręcznym) będzie wystarczająco komfortowy. Ceny zaczynają się od 1 000 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.

Na Starym Mieście
Luksusowe hotele
W Trondheim znajdziemy też kilka hoteli klasy premium, które spełnią oczekiwania nawet najbardziej wymagających gości. Oto zestawienie trzech najlepszych luksusowych hoteli w mieście:
Britannia Hotel to najbardziej ekskluzywny hotel w Trondheim, otwarty w 1870 roku i po generalnym remoncie w 2019 roku. Wnętrza są eleganckie, a pokoje wyposażone w marmurowe łazienki, ekspresy Nespresso i klimatyzację. Do dyspozycji gości: duże spa, basen, sauna, siłownia i aż 6 restauracji i barów. Na szczególną uwagę zasługuje restauracja Speilsalen, która zdobyła gwiazdkę Michelin i oferuje fine dining na światowym poziomie. Ceny zaczynają się od 2 500 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
Clarion Hotel & Congress Trondheim to nowoczesny hotel położony tuż przy nabrzeżu, z widokiem na fiord. Charakteryzuje się dużymi przeszklonymi przestrzeniami i eleganckim designem. Znajduje się tu bar na dachu z panoramą na miasto i wodę, a także świetnie oceniana restauracja, sale konferencyjne i centrum fitness. Hotel organizuje liczne wydarzenia biznesowe i jest popularny wśród osób podróżujących służbowo, ale również doskonale sprawdza się dla turystów, którzy chcą wypocząć w wysokim standardzie i blisko centrum. Ceny zaczynają się od 1 800 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
Radisson Blu Royal Garden Hotel. Ten czterogwiazdkowy hotel znajduje się bezpośrednio przy rzece Nidelva, zaledwie kilka minut spacerem od katedry Nidaros i dzielnicy Bakklandet. Architektonicznie nawiązuje do… starych norweskich. Hotel posiada restaurację serwującą dania z lokalnych produktów, bar oraz centrum fitness. Śniadania są bardzo dobrze oceniane, a lokalizacja umożliwia szybkie dotarcie pieszo do najważniejszych atrakcji miasta. Ceny zaczynają się od 1 400 NOK za noc w pokoju dwuosobowym.
Apartamenty i Airbnb
Podróżując do Trondheim, warto rozważyć wynajem apartamentu lub noclegu przez Airbnb. To idealna opcja, jeśli chcemy mieć więcej prywatności, dostęp do kuchni i poczuć się jak w domu. Apartamenty świetnie sprawdzają się także dla rodzin, grup znajomych i osób, które zostają w mieście dłużej niż na jedną noc. Oto najciekawsze i dobrze oceniane propozycje – zarówno przez Airbnb, jak i inne platformy rezerwacyjne:
Solsiden Apartments to eleganckie apartamenty zlokalizowane w nowym kompleksie mieszkalnym. Każdy z nich ma w pełni wyposażoną kuchnię, łazienkę, pralkę i przestrzeń do pracy. Ceny zaczynają się od 1000 NOK za mały apartament.
Airbnb – Studio przy Bakklandet znajduje się w starym stylowym drewnianym budynku. W środku znajduje się aneks kuchenny i szybkie Wi-Fi, a gospodarze chętnie podpowiedzą, co warto zobaczyć w okolicy. Ceny zaczynają się od 900 NOK.
Airbnb – Nowoczesny apartament z balkonem z pięknym widokiem na miasto. Do dyspozycji gości jest sypialnia, salon z aneksem kuchennym, łazienka z pralką, a także bezpłatny parking. Ceny zaczynają się od 1 200 NOK.
Leilighetshotell Trondheim (Apartment Hotel) Jest to sieć apartamentów na wynajem krótkoterminowy – każdy jest w pełni umeblowany i wyposażony. Dostępne są pokoje dla jednej osoby, jak i większe mieszkania, w centrum miasta, jak i w bardziej zacisznych dzielnicach. Ceny zaczynają się od 900 NOK za mały apartament.

Wschód słońca i Katedra Nidaros
Ceny jedzenia
Ceny za obiad w mniej formalnym lokalu wahają się w okolicy 180 do 250 NOK. To koszt typowego posiłku w bistro lub barze, gdzie możemy zjeść danie dnia. Natomiast w restauracjach średniej klasy, serwujących dania główne z lokalnych składników, ceny wahają się od 250 do 400 NOK za posiłek. Natomiast ceny w fast foodzie za typowy zestaw z burgerem i frytkami wynoszą od 100 do 150 NOK.
Norwegowie uwielbiają kawę, więc każda kawiarnia ma w swojej ofercie szeroki wybór napojów. Ceny za filiżankę espresso lub kawy latte wahają się od 40 do 60 NOK. Większość lokali oferuje także kawę na wynos, co może być świetną opcją na szybkie zaspokojenie pragnienia.
Natomiast ceny piwa w norweskich barach mogą zaskoczyć. Za jedno piwo (0,5 l) zapłacimy zazwyczaj 80-120 NOK, w zależności od lokalizacji i prestiżu lokalu. Norwegowie mają nałożone ogromne podatki na alkohol, co podnosi ceny.
Zakupy spożywcze
Jeśli planujesz samodzielne gotowanie, zakupy spożywcze będą stanowiły ważną część Twojego budżetu. Trondheim ma kilka dużych sieci spożywczych, z których najbardziej polecane są Rema 1000 i Coop. Orientacyjne ceny:
Chleb (1 bochenek) 30-40 NOK,
Mleko (1 litr) 20-25 NOK,
Jajka (10 sztuk) 30-40 NOK,
Ser (1 kg) 120-180 NOK,
Kurczak (1 kg) 130-150 NOK,
Pomarańcze (1 kg) 30-40 NOK,
Ziemniaki (1 kg) 25-40 NOK,
Ceny komunikacji miejskiej
Trondheim ma dobrze rozwiniętą komunikację publiczną, obejmującą autobusy i rowery miejskie. Bilet jednorazowy kosztuje około 40 NOK i jest ważny przez godzinę, z kolei bilet dzienny kosztuje około 120 NOK. Jeśli planujesz dłuższy pobyt, bilet tygodniowy kosztuje około 270-300 NOK.
Taksówki w Trondheim są również drogie, ceny zaczynają się od 100 NOK za start, a za każdy kolejny kilometr zapłacimy około 15 NOK. Miasto udostępnia również rowery miejskie, które możemy wypożyczyć za pomocą aplikacji. Ceny zaczynają się od około 40 NOK za godzinę.

W centrum Trondheim
Zarezerwuj z wyprzedzeniem – nawet tanie hotele w Trondheim potrafią się szybko zapełniać, zwłaszcza w sezonie letnim i w weekendy.
Szukaj opcji z kuchnią – samodzielne gotowanie to najprostszy sposób na zaoszczędzenie w Norwegii.
Sprawdź warunki rezygnacji – ceny w Norwegii mogą się dynamicznie zmieniać, warto wybrać opcję z możliwością darmowego odwołania rezerwacji.
Rezerwacja z wyprzedzeniem – Trondheim to popularne miasto, zwłaszcza w okresie letnim, więc warto rezerwować noclegi z wyprzedzeniem.
Transport publiczny – Choć niektóre hotele czy hostele znajdują się nieco dalej od centrum, Trondheim ma bardzo dobrze rozwiniętą sieć transportu publicznego, więc nie będziesz miał problemów z dotarciem do głównych atrakcji.

Rzeka Nidelva i Uniwersytet w tle
Jeżeli treści na blogu wprowadzają Cię w dobry nastrój, odpocznij i ciesz się podróżą przy filiżance dobrej kawy. Mnie też możesz postawić kawę. Dziękuję za wsparcie 🙂







